Sąd w Lublinie skazał mężczyznę na sześć lat więzienia za śmiertelne pobicie żony i pozostawienie jej na mrozie
Sąd Okręgowy w Lublinie wymierzył łączną karę sześciu lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności Michałowi M., który dotkliwie pobił swoją żonę i pozostawił ją na zewnątrz w ujemnej temperaturze.
Wyrok sądu okręgowego
2 października 2026 r. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał 48-letniego mężczyznę, zidentyfikowanego w aktach sprawy jako Michał M., w związku ze śmiertelnym pobiciem jego żony, Pauliny M. Sąd wymierzył łączną karę sześciu lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności po procesie toczącym się za zamkniętymi drzwiami, co miało na celu ochronę prywatności rodziny ofiary. Choć prokuratura początkowo oskarżyła oskarżonego o zabójstwo z zamiarem ewentualnym, przewodniczący składu sędzia Piotr Łaguna zmienił kwalifikację prawną czynu na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią. Za to przestępstwo sąd orzekł karę sześciu lat więzienia, a dodatkowe trzy miesiące za nielegalną produkcję alkoholu.
Sąd połączył jednostkowe kary na podstawie artykułów 85 i 86 Kodeksu karnego w jeden wyrok łączny. Sędzia Piotr Łaguna wskazał postawę oskarżonego oraz wyrażoną przez niego skruchę w trakcie procesu jako istotne okoliczności łagodzące przy wymiarze kary.
Jako okoliczność łagodzącą sąd wziął pod uwagę postawę oskarżonego w toku postępowania, jego skruchę oraz fakt, że oskarżony poczuł się odpowiedzialny za swoje czyny i przyznał się do winy.
Szczegóły zdarzenia w Dąbrowie-Kolonii
Do tragicznego zdarzenia doszło w lutym 2025 r. we wsi Dąbrowa-Kolonia w gminie Trzydnik Duży w powiecie kraśnickim. Według ustaleń sądu małżonkowie wrócili wieczorem do domu po spożyciu alkoholu na spotkaniu ze znajomymi. Spór wybuchł, gdy mąż zorientował się, że nie ma kluczy do mieszkania. Śledczy ustalili, że ofiara początkowo uderzyła mężczyznę w twarz podczas kłótni. Oskarżony, ważący wówczas około 120 kilogramów, odpowiedział, popychając żonę co najmniej dwukrotnie na drewniane drzwi wejściowe z wystającymi elementami.
Siła popchnięcia spowodowała, że ofiara uderzyła głową o drzwi i ścianę, po czym upadła na betonowy chodnik. Następnie oskarżony zadał jej liczne obrażenia przy użyciu nieustalonego narzędzia, co doprowadziło do złamań żeber, pęknięć czaszki i urazów mózgu. Zamiast udzielić pomocy, oskarżony pozostawił nieprzytomną żonę na zewnątrz w ujemnej temperaturze i udał się do domu krewnego.
- Spór przed domem; oskarżony popycha i bije żonę, po czym pozostawia ją na zewnątrz w mroźną pogodę
- Oskarżony wraca do domu, wyważa drzwi, wciąga żonę do środka na podłogę i przykrywa ją kocem
- Ratownicy medyczni mierzą temperaturę ciała ofiary na 24,1 stopnia Celsjusza i przewożą ją do szpitala
- Paulina M. umiera w szpitalu w wyniku urazów głowy i głębokiej hipotermii
- Sąd Okręgowy w Lublinie wydaje wyrok łączny sześciu lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności
Reakcja służb i ustalenia medyczne
W nocy oskarżony obudził się, wrócił na posesję i wyważył drzwi wejściowe. Nie mogąc wciągnąć żony na łóżko, przeciągnął ją do środka na podłogę i przykrył kocem. Następnego dnia rano próbował dobudzić nieprzytomną kobietę, a następnie wezwał służby ratunkowe. Ratownicy medyczni na miejscu odnotowali rozległe urazy czaszki oraz głęboką hipotermię, mierząc temperaturę głęboką ciała na poziomie 24,1 stopnia Celsjusza.
Ofiara została natychmiast przewieziona do szpitala regionalnego na oddział intensywnej terapii. Mimo wysiłków lekarzy zmarła tego samego popołudnia w wyniku odniesionych obrażeń i hipotermii. Podczas przeszukania domu przez policję ujawniono sprzęt do nielegalnej produkcji alkoholu, co skutkowało postawieniem drugiego zarzutu uwzględnionego w wyroku.
Stanowisko prokuratury i kwalifikacja prawna
Po ogłoszeniu wyroku prokurator Małgorzata Dziedzic z Prokuratury Rejonowej w Kraśniku stwierdziła, że zmiana kwalifikacji czynu przez sąd była zgodna z materiałem dowodowym. Zauważyła, że sprawy dotyczące śmiertelnych awantur często znajdują się na granicy między zabójstwem a ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu skutkującym śmiercią.
W mojej ocenie, jeśli chodzi o kwalifikację prawną czynu, sąd poczynił prawidłowe ustalenia.
Prokuratura poinformowała, że nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej apelacji od nieprawomocnego wyroku.


