
Francuski sąd rozstrzygnie o starcie Marine Le Pen w wyborach prezydenckich – wyrok apelacyjny na horyzoncie
Paryski Sąd Apelacyjny ogłosi, czy Marine Le Pen może ubiegać się o urząd prezydenta w 2027 r. po skazaniu za sprzeniewierzenie funduszy UE. Oczekiwany około godziny 13:30 wyrok może zakończyć jej karierę polityczną lub utorować jej drogę do Pałacu Elizejskiego.
Dzisiejszy wyrok
Marine Le Pen, 57-letnia liderka francuskiej skrajnej prawicy, pozna dziś po południu swój polityczny los w Pałacu Sprawiedliwości w Paryżu. Przewodnicząca składu sędziowskiego Michèle Agui ma odczytać wyrok około godziny 13:20 czasu lokalnego. Sąd apelacyjny zdecyduje, czy utrzymać, zmniejszyć, czy uchylić pięcioletni zakaz sprawowania urzędów publicznych nałożony na Le Pen w marcu 2025 r. za defraudację środków Parlamentu Europejskiego.
Le Pen nie będzie mówić bezpośrednio po opuszczeniu sali sądowej. Według trzech działaczy Zgromadzenia Narodowego cytowanych przez Politico, uda się prosto do siedziby partii na spotkanie z Jordanem Bardellą, przewodniczącym partii i jej wyznaczonym następcą. O godzinie 20:00 udzieli swojego pierwszego wywiadu po wyroku w telewizji publicznej.
- Le Pen pełni funkcję posłanki do Parlamentu Europejskiego.
- Obejmuje przywództwo Frontu Narodowego po swoim ojcu Jean-Marie Le Penie.
- Przegrywa drugą turę wyborów prezydenckich z Emmanuelem Macronem.
- Zmienia nazwę partii na Zgromadzenie Narodowe (Rassemblement National).
- Ponownie pokonana przez Macrona w drugiej turze wyborów prezydenckich.
- Prowadzi partię do najlepszego wyniku w wyborach parlamentarnych, zdobywając 143 mandaty.
- Skazana za sprzeniewierzenie funduszy UE; otrzymuje pięcioletni zakaz sprawowania urzędów publicznych.
- Odprawa apelacyjna; prokurator wnioskuje o rok aresztu domowego, ale utrzymuje zakaz.
- Oczekiwany wyrok apelacyjny o godz. 13:30 w Paryżu.
Sprawa przeciwko Le Pen
31 marca 2025 r. paryski sąd uznał Marine Le Pen za winną sprzeniewierzenia funduszy UE w latach 2004–2016. Została skazana na pięcioletni zakaz sprawowania urzędów wybieralnych oraz karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd orzekł, że zatwierdziła lub tolerowała system, w którym pracownicy partii byli opłacani jako asystenci parlamentarni, podczas gdy faktycznie pracowali dla Zgromadzenia Narodowego we Francji. Le Pen nazwała wyrok „politycznym” ruchem mającym zablokować jej czwartą kandydaturę na prezydenta.
Podczas rozprawy apelacyjnej w lutym 2026 r. prokurator zażądał zmniejszenia wyroku do jednego roku w areszcie domowym z dozorem elektronicznym, ale podtrzymał pięcioletni zakaz sprawowania urzędów. Le Pen przyznała, że „popełniono błąd”, ale nalegała, że partia działała w dobrej wierze. Według pierwotnego wyroku łączna kwota wyniosła 2,9 mln euro.
Skutki polityczne i Bardella
Jeśli zakaz zostanie utrzymany, Jordan Bardella, 30-letni przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, zostanie kandydatem partii w wyborach 18 kwietnia 2027 r. Bardella powiedział w poniedziałek, że jest „gotów ponieść konsekwencje” decyzji sądu, a partia „przygotowała się na każdy możliwy scenariusz”.
Chcę potwierdzić moje pełne poparcie, moją absolutną przyjaźń i przypomnieć jej, że związałem się z nią politycznie.
Le Pen i Bardella zorganizowali w poniedziałek wspólny wiec plenerowy w Liévin w północnej Francji, aby rozwiać pogłoski o wewnętrznych podziałach. Le Pen napisała w mediach społecznościowych: „Razem, aż do zwycięstwa”. Partia spodziewała się 1200 zwolenników, choć kilka miejsc pozostało pustych.
Co mówią sondaże
Wszystkie sondaże przed wyborami prezydenckimi stawiają Zgromadzenie Narodowe na pierwszym miejscu, z poparciem między 32% a 35%, gdy kandydatką jest Le Pen. Badanie Ifop z zeszłego miesiąca wykazało, że Bardella wygrałby pierwszą turę z wynikiem do 37%, dając mu przewagę ponad 15 punktów procentowych nad najbliższym rywalem. Centrowy blok byłego premiera Édouarda Philippe'a plasuje się na poziomie 18–23%.
- Marine Le Pen (ZN)
- 33.5 %
- Jordan Bardella (ZN)
- 37 %
Niezłomność Le Pen
Le Pen powiedziała, że pozostanie aktywna politycznie niezależnie od wyniku. „To już nie zależy ode mnie” – powiedziała ankieterowi w środę. „Ale będę nadal walczyć i będę nadal działaczką”. Wcześniej w tym tygodniu oświadczyła również: „Nie boję się. Jeśli będę mogła być kandydatką, będę nią, tak długo, jak będę w stanie prowadzić kampanię”.
To już nie zależy ode mnie. Ale będę nadal walczyć i będę nadal działaczką.
Analitycy uważają całkowite uniewinnienie za najmniej prawdopodobny scenariusz. Sąd może skrócić zakaz do dwóch lat lub mniej, a nawet uchylić go w całości, ponieważ Le Pen już od 31 marca 2025 r. podlega zakazowi sprawowania urzędów. Decyzja o utrzymaniu pięcioletniego zakazu formalnie zakończyłaby jej ambicje prezydenckie i przekazałaby kandydaturę Bardelli.


