
Wyborcza prezydencka w Kolumbii – do drugiej tury przechodzą prawicowy „Tygrys” de la Espriella i lewicowiec Cepeda
Prawicowy populista Abelardo de la Espriella i lewicowy senator Iván Cepeda zmierzą się w drugiej turze wyborów prezydenckich w Kolumbii 21 czerwca po polaryzującej pierwszej rundzie, w której de la Espriella osiągnął lepszy wynik niż oczekiwano.
Wyborcza prezydencka w Kolumbii zmierza do drugiej tury 21 czerwca po ostro spolaryzowanym głosowaniu w pierwszej rundzie w niedzielę, co stawia naprzeciw siebie prawicowego populistę Abelarda de la Espriellę i lewicowego senatora Ivana Cepedę. Głosowanie odbyło się pod koniec najkrwawszej kampanii od ponad dekady, w cieniu nasilenia przemocy ze strony grup zbrojnych.
Wyniki pierwszej tury
Po przeliczeniu ponad 98% głosów, de la Espriella prowadził z około 44% głosów, podczas gdy Cepeda uzyskał około 41%. Konserwatywna senator Paloma Valencia, popierana przez byłego prezydenta Álvara Uribe, zajęła odległe trzecie miejsce z mniej niż 7%. Ponieważ żaden kandydat nie uzyskał bezwzględnej większości, dwóch liderów przechodzi do drugiej tury.
Na zawsze zmienimy historię Kolumbii. W drugiej turze pokonamy tyranię i absolutyzm.
Silny wynik de la Esprielli zaskoczył obserwatorów, ponieważ przedwyborcze sondaże konsekwentnie umieszczały go na drugim miejscu za Cepedą. Jego zwolennicy świętowali kawalkadami samochodów przez centrum Bogoty, trąbiąc i machając flagami narodowymi, podczas gdy tysiące zebrały się na nabrzeżu w Barranquilli, czekając na jego przybycie.
Kandydaci
De la Espriella, 47-letni milioner, prawnik, biznesmen i piosenkarz, który nazywa siebie „Tygrysem”, prowadził kampanię jako polityczny outsider i wielbiciel prezydenta USA Donalda Trumpa. Obiecywał „plan szokowy” mający na celu konfrontację z grupami zbrojnymi za pomocą operacji powietrznych, lądowych i morskich, w tym natychmiastowe bombardowanie tego, co nazywał obozami narkoterrorystów. Ze względu na zagrożenia bezpieczeństwa prowadził kampanię za kuloodpornym szkłem.
Natychmiast zaczniemy bombardować obozy narkoterrorystów.
Cepeda, 63-letni obrońca praw człowieka, filozof i senator, jest politycznym spadkobiercą odchodzącego prezydenta Gustava Petro. Zobowiązał się do kontynuowania strategii Petro polegającej na negocjacjach pokojowych z dysydenckimi grupami zbrojnymi, które dominują w światowej produkcji kokainy, przy jednoczesnym inwestowaniu w programy społeczne i oddaniu państwa „na służbę” wykluczonych.
Brutalna kampania
Niedzielne głosowanie było zwieńczeniem najbrutalniejszej kampanii wyborczej w Kolumbii od ponad dekady. Wyścig naznaczony był zabójstwem czołowego kandydata na prezydenta oraz serią zamachów bombowych na południu kraju, w których zginęły dziesiątki osób. W tygodniach poprzedzających głosowanie nasiliły się ataki samochodami-pułapkami, ataki dronów oraz ataki na cywilów, żołnierzy i policję.
Kristin Wesemann, szefowa biura Fundacji Konrada Adenauera w Kolumbii, określiła to jako „jedną z najgorszych fal przemocy w ostatnich latach”. Eksperci twierdzą, że grupy zbrojne zajmujące się handlem narkotykami, nielegalnym wydobyciem i wymuszeniami wykorzystały negocjacje pokojowe Petro do wzmocnienia swoich pozycji.
Dziedzictwo Petro na szali
Wybory są powszechnie postrzegane jako referendum w sprawie czteroletniej kadencji Petro. Pierwszy lewicowy prezydent Kolumbii, któremu konstytucja zabrania ubiegania się o reelekcję, podniósł płacę minimalną o 75%, rozszerzył programy społeczne i zmniejszył ubóstwo. Ale krytycy twierdzą, że jego strategia „totalnego pokoju” dała grupom przestępczym wolną rękę, podsycając przemoc i rekordowy eksport kokainy.
Ten rząd naprawdę wzmocnił grupy zbrojne, będąc tak miękkim.
Droga do drugiej tury
Valencia, która uzyskała około 6-7% głosów, uznała porażkę i ogłosiła poparcie dla de la Esprielli. W drugiej turze 21 czerwca obaj kandydaci będą rywalizować o zdobycie głosów około 45% uprawnionych do głosowania, którzy wstrzymali się od głosu w pierwszej rundzie – wielu z nich, według doniesień, było rozczarowanych polaryzującym klimatem kampanii. Niektórzy obserwatorzy sugerują, że kandydat, który zdoła zaprezentować bardziej instytucjonalny wizerunek, może zostać nagrodzony.
- Abelardo de la Espriella
- 44 %
- Iván Cepeda
- 41 %
- Paloma Valencia
- 7 %
- Sergio Fajardo
- 4.26 %
- Claudia López
- 0.94 %
- Paloma Valencia wygrywa prawicowe prawybory z 3,2 mln głosów
- Głosowanie w pierwszej turze w trakcie najkrwawszej kampanii od ponad dekady
- De la Espriella (~44%) i Cepeda (~41%) potwierdzeni w drugiej turze; Valencia uznaje porażkę i popiera de la Espriellę
- Planowana druga tura wyborów prezydenckich


