Mediolańscy prokuratorzy domagają się postawienia senator w stan oskarżenia wraz z 14 innymi osobami i jedną spółką w związku z zarzutami o oszukańcze bankructwo, fałszowanie ksiąg rachunkowych oraz oszustwa na szkodę państwa.
Prokuratorzy zarzucają wypłatę dywidend na kwotę ponad 4,1 mln euro w 2015 r. w Ki Group Holding oraz wynagrodzenia dla dyrektorów Bioera przekraczające 2,1 mln euro w latach 2018–2023.
Prokuratura twierdzi, że 3,3 mln euro uzyskane w 2021 r. w ramach środków wsparcia pandemicznego pozyskano bez spełnienia wymogów prawnych.
Mediolańscy prokuratorzy złożyli wniosek o postawienie w stan oskarżenia Danieli Santanchè, senator z ramienia partii Bracia Włosi (FdI) i byłej minister turystyki. Wniosek obejmuje również 14 innych osób oraz jedną spółkę. Zarzuty dotyczą oszukańczego bankructwa, fałszowania ksiąg rachunkowych oraz oszustw na szkodę państwa, a wszystko to wiąże się z upadkiem Ki Group, Ki Group Holding, Bioera oraz Umbria srl. Prokuratorzy Luigi Luzi i Guido Schininà złożyli wniosek wspólnie z zastępcą prokuratora naczelnego Roberto Pellicano. Sprawa opiera się na dochodzeniu jednostki policji finansowej Guardia di Finanza, które zakończono w połowie lipca. Teraz sędzia sądu wstępnego (gup) zdecyduje, czy sprawa trafi na wokandę.
Wniosek dotyczy również syna, byłego partnera oraz siostry senator. W porównaniu z zamknięciem dochodzenia w lipcu, jedna sprawa została wyłączona do odrębnego postępowania z wnioskiem o umorzenie. Santanchè pełniła funkcje w Bioera-Ki Group, której spółka matka zbankrutowała pod koniec 2024 r. Upadłości stanowią sedno postępowania, a zarzuty odnoszą się do spółek wymienionych we wniosku. W Mediolanie toczy się już przeciwko niej osobna sprawa dotycząca domniemanego fałszowania ksiąg rachunkowych w Visibilia.
Prokuratorzy twierdzą, że Ki Group Holding znajdowała się w trudnej sytuacji finansowej, gdy jej dyrektorzy wypłacili sobie w 2015 r. dywidendy o wartości ponad 4,1 mln euro, mimo że skonsolidowane sprawozdania wykazywały stratę. Zarzucają również wykazanie fikcyjnych zysków kapitałowych na kwotę prawie 12 mln euro oraz nieprawidłowe wykorzystanie jednej z dwóch pożyczek bankowych o łącznej wartości 2,4 mln euro, uzyskanych w 2020 r. W spółce Bioera, gdzie Santanchè była prezesem w latach 2012–2022, dyrektorzy mieli otrzymać w latach 2018–2023 wynagrodzenia przekraczające 2,1 mln euro, co prokuratorzy uznają za nieproporcjonalne do kondycji finansowej firmy. Oskarżeni mieli również ukryć utratę całego kapitału zakładowego, do której doszło w 2019 r.
Jeden z zarzutów dotyczy Invitalia, która w 2021 r. miała przyznać pożyczkę w wysokości 2,7 mln euro oraz ulgę podatkową w wysokości 600 tys. euro w ramach środków wsparcia przedsiębiorstw wprowadzonych podczas pandemii. Prokuratorzy twierdzą, że fundusze uzyskano bez spełnienia wymogów prawnych, a raporty wskazują na łączną kwotę 3,3 mln euro. Domniemane oszustwo polegało zatem na wprowadzeniu Invitalia w błąd w celu uzyskania wsparcia, do którego spółki nie miały prawa.
Dane z tekstu artykułu
Santanchè odrzuciła oskarżenia. Jej prawnicy stwierdzili w lipcu, że działała zgodnie z prawem. Sędzia sądu wstępnego oceni wniosek prokuratury i zdecyduje, czy sprawa trafi do sądu. Wynik tej decyzji nie jest jeszcze znany.
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj PollarRząd · Mediolan
Prokuratorzy domagają się postawienia w stan oskarżenia 14 innych osób oraz jednej spółki w związku z zarzutami o oszukańcze bankructwo, fałszowanie ksiąg rachunkowych oraz oszustwa na szkodę państwa.
Tekst AI na podstawie relacji Open, Tgcom24, Il Fatto Quotidiano i innych wydawców. Opublikowany .