Bezpieczeństwo · Rzym, Mediolan i Turyn
Włochy: 60 przeszukań mieszkań w związku z nawoływaniem do zamieszek, protesty młodzieży trwają
W sobotę 31 października policja przeprowadziła 60 przeszukań mieszkań w 23 włoskich miastach, wymierzonych w osoby podejrzane o nawoływanie do zamieszek w mediach społecznościowych. Działania te następują po przyjęciu dekretu rządu zaostrzającego kary dla agresywnych demonstrantów, podczas gdy młodzi ludzie protestują już trzeci weekend z rzędu.
Tekst AI na podstawie relacji watson.ch/, der Standard, Süddeutsche Zeitung i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Policja poinformowała o 60 przeszukaniach mieszkań w 23 włoskich miastach 31 października, wymierzonych w osoby podejrzane o nawoływanie do zamieszek w mediach społecznościowych po niepokojach w Mediolanie i Rzymie.
Zgodnie z dekretem rządu uczestnicy grup liczących co najmniej pięć osób, którzy zagrażają bezpieczeństwu publicznemu, podlegają karze do pięciu lat więzienia i grzywnom do 20 000 euro, a rodzice stają się finansowo odpowiedzialni za szkody wyrządzone przez dzieci.
Wstępne szacunki wskazują, że w piątkowych protestach młodzieży w Turynie, Mediolanie, Bolonii, Florencji i Neapolu wzięło udział ponad 100 000 osób, co stanowi trzeci weekend takich marszów z rzędu.
Minister transportu Matteo Salvini zablokował w ostatniej chwili rozporządzeniem strajk generalny związku zawodowego USB, zwołany w związku z wysokimi cenami energii.
- 17.10Pierwsza fala protestów: grabieże i brutalne starcia na obrzeżach pokojowych marszów w weekend 17 i 18 października
- Tydzień 19 października 2026Rząd przyjmuje dekret z surowszymi karami dla agresywnych protestujących i odpowiedzialnością rodziców
- 30.10Ogólnokrajowe protesty młodzieży; wstępne szacunki wskazują na ponad 100 000 uczestników
- 31.10Policja informuje o 60 przeszukaniach mieszkań w 23 miastach u osób podejrzanych o nawoływanie do zamieszek w sieci
W sobotę 31 października policja przeprowadziła 60 przeszukań mieszkań w 23 włoskich miastach. Działania te wymierzono w osoby podejrzane o nawoływanie do zamieszek w mediach społecznościowych. Przeszukania są pokłosiem ostatnich niepokojów w Mediolanie i Rzymie, które nastąpiły po zamieszkach w połowie października.
Dekret z surowszymi karami
W tygodniu rozpoczynającym się 19 października włoski rząd przyjął dekret, który podnosi kary dla agresywnych demonstrantów i wprowadza nowy typ przestępstwa polegający na udziale w brutalnych protestach. Każdy, kto zagraża bezpieczeństwu publicznemu w grupie co najmniej pięciu osób podczas demonstracji, podlega karze do pięciu lat więzienia oraz grzywnie do 20 000 euro. Wyższe kary obowiązują również w przypadku zakrywania twarzy przez protestujących lub gdy dochodzi do obrażeń ciała. Rodzice ponoszą odpowiedzialność finansową za szkody wyrządzone przez swoje dzieci, a władze mogą zarządzić szybką wypłatę odszkodowań za wyrządzone straty. Pakiet przyjęto w odpowiedzi na zamieszki z połowy października.
Protesty młodzieży trzeci weekend z rzędu
W piątek 30 października w całych Włoszech odbyły się protesty, które przyciągnęły głównie młodych ludzi w Turynie, Mediolanie, Bolonii, Florencji i Neapolu. Demonstranci sprzeciwiali się działaniom rządu, wysokim kosztom życia oraz wojnom, domagając się wyższych płac i lepszych usług publicznych. Według wstępnych szacunków w skali kraju wzięło w nich udział ponad 100 000 osób. To trzeci weekend z rzędu, w którym młodzi ludzie wyszli na ulice, a liczba protestujących rośnie z każdym kolejnym razem.
Pierwsza fala z weekendu 17 i 18 października naznaczona była grabieżami i brutalnymi starciami na obrzeżach pokojowych marszów. Z kolei protesty młodzieży w weekend 24 i 25 października przebiegły w dużej mierze bez przemocy. Uczestnicy piątkowych wydarzeń mieli nadzieję, że uwaga skupi się na ich postulatach, a nie na niewielkiej grupie agresywnych prowodyrów.
Płace, strajk i szersza fala
Demonstracje są częścią fali, która dotarła również do innych krajów europejskich. Niemieckie protesty młodzieżowe zaplanowano na sobotę w wielu miastach pod hasłem „Gen Z regelt”. Protesty łączą skargi na koszty życia, wydatki wojskowe i stagnację płac. Porównanie OECD pokazuje, że realne płace we Włoszech w 2025 roku były niższe niż w 1997 roku, a żaden inny kraj UE nie odnotował tak słabego rozwoju płac realnych w ciągu 30 lat.
- Francja
- 27.5 %
- Niemcy
- 23.7 %
Dane z tekstu artykułu
Realne płace we Francji wzrosły od 1995 roku o 27,5%, a w Niemczech o 23,7%. Dane te podkreślają różnicę, na którą wskazują włoscy protestujący. Niezależnie od tego związek zawodowy USB wezwał do strajku generalnego przeciwko wysokim cenom energii, który mógł sparaliżować znaczną część włoskiego systemu transportowego. Minister transportu Matteo Salvini zablokował strajk w ostatniej chwili za pomocą rozporządzenia.
Ten artykuł jest częścią wątku
Demografia i migracje
Co się zmieniło od tego wpisu:
- 31.10Włoska policja przeszukała 60 domów w 23 miastach w związku z podżeganiem do zamieszek w internecie 31 października
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- watson.ch/60 przeszukań domów w 23 miastach po zamieszkach we Włoszech60 Hausdurchsuchungen in 23 Städten nach Krawallen in Italien · oryginał: niemiecki
- der StandardPo zamieszkach we Włoszech: 60 przeszukań domów w 23 miastachNach Krawallen in Italien: 60 Hausdurchsuchungen in 23 Städten · oryginał: niemiecki
- Süddeutsche ZeitungDziesiątki tysięcy protestują we WłoszechZehntausende protestieren in Italien · oryginał: niemiecki
- HandelsblattWłochy: Młodzież znów protestujeItalien: Erneut protestiert die Jugend - "Italien ist ein Land für Alte · oryginał: niemiecki
- Matteo Salvini
- Włoski minister transportu, który zablokował strajk generalny związku zawodowego USB za pomocą rozporządzenia
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar