
Wisła Kraków świętuje 120-lecie remisem 0:0 z Wrexham, Sanchez marnuje rzut karny i trafia w słupek
Blisko 23 tysiące kibiców wypełniło trybuny przy Reymonta w bezbramkowym remisie Wisły Kraków z walijskim Wrexham AFC, głównym punkcie obchodów 120-lecia klubu. Jordi Sanchez zmarnował rzut karny i trafił w poprzeczkę w meczu, w którym gospodarze mieli przewagę sytuacji.
Świętowanie rocznicy
Wisła Kraków przyjęła Wrexham AFC na stadionie im. Reymonta w sobotę w meczu towarzyskim, który był głównym wydarzeniem obchodów 120-lecia klubu. Założona w 1906 roku Wisła jest 13-krotnym mistrzem Polski, podczas gdy Wrexham, założone w 1864 roku, jest trzecim najstarszym profesjonalnym klubem piłkarskim na świecie i najstarszym w Walii.
Mieliśmy bardzo długą kolację na Zamku Królewskim, podzieliliśmy się tam swoimi doświadczeniami.
Na trybunach zasiadło blisko 23 000 widzów, z czego około 2000 przyjechało z Walii. Obecni byli byli gwiazdorzy Wisły, na czele z legendarnym trenerem Henrykiem Kasperczakiem. Zawodnicy założyli specjalnie zaprojektowane koszulki na tę okazję, a przedmeczowy program obejmował wykonanie hymnu klubu przez orkiestrę dętą oraz zjazd żołnierzy z dachu stadionu.
Na boisku
Wiśla stworzyła wyraźniejsze okazje i mogła objąć prowadzenie już w piątej minucie. Długie podanie Jamesa Igbekeme posłało Jordiego Sancheza sam na sam z bramkarzem Dannym Wardem, ale strzał Hiszpana minął bramkarza i trafił w słupek.
W 28. minucie Jakub Krzyżanowski pressingiem wywalczył piłkę i ponownie podał do Sancheza; tym razem uderzenie napastnika było celne, ale zbyt słabe, by zagrozić Wardowi. Najlepsza okazja Wrexham w pierwszej połowie przypadła Kiefferowi Moore'owi w 20. minucie, gdy Marcela Łubika zmuszono do obrony. Obie strony wystawiły dwa zupełnie różne składy w obu połowach, co jest typowym wzorcem dla przedsezonowego sparingu.
Bardzo się cieszę, że mieliśmy możliwość zmierzyć się z takim rywalem, który jest na bardzo dobrym poziomie, jeżeli chodzi o motorykę, ale też umiejętności indywidualne piłkarzy.
Niewykorzystany karny
Decydujący moment bezbramkowego popołudnia nadszedł w 63. minucie. Frederico Duarte został sfaulowany w polu karnym Wrexham, a sędzia Sebastian Krasny wskazał na wapno. Sanchez podszedł do piłki, ale jego strzał okazał się zbyt środkowy i czytelny; bramkarz Wrexham w drugiej połowie, Arthur Okonkwo, wybił go.
Sanchez zmarnował już wcześniej woleja po dośrodkowaniu Macieja Kuziemki na początku drugiej połowy. Gdy został zmieniony w 73. minucie, kibice skandowali jego imię na wsparcie.
To prawda, pod względem skuteczności to nie był jego dzień. Natomiast najważniejsze jest to, żeby napastnik potrafił znaleźć się w sytuacjach, w których może zdobyć gola i Jordi miał takich sytuacji trzy, cztery.
Przygotowania i transfery
Mecz był kolejnym testem Wisły przed powrotem do Ekstraklasy. Trener Mariusz Jop zauważył, że do ligowego otwarcia przeciwko GKS-owi Katowice 26 lipca pozostały dwa tygodnie. Trzech zawodników było niedostępnych: Angel Rodado, wracający do zdrowia po operacji po sezonie, oraz Julius Erthaler i Darijo Grujcić, którzy nie trenują jeszcze na pełnym obciążeniu.
W piątek klub sfinalizował transfer francuskiego skrzydłowego Elie Youana, byłego gracza Hibernianu. Prezes Jarosław Królewski powiedział dziennikarzom, że w nadchodzącym tygodniu spodziewany jest nowy napastnik. Wrexham, wyceniany kilkakrotnie wyżej niż Wisła i pochodzący z kampanii w Championship, w której niewiele zabrakło do awansu do baraży, zapewnił – jak to ujął Jop – motoryczne i techniczne wyzwanie na wysokim poziomie.
- Sanchez wybiega sam na sam po długim podaniu Igbekeme, ale trafia w słupek.
- Kieffer Moore zmusza bramkarza Wisły Marcela Łubika do obrony.
- Krzyżanowski odbiera piłkę wysoko i podaje do Sancheza, którego strzał obronił Danny Ward.
- Duarte sfaulowany w polu karnym; rzut karny Sancheza obroniony przez Arthura Okonkwo.
- Sanchez zmieniony; kibice skandują jego imię.
Szersze spotkania
Hierarchia klubu z Krakowa gościła swoich odpowiedników z Wrexham na długiej kolacji na Zamku Królewskim na Wawelu wieczorem przed meczem. Królewski mówił o przyjaznej chemii między obiema organizacjami, zauważając, że oba kluby przeszły głębokie kryzysy finansowe (Wisła poprzez rekordową zbiórkę crowdfundingową w 2019 roku, Wrexham przez przejęcie przez Ryana Reynoldsa i Roba McElhenneya udokumentowane w serialu Disney+ „Welcome to Wrexham”) i teraz budują przyszłość.
Cieszymy się z meczu z Wrexham, choć nigdy nie jestem zadowolony jak nie wygrywamy. Frekwencja dopisała, spotkanie momentami stało na dobrym poziomie. Ważne, że po obu stronach nie było kontuzji.


