WIG20 bije 19-letni rekord, zamykając sesję na poziomie 3943 punktów w obliczu hossy na GPW
Indeks blue chipów warszawskiej giełdy WIG20 przekroczył w poniedziałek swoje dzienne maksimum z października 2007 roku, wynoszące 3940,53 punktu. W trakcie sesji osiągnął 3963,21 punktu, a dzień zakończył na poziomie 3943 punktów, wieńcząc hossę trwającą od jesieni 2022 roku.
Indeks WIG20 przebił w poniedziałek 3 sierpnia 2026 roku swój rekord dzienny z października 2007 roku, osiągając 3963,21 punktu przed zamknięciem na poziomie 3943 punktów. To osiągnięcie kończy 19-letnie oczekiwanie i potwierdza siłę hossy, która rozpoczęła się jesienią 2022 roku. Szerszy indeks WIG, który od blisko trzech lat bije rekordy, wzrósł o 0,7 proc. do 148 428,28 punktu. Łączna kapitalizacja 403 spółek notowanych na rynku głównym przekracza obecnie 2,9 bln złotych.
- Rekord dzienny WIG20 na poziomie 3940,53 punktu ustanowiony podczas hossy w 2007 roku
- Początek obecnej hossy; WIG rozpoczyna wspinaczkę od minimów z jesieni 2022 roku
- WIG20 zamyka sesję na poziomie 3920,26 punktu, bijąc rekord zamknięcia z 2007 roku
- Dzienne maksimum WIG20 na poziomie 3963,21 punktu, przekraczające szczyt z 2007 roku; zamknięcie na 3943 punktach
Co napędzało wzrosty
Silnikiem hossy były banki. Indeks WIG-banki wzrósł od początku roku o 33 proc., a w ciągu trzech lat o 196 proc., co wynika z wysokich stóp procentowych i rekordowych zysków netto. Wartość PKO BP i Banku Pekao wzrosła dwu- lub trzykrotnie, podczas gdy Alior Bank i mBank zyskały od swoich minimów z października 2022 roku 200–300 proc. Decydującą rolę odegrały również spółki z udziałem Skarbu Państwa. Sam Orlen dołożył w tym roku 7,7 punktu procentowego do wzrostu WIG20, odpowiadając za około jedną trzecią z 23,1-procentowej zwyżki indeksu. LPP, gigant odzieżowy, odbił po wyjściu z Rosji, a Budimex skorzystał na fali zamówień infrastrukturalnych.
- WIG20 2025
- 45.3 %
- WIG20 2026 YTD
- 23.1 %
- WIG 2026 YTD
- 25 %
- WIG-banki 2026 YTD
- 33 %
Indeks cenowy z dywidendowym obciążeniem
WIG20 jest indeksem cenowym, co oznacza, że nie uwzględnia dywidend. Za każdym razem, gdy spółka o dużej wadze odcina dywidendę, indeks mechanicznie spada. PKO BP i Orlen, z wagami odpowiednio 15,1 proc. i 14,2 proc., mają ogromny wpływ na notowania. Poniedziałek był ostatnim dniem na zakup akcji PKO BP z prawem do dywidendy w wysokości 6,14 zł. Oczekiwano, że wtorkowa korekta o dywidendę obniży indeks o około 0,8 punktu procentowego. Dywidenda Orlenu w wysokości 8 zł, wypłacona 17 czerwca, obniżyła WIG20 o podobną wartość. Rekord został zatem osiągnięty, jak ujęto to w jednym z raportów, w ostatniej chwili.
Co powiedział szef GPW
WIG20 jest indeksem cenowym, więc inwestorzy, którzy reinwestowali dywidendy od czasu rekordu z 2007 roku, osiągnęli stopę zwrotu przekraczającą 120 procent, czyli około 4,3 procent rocznie. Udało im się pokonać inflację, która w tym okresie wyniosła łącznie około 84 procent.
Bardziłowski podkreślił, że nowy szczyt pokazuje, iż rynek kapitałowy wzmacnia swoją rolę w gospodarce, a inwestorzy globalni dostrzegają potencjał w największych polskich spółkach. Zauważył, że skład indeksu odzwierciedla dwie dekady zmian gospodarczych, w których nowoczesne firmy konsumenckie, handlowe i e-commerce zyskują na znaczeniu obok tradycyjnego sektora bankowego i energetycznego. Zwrócił jednak uwagę, że kapitalizacja krajowych spółek stanowi zaledwie około 30 proc. PKB Polski, podczas gdy średnia unijna wynosi 70 proc., a w najbardziej rozwiniętych krajach przekracza 100 proc.
Analitycy spodziewają się wolniejszych wzrostów
Mimo euforii, eksperci rynkowi tonują nastroje. Specjaliści BM BNP Paribas zauważyli, że choć polskie akcje pozostają tańsze niż na rynkach amerykańskich i większości europejskich (prognozowany wskaźnik cena/zysk wynosi około 14,35), wycena jest już wysoka w relacji do historycznych danych Polski. Spodziewają się kontynuacji trendu wzrostowego, ale w wolniejszym tempie i przy większej zmienności.
Patrząc na cały zestaw wskaźników wyceny, powiedziałbym, że polskie akcje przeszły już długą drogę od okazyjnych poziomów sprzed kilku lat. Niektóre miary są wyraźnie powyżej historycznych średnich. Na przykład wskaźnik cena/wartość księgowa dla WIG osiągnął w lipcu około 2,0, co jest najwyższym poziomem od 2008 roku.
Hońdo dodał, że gdyby wskaźniki cena/wartość księgowa lub cena/sprzedaż miały osiągnąć ekstrema z połowy 2007 roku, musiałyby wzrosnąć odpowiednio o około 50 proc. i 40 proc., co sugeruje, że rynek nie znajduje się jeszcze w fazie bańki.
Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, wskazał na napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie oraz zbliżający się wrzesień, historycznie najsłabszy miesiąc dla akcji. Jego firma zmieniła nastawienie do akcji na „neutralne z minusem”. Przemysław Smoliński z BM PKO BP nie dostrzegł technicznych sygnałów nadchodzącego odwrócenia trendu dla blue chipów ani średnich spółek, choć indeks małych spółek sWIG80 pozostaje w fazie korekty.
Globalne tło i co dalej
Polską hossę wspierały korzystne warunki globalne. Słabnący dolar, częściowo przypisywany polityce administracji Trumpa, przekierował kapitał z USA na rynki wschodzące, a Polska znalazła się wśród głównych beneficjentów. Całkowity zwrot z indeksu WIG na poziomie około 225 proc. od października 2022 roku przewyższa rynki rozwinięte, choć węgierski BUX wzrósł w tym samym okresie o blisko 280 proc. W poniedziałek nastroje poprawiły doniesienia o deeskalacji na Bliskim Wschodzie.
Patrząc w przyszłość, rynek stoi w obliczu potencjalnych przeciwności związanych z oczekiwanymi podwyżkami stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, Europejski Bank Centralny i Bank Anglii we wrześniu. Po lipcu, w którym WIG20 zyskał 9,28 proc., a WIG 8,67 proc., najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na sierpień jest konsolidacja, przy czym gwałtowna wyprzedaż jest uważana za mało prawdopodobną.

