
Czterech żeglarzy uratowanych na Pacyfiku po tym, jak kaszaloty zatopiły 16-metrowy jacht
Czteroosobowa załoga opuściła tonący 16-metrowy jacht, przesiadając się do tratwy ratunkowej na północ od wyspy Norfolk po zderzeniu ze stadem kaszalotów. Żeglarze przetrwali 18 godzin, zanim podjął ich kontenerowiec.
Skutki zderzenia na południowym Pacyfiku
Czteroosobowa załoga płynęła 16-metrowym jachtem Tai Tam pod australijską banderą przez południowy Pacyfik w rejsie z Fidżi do Nowej Zelandii, gdy stado wielorybów uderzyło w jednostkę. Do kolizji doszło w miniony weekend około 250 mil morskich (ok. 460 kilometrów) na północ od wyspy Norfolk, mniej więcej 500 mil morskich na północ od wybrzeży Nowej Zelandii. Australijska żeglarka Jemma Cooper stała za sterem, gdy nagłe, silne uderzenie odrzuciło ją od koła sterowego. Spoglądając przez lewą burtę, załoga dostrzegła od sześciu do ośmiu kaszalotów płynących obok jachtu.
Usłyszeliśmy głośny huk, a łódź została zepchnięta na bok.
Uszkodzenia konstrukcyjne i akcja ratunkowa
Mąż Jemmy Cooper, Jeremy Cooper, spał w kabinie pod pokładem, gdy uderzenie go obudziło. Po sprawdzeniu wnętrza i zewnętrznej części jachtu żeglarze stwierdzili poważne uszkodzenia konstrukcyjne kadłuba. Mechanizm sterowy po prawej stronie został całkowicie zniszczony, trzy lub cztery otwory przebiły włókno szklane, a pęknięcia rozprzestrzeniły się wzdłuż ramy łodzi. Francuski członek załogi i stolarz Martin Jaffré zanurkował pod jacht, aby sprawdzić kadłub i próbował uszczelnić wyłomy za pomocą pianki montażowej, podczas gdy pozostali członkowie załogi ręcznie wypompowywali wodę, aby zapobiec zalaniu silnika.
Od razu było jasne, że sytuacja jest bardzo poważna. Cały mechanizm sterowy po prawej stronie był zmiażdżony, a do środka wlewało się mnóstwo wody.
Około 30 minut po kolizji, w sobotę o godzinie 13:00 czasu nowozelandzkiego (w piątek o 24:00 GMT), nowozelandzki członek załogi Terry Hetherington uruchomił radiopławę awaryjną (EPIRB) i nadał sygnał wzywania pomocy Mayday.
Operacja poszukiwawcza i opuszczenie jednostki
Nowozelandzkie Centrum Koordynacji Ratownictwa wykryło sygnał EPIRB i skierowało samolot patrolowy P-8A Poseidon Królewskich Nowozelandzkich Sił Powietrznych w celu zlokalizowania jednostki. Samolot nawiązał łączność radiową z żeglarzami, wykonał zdjęcia uszkodzonego jachtu i pomógł koordynować działania z ruchem statków handlowych. Mimo ciągłych starań załogi, by wypompowywać wodę i utrzymać zasilanie, sterowanie pozostało niemożliwe, a napływająca woda nadal zagrażała kadłubowi.
Późnym sobotnim wieczorem załoga opuściła tonący jacht i weszła do nadmuchiwanej tratwy ratunkowej przy spokojnym morzu i pełni księżyca. Wczesnym rankiem w niedzielę żeglarze odcięli linę cumowniczą łączącą tratwę z jachtem, obawiając się, że tonąca jednostka wciągnie ich tratwę pod wodę. Krótko po odcięciu liny jacht zniknął pod powierzchnią fal.
- Wieloryby uderzają w jacht Tai Tam, załoga uruchamia radiopławę EPIRB
- Samolot RNZAF P-8A Poseidon nawiązuje łączność radiową i koordynuje ruch statków
- Załoga opuszcza uszkodzony jacht i wchodzi do nadmuchiwanej tratwy ratunkowej
- Żeglarze odcinają linę łączącą ich z tonącym jachtem tuż przed jego zatonięciem
- Kontenerowiec MV Sofrana Surville ratuje czterech żeglarzy
Ratunek przez kontenerowiec
W niedzielę o godzinie 06:00 czasu nowozelandzkiego (w sobotę o 17:00 GMT), około 18 godzin po zderzeniu z wielorybami, 143-metrowy kontenerowiec handlowy MV Sofrana Surville dotarł do miejsca, w którym znajdowała się tratwa. Czterech żeglarzy weszło na pokład frachtowca po zewnętrznej drabince w trakcie 30-minutowej operacji, gdzie kapitan statku przyjął ich i wysłuchał relacji ze zdarzenia.


