
Minimalny wiek w UE dla mediów społecznościowych: Von der Leyen popiera granicę 13 lat, stopniowy dostęp dla nieletnich
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła dziś rekomendacje ekspertów wzywające do ustanowienia ogólnounijnego minimalnego wieku 13 lat dla mediów społecznościowych, ze stopniowym dostępem według przedziałów wiekowych, i obiecała projekt legislacyjny po wakacjach.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej przedstawiła dziś mapę drogową mającą chronić nieletnich przed szkodami wynikającymi z mediów społecznościowych, popierając zalecany ogólnounijny minimalny wiek 13 lat dla niekontrolowanego dostępu oraz system stopniowy, który zaczyna się od całkowitego zakazu ekranów dla najmłodszych dzieci. Ursula von der Leyen zaprezentowała wnioski panelu ekspertów, który powołała w 2025 r., i zobowiązała się do przedstawienia wiążącego projektu ustawy po wakacjach.
Nie dajemy dzieciom kluczyków do samochodu, zanim nie zdobędą prawa jazdy, i nie pozwalamy im kupować alkoholu przed osiągnięciem pełnoletności. W ten sam sposób musimy ustalić wiek, w którym nieletni mogą legalnie korzystać z mediów społecznościowych.
Ustalenia panelu ekspertów
Grupa ekspertów, której przewodniczyli psychiatra dziecięcy Joerg Fegert z Uniwersytetu w Ulm oraz dyrektor badań INSERM Maria Melchior, skatalogowała listę szkód związanych z nieograniczonym korzystaniem z platform. Depresja, lęk, problemy z koncentracją, zaburzenia snu, a w przypadku najmłodszych – opóźnienia w rozwoju językowym, to jedne z konsekwencji wymienionych w raporcie przekazanym Komisji. Nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych, zdefiniowane jako więcej niż trzy godziny dziennie, wiąże się z wyższym wskaźnikiem problemów ze zdrowiem psychicznym, a panel ostrzega, że już wrażliwi nieletni używają platform w jeszcze bardziej problematyczny sposób. W całej Europie młodzi ludzie spędzają obecnie od czterech do sześciu godzin dziennie wpatrując się w ekrany, co – jak zauważyła von der Leyen – odpowiada 20 latom życia.
Proponowane ramy
Sercem powstającego planu Komisji jest stopniowy, oparty na wieku system dostępu. Dla najmłodszych dzieci zasadą byłby zakaz ekranów. Dla osób poniżej 13 roku życia dostęp do mediów społecznościowych byłby dozwolony wyłącznie pod nadzorem rodziców, opiekunów lub nauczycieli i na ograniczony czas. Od 13 roku życia dostęp byłby stopniowany w zależności od dowodu przedstawionego przez platformy, że ich usługi są odpowiednie dla danego wieku. Ten sam model krok po kroku dotyczyłby nastolatków. Von der Leyen podkreśliła, że zasadę bezpieczeństwa przez projektowanie, już zawartą w akcie o usługach cyfrowych, należy egzekwować, tak aby platformy ponosiły ciężar udowodnienia, że nie wyrządzają szkody, szczególnie najbardziej wrażliwym użytkownikom. Nowa europejska aplikacja do weryfikacji wieku, opisana jako prosta, szanująca prywatność i open source, ma dać rodzicom większą kontrolę nad punktami dostępu ich dzieci do internetu.
Pytanie nie brzmi, czy dzieci mogą korzystać z mediów społecznościowych, ale czy i kiedy media społecznościowe mogą mieć dostęp do naszych dzieci.
Harmonogram legislacyjny i reakcje polityczne
Komisja przeanalizuje teraz zalecenia panelu i przedstawi projekt ustawy po wakacjach, prawdopodobnie we wrześniu, około czasu orędzia o stanie Unii von der Leyen. Grupa Renew Europe wezwała już do ogłoszenia stanu zagrożenia zdrowia publicznego. Europoseł Sandro Gozi (Renew) z zadowoleniem przyjął zapowiedź, wzywając do wiążącego europejskiego prawa, ponieważ „ochrony naszych dzieci nie można pozostawić mozaice 27 krajowych przepisów ani algorytmom platform”. Kolejny europoseł Sandro Ruotolo (PD) nalegał, aby odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci i nastolatków spoczywała przede wszystkim na tych, którzy projektują i zarządzają platformami cyfrowymi, i wezwał do podejmowania decyzji w oparciu o dowody naukowe. Potencjalna batalia legislacyjna jest już jednak w zasięgu wzroku. Duńska socjaldemokratka Christel Schaldemose argumentowała, że minimalny wiek powinien wynosić 15 lat, a nie 13, zauważając, że 13 lat to już wiek wymagany przez warunki korzystania z większości głównych platform, a unijne przepisy nie powinny jedynie kodyfikować tego, co platformy już twierdzą, że egzekwują.
Odpowiedzialność wielkich technologii i istniejące narzędzia
Von der Leyen przytoczyła toczące się działania egzekucyjne Komisji przeciwko TikTok – za rzekomo uzależniający projekt – oraz Meta jako dowód, że akt o usługach cyfrowych już daje regulatorom ramy należytej staranności. Na mocy tego prawa platformy muszą wykazać, że ich usługi nie wyrządzają szkody, szczególnie grupom wrażliwym. Nowe środki zmusiłyby platformy do wyeliminowania funkcji sprzyjających uzależnieniu, manipulacji lub narażeniu na szkodliwe treści i kontakty. Podejście to zostało oparte na krajowych eksperymentach; von der Leyen powiedziała, że Komisja przeanalizuje z wielką uwagą wszystkie różne propozycje przedstawione przez poszczególne państwa członkowskie, zintegruje je, a następnie przedstawi propozycję harmonizacji podejścia. Kraje takie jak Grecja, Dania i Francja, a także Australia, Indonezja i Malezja, już podjęły kroki, tworząc mozaikę, którą Komisja chce zastąpić jednolitym europejskim standardem.
- Komisja powołuje panel ekspertów do zbadania wpływu mediów społecznościowych na nieletnich.
- Panel przedstawia raport; von der Leyen przedstawia proponowany minimalny wiek i plan stopniowego dostępu.
- Oczekiwany projekt legislacyjny, prawdopodobnie podczas orędzia o stanie Unii.
Co dalej
Przewodnicząca przyznała, że nowe przepisy nie wyeliminują wszystkich zagrożeń z dnia na dzień, ale porównała oczekiwaną zmianę kulturową do stopniowego przyjmowania obowiązkowych przepisów dotyczących pasów bezpieczeństwa. Dzieciństwo nie czeka, a gdy minie, nie możemy go odzyskać – powiedziała. Komisja rozważa również rozszerzenie ograniczeń wiekowych na inne usługi cyfrowe i rozpocznie prace nad identyfikacją platform, które stanowią największe zagrożenie dla nieletnich. Von der Leyen wyraźnie podkreśliła pilność polityczną: jeśli nadal będziemy pozwalać wielkim technologiom na nieograniczony dostęp do naszych dzieci, skażemy kolejne pokolenie na dalsze szkody psychiczne, uzależnienie i cierpienie.


