
Tur byka podrzuca 65-letniego dziadka w powietrze na kempingu Yellowstone, pozostawiając go z poważnymi obrażeniami
Carl McDaniel, lat 65, został uderzony przez 900-kilogramowego tura byka i podrzucony na osiem stóp w powietrze na kempingu Bridge Bay w piątkowy wieczór. Pozostaje hospitalizowany z poważnymi obrażeniami nogi i biodra.
Jak doszło do ataku
W piątkowy wieczór na kempingu Bridge Bay w pobliżu Jeziora Yellowstone tur byka ważący szacunkowo 900 kg tarzał się w pyle. Carl Isom-McDaniel, lat 65, i jego wnuk spacerowali i zatrzymali się, aby zrobić zdjęcie z – jak opisywali świadkowie – szanującej dystans odległości około 100 metrów. Bizon, wydający się rozdrażniony, wielokrotnie przewracał się na bok, po czym zrywał się. Przejechał biały pick-up, a zwierzę na chwilę ruszyło w jego stronę, po czym odwróciło się i pognało w kierunku dwojga turystów. Wnuk uciekł, podczas gdy Isom-McDaniel próbował okrążyć gąszcz sosen, ale bizon go dogonił.
Bizon zahaczył go lewym rogiem w biodro i podrzucił w powietrze. Wykonał idealny przewrót i upadł na bok.
Fotograf Mike MacLeod uchwycił sekwencję na wideo, opublikowane później przez Cowboy State Daily. Powiedział dziennikowi New York Times, że bizon już wcześniej „szarżował na wszystko na swojej drodze” przed atakiem.
- Tur byka przewraca się na bok w pobliżu kempingu, wydając się rozdrażniony.
- Przejeżdża biały samochód; bizon przez chwilę goni pojazd, po czym zawraca.
- Bizon pędzi w kierunku dwojga turystów, którzy próbują uciec, biegnąc przez sosny.
- Bizon zahacza Carla lewym rogiem o biodro, przewracając go na odległość ośmiu stóp.
- Mike MacLeod i inni obozowicze krzyczą i machają, aby odstraszyć bizona.
- Pomoc medyczna dociera do ofiary, która zostaje przetransportowana do szpitala.
Obrażenia ofiary i reakcja
Isom-McDaniel doznał poważnych obrażeń nogi i biodra, w tym złamań kości. MacLeod, były fotograf bojowy z dyplomem z biologii dzikiej przyrody, był wśród obozowiczów, którzy pospieszyli z pomocą. Krzyczeli i machali rękami, aby odstraszyć bizona przed ponownym atakiem. Ofiara była przytomna i próbowała żartować ze swojej sytuacji, mimo silnego bólu. Została przewieziona do szpitala, a w niedzielę nadal była pod opieką, a wnuk poinformował, że obrażenia są „dość poważne”, a stan pozostaje krytyczny.
Bardzo cierpiał z powodu nogi, poza tym był cały czas przytomny, w dobrym nastroju, żartował.
Co świadkowie mówią o dystansie
MacLeod nalegał, że para zachowała odpowiedni dystans i nie sprowokowała zwierzęcia. Powiedział New York Timesowi, że później widział „pół tuzina znacznie bardziej niebezpiecznych sytuacji, w których ludzie byli znacznie bliżej i zachowywali się agresywnie”. Inni obozowicze potwierdzili, że wnuk i dziadek byli około 100 metrów dalej. Zasady parku wymagają, aby odwiedzający zachowywali co najmniej 25 jardów (23 metrów) od dużych zwierząt, takich jak bizony, i nigdy nie podchodzili do dzikiej przyrody w celu zrobienia zdjęcia.
Czynnik sezonu rui
Służba Parku Narodowego odnotowała, że sezon rui bizonów trwa od czerwca do około września, kiedy samce stają się bardziej terytorialne i agresywne. MacLeod opisał byka jako „rozdrażnionego, wściekłego” i powiedział, że ten incydent zmienił jego własne postrzeganie tego, czego można się spodziewać po bizonach w tym okresie. W sezonie 2026 w Yellowstone odnotowano już co najmniej dwa ataki bizonów na odwiedzających; wcześniejszy, 26 czerwca w Mud Volcano, pozostawił ranne 12-letnie dziecko.
Ostrzeżenia parku i dochodzenie
Władze parku nie podały dodatkowych szczegółów sprawy Isoma-McDaniela. Strona internetowa parku przypomina odwiedzającym, że bizony zraniły więcej osób w Yellowstone niż jakiekolwiek inne zwierzę, potrafią biegać trzy razy szybciej niż ludzie i należy im zapewnić przestrzeń. Lato to najgorętszy sezon, z prawie 60% rocznej liczby odwiedzin przypadającej na czerwiec, lipiec i sierpień. Incydent pozostaje w toku dochodzenia.


