
Węgierski parlament uchylił immunitet premiera Pétera Magyara oraz dwóch byłych ministrów
Węgierski parlament przegłosował stosunkiem głosów 139 do 0 uchylenie immunitetu premiera Pétera Magyara oraz dwóch ministrów z poprzedniego rządu Viktora Orbána, co umożliwi prowadzenie odrębnych postępowań karnych.
Głosowanie w parlamencie
28 września 2026 r. węgierski parlament przegłosował stosunkiem głosów 139 do 0 uchylenie immunitetu premiera Pétera Magyara. Decyzja objęła również dwóch byłych ministrów z gabinetu Viktora Orbána: byłego ministra kultury i innowacji Balázsa Hankó oraz byłego ministra rozwoju narodowego Miklósa Sesztáka. Ustawodawcy z partii Fidesz oraz ich sojusznicy z Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) zbojkotowali sesję i nie wzięli udziału w głosowaniu. Magyar sam wystąpił z wnioskiem o głosowanie, nakazując swojej partii Tisza, która posiada w parlamencie większość dwóch trzecich głosów, poparcie wniosku prokuratury. Wynik głosowania pozwala organom ścigania na wszczęcie odrębnych postępowań karnych wobec wszystkich trzech polityków, choć żaden z nich nie usłyszał dotąd formalnych zarzutów.
- Péter Magyar
- 139 głosy
- Balázs Hankó
- 139 głosy
- Miklós Seszták
- 139 głosy
Śledztwo w sprawie kradzieży w klubie nocnym
Dochodzenie przeciwko Magyarowi dotyczy incydentu w jednym z klubów nocnych w Budapeszcie w nocy z 20 na 21 czerwca 2024 r. Według prokuratury Magyar zabrał telefon komórkowy klientowi, który nagrywał go telefonem, a następnie wrzucił urządzenie do Dunaju. Ochrona wyprowadziła Magyara z lokalu, a policja odnalazła później działający telefon na dnie rzeki. Wartość smartfona oszacowano na ponad 100 tys. forintów (około 250 euro). Prokurator generalny Węgier wnioskował do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu Magyara we wrześniu 2024 r., gdy ten pełnił funkcję europosła, jednak europejscy ustawodawcy odrzucili ten wniosek. Magyar zachował krajowy immunitet po objęciu urzędu premiera w wyniku zwycięstwa jego partii nad Viktorem Orbánem w wyborach w kwietniu 2026 r., co skłoniło prokuraturę do ponowienia wniosku przed krajowym parlamentem.
- Incydent w klubie nocnym w Budapeszcie z udziałem telefonu komórkowego klienta
- Prokurator generalny wnioskuje do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu europosła Magyara
- Partia Tisza wygrywa wybory parlamentarne na Węgrzech, pokonując Viktora Orbána
- Mandat europosła Magyara wygasa w związku z objęciem urzędu premiera
- Węgierski parlament przegłosowuje 139 do 0 uchylenie immunitetu Magyara
Odpowiedź Magyara
Magyar zaprzeczył, jakoby dopuścił się kradzieży, argumentując, że jego zachowanie nie wyczerpuje znamion przestępstwa i określając działania prokuratury jako atak o podłożu politycznym. Skrytykował prokuratorów za jednoczesne złożenie wniosków o uchylenie immunitetu wobec niego oraz dwóch byłych członków gabinetu Orbána, twierdząc, że ruch ten miał na celu powiązanie go z zarzutami korupcyjnymi. Przemawiając przed głosowaniem, Magyar zapewnił, że zamierza bronić się w postępowaniu sądowym i bierze pełną odpowiedzialność za swoje czyny. W oświadczeniu w mediach społecznościowych określił wynik głosowania jako dowód na istnienie odpowiedzialności prawnej.
Każdy, kto nie ma nic do ukrycia, nie boi się stanąć przed wymiarem sprawiedliwości.
Zarzuty korupcyjne wobec byłych ministrów
Śledztwa dotyczące dwóch byłych ministrów obejmują oskarżenia o nieprawidłowości finansowe w trakcie 16-letnich rządów Orbána. Balázs Hankó, który kierował Ministerstwem Kultury i Innowacji w latach 2024–2026 i obecnie zasiada w parlamencie z ramienia Fideszu, jest sprawdzany pod kątem zarządzania funduszami publicznymi. Prokuratura zarzuca mu nieprawidłowe rozdysponowanie środków w ponad 1000 sprawach związanych z Narodowym Funduszem Kultury, co miało przynieść 17,3 mld forintów strat. Hankó odrzucił te oskarżenia. Miklós Seszták, poseł KDNP, który pełnił funkcję ministra rozwoju narodowego w latach 2014–2018, jest objęty śledztwem w sprawie kontraktów na zakup autobusów dla państwowego operatora Volánbusz. Prokuratorzy podejrzewają, że przyjął on ponad 30 mln euro łapówek i nielegalnych płatności.

