
Burmistrz Berlina kłamał na temat porannych rozmów kryzysowych podczas styczniowej awarii prądu, ujawniają akta Senatu
Rządzący burmistrz Berlina Kai Wegner fałszywie twierdził, że o 8:08 rano rozpoczął koordynację reakcji na styczniową wielką awarię prądu. Akta Kancelarii Senatu, opublikowane po nakazie sądowym, pokazują, że żadnych oficjalnych połączeń nie wykonano przed 12:45.
Sporne rozmowy telefoniczne
3 stycznia atak ogniowy na most kablowy pogrążył w ciemności 45 000 gospodarstw domowych w południowo-zachodnim Berlinie. Rządzący burmistrz Kai Wegner (CDU) powiedział później telewizji Welt TV 7 stycznia, że rozpoczął rozmowy kryzysowe o 8:08 tego ranka. "Właściwie zacząłem dzwonić o 8:08 rano. Rozmawiałem z zespołami kryzysowymi, z siecią energetyczną" – powiedział. Teraz informacje uzyskane z Kancelarii Senatu na drodze sądowej przez wniosek Tagesspiegel (VG 27 L 103/26) przeczą tej wersji. Władze oświadczyły, że "żadna rozmowa telefoniczna nie została wykonana przed 12:45" oraz że "wymiana odbywała się za pomocą wiadomości tekstowych". Pierwsza rozmowa o 12:45 odbyła się z senator ds. gospodarki Franziską Giffey (SPD).
- Wymieniono tylko wiadomości tekstowe; nie wykonano żadnych oficjalnych rozmów telefonicznych.
- Pierwsza oficjalna rozmowa telefoniczna z senator ds. gospodarki Franziską Giffey.
- Wegner mówi telewizji Welt TV, że rozpoczął rozmowy kryzysowe o 8:08.
- Wegner przeprasza za błędy komunikacyjne.
- Tagesspiegel ujawnia brak porannych rozmów na podstawie sądowego nakazu ujawnienia.
Opozycja domaga się dymisji
Ujawnienie spotkało się z ostrą krytyką ze strony całego spektrum politycznego. Kandydatka Lewicy na burmistrza Elif Eralp powiedziała Tagesspiegel:
Główna kandydatka Zielonych Bettina Jarasch powiedziała, że Wegner "stracił całkowicie zaufanie berlińczyków, którzy nie mogą już polegać na prawdziwości jego oświadczeń". Frontmanka AfD Kristin Brinker nazwała go "charakterologicznie nieodpowiednim" do urzędu, podczas gdy lider SPD Steffen Krach stwierdził, że jego "postępowanie w urzędzie jest niewłaściwe, a stosunek do prawdy haniebny" i zasugerował, że powinien ustąpić przed wrześniowymi wyborami.Kto kłamie trzy razy, na tego się nie głosuje.
Wzorzec fałszywych oświadczeń
To już co najmniej trzeci przypadek, gdy Wegner podał nieprawdziwe informacje na temat swoich działań pierwszego dnia awarii. Początkowo twierdził, że "zamknął się w domu" na cały dzień, koordynując przez telefon, ale później wyszło na jaw, że w południe grał w tenisa. Gdy to ujawniono, uzasadniał to twierdząc, że potrzebował oczyścić umysł po wielu rozmowach, w tym z rządem federalnym. Jednak wcześniejsze śledztwo Tagesspiegel z marca (VG 27 L 53/26) wykazało, że te kontakty z Stromnetz Berlin, Kancelarią Senatu i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych miały miejsce później tego dnia, niektóre dopiero wieczorem. Wegner przeprosił w marcu:
Tak, popełniłem błędy komunikacyjne i chciałbym za to przeprosić wszystkich berlińczyków.
Skutki awarii
Podpalenie mostu kablowego w styczniu pozostawiło około 100 000 osób bez prądu na kilka dni. Awaria ujawniła słabości w infrastrukturze miasta i zarządzaniu kryzysowym. Sposób, w jaki Wegner poradził sobie z tym wydarzeniem, stał się kluczową kwestią przed wyborami do Izby Deputowanych Berlina 20 września 2026 roku.
Stawka wyborcza
W miarę zbliżania się wyborów skandal zagraża CDU Wegnera i jej koalicji z SPD. Sondaże wskazują na prowadzenie Lewicy, a postacie opozycji wykorzystują kontrowersje, aby przedstawić Wegnera jako niewiarygodnego. Kancelaria Senatu odmówiła dalszych komentarzy w sprawie zapytań dpa.


