
Sejmik Mazowsza zgadza się na odstrzał dzików w Warszawie po 159 atakach na ludzi
Sejmik Województwa Mazowieckiego przyjął dwuletnią uchwałę pozwalającą na odstrzał lub eutanazję problematycznych dzików po tysiącach zgłoszeń o ich obecności w mieście.
Głosowanie sejmiku i ramy prawne
22 września 2026 r. Sejmik Województwa Mazowieckiego przyjął uchwałę zezwalającą na redukcję liczebności dzików w Warszawie. Projekt wprowadził do porządku obrad marszałek Adam Struzik, a poparło go 37 radnych, przy czterech głosach przeciw i dwóch wstrzymujących się. Przepisy wchodzą w życie dwa tygodnie po publikacji w dzienniku urzędowym i będą obowiązywać przez dwa lata. Zgodnie z nowymi zasadami, wykonawcy miejscy mogą interweniować tylko wtedy, gdy zwierzęta wykazują zachowania zagrażające zdrowiu, życiu lub działalności gospodarczej ludzi.
- Za
- 37 głosy
- Przeciw
- 4 głosy
- Wstrzymujący się
- 2 głosy
Statystyki bezpieczeństwa i wzrost populacji
Decyzja jest odpowiedzią na wniosek złożony w styczniu 2026 r. przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Dane zebrane przez Lasy Miejskie Warszawa wykazały blisko 14 500 zgłoszeń o obecności zwierząt i 159 ataków na ludzi do końca lipca 2026 r. Szacunki oparte na teledetekcji wskazują, że populacja dzików w Warszawie wynosi około 3500 osobników. Tomasz Krasowski, dyrektor departamentu polityki ekologicznej i łowiectwa w urzędzie marszałkowskim, zauważył, że naturalne tempo rozrodu dzików może sięgać 300 procent rocznie. Ludwik Rakowski, przewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego, bronił tej interwencji legislacyjnej.
Ze względu na szybko rosnącą populację dzików w mieście, ta decyzja była konieczna. Bezpieczeństwo mieszkańców jest najważniejsze, a obecny stan prawny ogranicza możliwość podejmowania innych działań redukujących populację dzików na terenach zurbanizowanych.
- Prezydent Warszawy składa formalny wniosek do sejmiku o kontrolę populacji dzików
- Lasy Miejskie odnotowują 14 500 zgłoszeń o obecności i 159 ataków na ludzi
- Sejmik Województwa Mazowieckiego przyjmuje dwuletnią uchwałę o odstrzale redukcyjnym
Protokoły operacyjne i zakaz relokacji
Uchwała dopuszcza dwie metody: odstrzał redukcyjny oraz odłów połączony z eutanazją. Przesiedlanie żywych zwierząt do naturalnych siedlisk poza granice miast pozostaje w Polsce zakazane ze względu na zasady zwalczania afrykańskiego pomoru świń (ASF). Władze regionalne wnioskowały do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o wyłączenie z tego zakazu, jednak resort odrzucił prośbę. W rezultacie zwierzęta usunięte z terenów miejskich muszą zostać poddane ubojowi, zamiast trafiać do lasów w regionie. Marta Milewska, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, wyjaśniła zasady selekcji.
Projekt nie określa górnego limitu dzików, które mogą zostać objęte tymi działaniami. Nie da się z góry przewidzieć, ile zwierząt będzie stanowiło zagrożenie w okresie obowiązywania uchwały, gdzie takie sytuacje wystąpią ani jakie będą ich okoliczności. Zamiast limitu liczbowego ustalono kryteria, które muszą zostać spełnione przed podjęciem interwencji.
Interwencje wymagają od wykonawców sporządzenia protokołu dla każdego działania. Autoryzowane akcje dotyczą dzików, które trwale utraciły lęk przed ludźmi w wyniku synantropizacji, uporczywie wchodzą na tereny zabudowane, przebywają w parkach i miejscach rekreacji lub blokują drogi publiczne.
Debata w sejmiku i reakcje ekologów
Środek wywołał debatę wśród radnych na temat taktyki operacyjnej. Radny Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jakub Kowalski poparł uchwałę, wzywając jednocześnie do zmian w prawie łowieckim, aby umożliwić polowania z łukiem, wskazując, że Madryt zatrudnia 55 łuczników, a Berlin dopuszcza broń palną z tłumikami. Szybka ścieżka konsultacji społecznych nie spotkała się z formalnym sprzeciwem Ligi Ochrony Przyrody, co urzędnicy odnotowali jako milczącą zgodę. Eksperci akademiccy poparli konieczność kontroli populacji mimo kontrowersji etycznych. Paweł Nasiadka, ekolog ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW), odniósł się do polityki w wywiadzie radiowym.
Decyzja radnych budzi ogromne kontrowersje, ale jest to decyzja niestety potrzebna.


