
Volkswagen planuje zmniejszyć liczbę modeli o 50% i ograniczyć produkcję do 9 milionów pojazdów, wywołując konflikt ze związkami zawodowymi
Grupa Volkswagen ogłosiła 9 lipca gruntowną restrukturyzację, zmniejszając gamę pojazdów o połowę i ograniczając zdolności produkcyjne do 9 milionów sztuk rocznie, podczas gdy związki zawodowe zorganizowały protesty i zablokowały natychmiastowe poparcie dla planu.
Plan restrukturyzacji
Podczas burzliwego spotkania w Wolfsburgu dyrektor generalny Oliver Blume przedstawił radzie nadzorczej pakiet 12 inicjatyw strategicznych. Głównym elementem jest stopniowe zmniejszenie gamy modeli pojazdów o 50% oraz cięcie zdolności produkcyjnych z zainstalowanych 12 milionów sztuk do 9 milionów rocznie, przy czym firma zamierza skoncentrować się na najbardziej atrakcyjnych segmentach rynku. Złożoność oferty produktowej zostanie również zmniejszona o nawet 75%, a liczba faktycznie produkowanych samochodów rocznie spadnie do około 9 milionów z obecnych około 10 milionów. Blume określił ten krok jako wejście w nową fazę transformacji własnymi siłami grupy.
Dzięki naszemu planowi na przyszłość wchodzimy w następną fazę transformacji o własnych siłach. Czynimy Grupę Volkswagen szybszą, bardziej odporną i konkurencyjną.
- Zainstalowana zdolność
- 12 miliony pojazdów
- Docelowa roczna produkcja
- 9 miliony pojazdów
Reakcja związków zawodowych i dramatyczne sceny w sali
Pracownicy protestowali przed zakładem w Wolfsburgu od wczesnego rana, podczas gdy około 18 jednoczesnych protestów wybuchło w innych niemieckich fabrykach. Wewnątrz spotkanie, które rozpoczęło się o 12:30, trwało ponad pięć godzin i zostało opisane przez uczestników jako pełne dramatyzmu. Pod koniec przedstawiciele pracowników wstrzymali poparcie, o które zabiegał Blume, pozostawiając plan w stanie, który źródła bliskie radzie nazwały „totalnym rozerwaniem”. Delegaci IG Metall i rady zakładowej potępili potencjalną likwidację nawet 100 000 miejsc pracy oraz zamknięcie od dwóch do czterech niemieckich fabryk w latach 2031–2034. Firma wydała jednak oświadczenie, które nie zawierało szczegółów dotyczących utraty miejsc pracy ani zamknięcia zakładów, ale podkreślała, że restrukturyzacja jest niezbędna dla przetrwania i konkurencyjności.
Nasz cel jest jasny: do 2030 roku przekształcimy Grupę Volkswagen w najbardziej atrakcyjną firmę motoryzacyjną na świecie.
- Setki pracowników gromadzą się przed siedzibą w Wolfsburgu; jednoczesne protesty rozpoczynają się w 18 niemieckich zakładach.
- Posiedzenie rady nadzorczej rozpoczyna się z udziałem 19 członków; dyrektor generalny Oliver Blume przedstawia swój 12-inicjatywowy plan.
- Przedstawiciele związków zawodowych wyrażają silny sprzeciw; atmosfera wewnątrz opisywana jako „dramat”.
- Spotkanie kończy się po ponad pięciu godzinach bez poparcia związków; uczestnicy mówią o „totalnym rozerwaniu”.
- Volkswagen wydaje oświadczenie prasowe formalizujące cięcia zdolności i modeli, ale pomijające szczegóły dotyczące utraty miejsc pracy lub zamknięcia zakładów.
Przyczyny i presja rynkowa
Dyrektor finansowy Arno Antlitz przyznał, że wcześniej uzgodnione programy oszczędnościowe nie są już wystarczające w obliczu obecnego klimatu gospodarczego i geopolitycznego. Amerykańskie cła, agresywna chińska konkurencja zarówno w kraju, jak i w Europie oraz seria wcześniejszych błędów strategicznych osłabiły rentowność. Grupa argumentowała, że dostosowanie produktów, technologii i rozwoju do rynków regionalnych oraz uproszczenie struktur zarządczych odblokuje synergię i zabezpieczy Niemcy jako lokalizację przemysłową.
Pomimo postępów, zaplanowane dotychczas redukcje kosztów nie są wystarczające w obecnym kontekście gospodarczym i geopolitycznym. Musimy przeprowadzić restrukturyzację.
Wpływ na Hiszpanię
Nie ogłoszono natychmiastowych zmian dla hiszpańskich fabryk w Martorell i Nawarrze. Oświadczenie Volkswagena nie wspominało o Hiszpanii, podczas gdy lokalne kierownictwo stwierdziło, że nie podjęto żadnej decyzji. Seat i Cupra widzą jednak swoje nadzieje na pozyskanie drugiej platformy pojazdów elektrycznych dla Martorell mocno osłabione, choć obecna roczna zdolność produkcyjna fabryki wynosząca 600 000 sztuk pozostaje na razie niezmieniona.


