
Vinícius Júnior wyrównuje dla Brazylii w remisie 1:1 z Marokiem na mundialu
Napastnik skręconym strzałem z dystansu zniwelował wczesne lobowanie Ismaela Saibari, gdy obie drużyny rozpoczęły rywalizację w grupie C na MetLife Stadium.
Emocje przedmeczowe
Brazylia przystąpiła do mundialu 2026 niosąc pamięć dwóch swoich największych ikon. CBF wyraźnie to podkreśliła na mediach społecznościowych przed pierwszym gwizdkiem.
Dziś zaczyna się kolejny mundial. Pierwszy bez Pelégo. Pierwszy bez Zagallo. Ale za każdym razem, gdy żółta koszulka wybiega na boisko, oni są z nami. I spójrzcie: dziś jest 13. Więc wiecie. Wierzmy. Idziemy po szóstą gwiazdkę. Dla Brazylii. Dla nich.
Carlo Ancelotti, wciąż bez kontuzjowanego Neymara, desygnował do wyjściowego składu obrońców Ibañeza i Douglasa Santosa, a w ataku zagrał Igor Thiago. Maroko, prowadzone przez Mohameda Ouahbiego, wystawiło AChrafa Hakimiego, Mazraouiego i Brahima Díaza w drużynie zbudowanej wokół kilku półfinalistów z Kataru 2022 i wzmocnionej tytułem PNA 2025.
Błyskawiczny start Maroka
Podopieczni Ouahbiego rzucili się do ataku, dusząc Brazylię na jej własnej połowie przez pierwsze 20 minut. Presja powinna dać bramkę już w szóstej minucie, gdy Bruno Guimarães zablokował na linii pewny gol El Aynaouiego. Wytchnienie było krótkie. W 21. minucie Ismael Saibari oderwał się obrońcom, wypatrzył wysuniętego Alisona i miękko przelobował bramkarza, wyprowadzając Maroko na prowadzenie 1:0.
Magia Viníciusa
Bramka wstrząsnęła Brazylią. Ludzie Ancelottiego stopniowo przejęli kontrolę, a wyrównanie, gdy nadeszło, było momentem indywidualnej klasy. Vinícius Júnior, schodząc z lewego skrzydła, posłał łukowaty strzał poza zasięg marokańskiego bramkarza w 32. minucie. To uderzenie doprowadziło do remisu 1:1 i przywróciło ład w chaotycznej i nerwowej grze Brazylii na początku spotkania.
Kluczowe momenty
- Bruno Guimarães blokuje strzał El Aynaouiego zmierzający do bramki
- Ismael Saibari lobuje Alisona, Maroko prowadzi 1:0
- Vinícius Júnior podkręconym strzałem wyrównuje na 1:1
Remisowa druga połowa
Druga część meczu toczyła się w nieco niższym tempie, ale nie zabrakło w niej jakości. Brazylia długo utrzymywała się przy piłce i szukała zwycięskiego gola, ale defensywa Maroka pozostawała nieprzebita. Igor Thiago, Raphinha i Lucas Paquetá marnowali półokazje, a wynik nie ulegał zmianie. Maroko od czasu do czasu groziło w kontratakach, ale nie potrafiło odtworzyć intensywności z początku meczu.
Sytuacja w grupie
Remis oznacza, że obie reprezentacje mają po jednym punkcie na czele grupy C. W drugim meczu tej grupy Haiti zmierzy się ze Szkocją w Foxborough, kończąc pierwszą kolejkę spotkań. Wynik 1:1, choć sprawiedliwy, będzie wymagał od Brazylii znacznie więcej, jeśli marzenie o hexie ma przetrwać nadchodzące tygodnie.


