
Gian van Veen pokonuje Jamesa Wade'a 16:13 i awansuje do pierwszego półfinału World Matchplay
24-letni Holender przetrwał powrót Jamesa Wade'a, który odrobił cztery legi straty, doprowadzając do remisu 11:11. Ostatecznie Van Veen zwyciężył 16:13, wykorzystując pierwszą lotkę meczową w Winter Gardens w Blackpool.
Na scenie
Ćwierćfinał w Winter Gardens w Blackpool rozpoczął się powolnie, a zarówno Gian van Veen, jak i James Wade mieli trudności ze znalezieniem rytmu punktowego. Van Veen, 24-latek z Andel i finalista tegorocznych mistrzostw świata, jako pierwszy zyskał przewagę. Po przerwie po pierwszym interwale wyszedł na prowadzenie 4:2, a kolejne przełamanie pod koniec drugiej sesji dało mu wynik 6:4. Żaden z zawodników nie prezentował poziomu punktowania z wcześniejszych rund, co zauważyła publiczność. Mimo to, lepsze kończenie Van Veena pozwoliło mu kontrolować środkową fazę meczu.
Moment 160 i odpowiedź Wade'a
Najważniejszym punktem spotkania było zejście Van Veena ze 160 punktów, co pozwoliło mu powiększyć przewagę do 9:6. Wywołało to głośny aplauz publiczności w Winter Gardens, a sam zawodnik nie krył zaskoczenia. Podwyższył prowadzenie do 11:7 i wydawało się, że przy czterech legach przewagi mecz jest rozstrzygnięty. James Wade, znany ze swojej nieustępliwości, rozpoczął jednak powrót, kończąc dwa razy w bullseye i raz ze 121 punktów, co wyrównało stan rywalizacji na 11:11. Van Veen odpowiedział zejściem ze 118 punktów, odzyskując prowadzenie, ale Wade ponownie przełamał, co wprowadziło mecz w napiętą końcówkę.
Ocena Van Veena
Po meczu Van Veen szczerze ocenił swój występ.
Punktowałem bardzo słabo. Przez cały turniej moje punktowanie było w porządku, ale dzisiaj nie było na wymaganym poziomie. Uratowało mnie kończenie.
Opisał spotkanie jako napiętą walkę i przyznał, że czeka go jeszcze dużo pracy. Mając około dwudziestu godzin do półfinału, Van Veen stwierdził, że musi się zresetować. Wyraził nadzieję, że w sobotni wieczór zaprezentuje się znacznie lepiej.
Ostatnie legi
Przy stanie 12:12 obaj zawodnicy zaczęli rzucać lepiej. Van Veen przełamał Wade'a w 26. legu, wychodząc na 14:12, jednak Anglik natychmiast odpowiedział. Kolejne przełamanie Van Veena dało mu wynik 15:13, na co Wade nie znalazł już odpowiedzi. Van Veen podszedł do tarczy i wykorzystał pierwszą lotkę meczową na podwójnej 20, pieczętując zwycięstwo 16:13 i miejsce w sobotnim półfinale przeciwko Gerwynowi Price'owi.
Droga do holenderskiego finału
Wcześniej tego wieczoru Gerwyn Price pokonał Rossa Smitha 16:12 w meczu o podobnym przebiegu, w którym Price zbudował wczesną przewagę, pozwolił Smithowi wyrównać na 12:12, a następnie odskoczył. W drugim półfinale Dirk van Duijvenbode zmierzy się z obrońcą tytułu i aktualnym mistrzem świata Lukiem Littlerem, który zapewnił sobie awans dzień wcześniej. Obecność dwóch Holendrów w półfinałach oznacza, że w Winter Gardens wciąż możliwy jest finał z udziałem wyłącznie reprezentantów Holandii.
- Van Veen przełamuje po pierwszej przerwie
- Przełamanie w ostatnim legu drugiej sesji
- Van Veen kończy ze 160 punktów, powiększając przewagę
- Najwyższa przewaga Van Veena w meczu
- Wade wyrównuje dwoma bullseye i zejściem ze 121 punktów
- Van Veen odzyskuje dwulegową przewagę
- Van Veen ponownie przełamuje; Wade nie znajduje odpowiedzi
- Pierwsza lotka meczowa w podwójną 20 pieczętuje zwycięstwo


