
Bielsa oświadcza, że nie zostawia 'niczego' po odpadnięciu Urugwaju z mundialu bez zwycięstwa i z błędem bramkarza
Urugwaj został wyeliminowany z mundialu 2026 w fazie grupowej po porażce 1:0 z Hiszpanią, a trener Marcelo Bielsa stwierdził, że jego trzyletnia kadencja nie zostawiła 'niczego' dla urugwajskiego futbolu, i ze złością nakazał prowadzącej wywiad telewizyjny, aby się pospieszyła.
Eliminacja przypieczętowana błędem bramkarza
Urugwaj przystępował do ostatniego meczu grupy H, potrzebując wyniku przeciwko Hiszpanii, ale został pokonany przez kosztowny błąd w 42. minucie. Dośrodkowanie Marcosa Llorente trafiło do Alexa Baeny, który był sam wśród czterech obrońców; hiszpański pomocnik obrócił się i oddał słaby strzał, jednak bramkarz Fernando Muslera tak źle poradził sobie z tą interwencją, że piłka wtoczyła się za niego. Gol pozostał jedynym trafieniem w meczu. Muslera, który już wcześniej w tej połowie niepewnie interweniował przy rzucie rożnym, został w przerwie zmieniony przez Sergio Rocheta. Porażka 1:0 w połączeniu z wcześniejszymi remisami z Arabią Saudyjską i debiutantami mundialu, Republiką Zielonego Przylądka, pozostawiła Urugwaj z dwoma punktami i ostatnim miejscem w grupie, podczas gdy Republika Zielonego Przylądka awansowała z drugiego miejsca.
Nigdy nie wyobrażałem sobie, że futbol może przynieść mi tak wielkie rozczarowanie. Przeprosiłem kolegów z drużyny i muszę również przeprosić wszystkich Urugwajczyków. Wezmę odpowiedzialność za swój błąd.
Trener, który nie chciał podnieść wzroku
Marcelo Bielsa już w trakcie turnieju zwracał uwagę tym, że rzadko podnosił głowę w kierunku kamer. Gdy przed meczem z Hiszpanią fotograf FIFA próbował nawiązać kontakt wzrokowy, Argentyńczyk odpowiedział: 'Nie jestem modelką'. Ta buntownicza postawa przerodziła się w otwartą irytację po końcowym gwizdku. Przed wywiadem telewizyjnym kamery uchwyciły Bielsę patrzącego groźnie na dziennikarkę i nakazującego jej natychmiastowe rozpoczęcie: 'Zaczynaj, do cholery!' Ta scena rozegrała się w niezgodzie z głośnikami stadionowymi, które emitowały 'Superstar' Aitany. Podczas krótkiej wymiany zdań, która nastąpiła, Bielsa udzielił trzech lakonicznych odpowiedzi, wciąż z opuszczoną głową, po czym odszedł.
'Nie zostawiam niczego'
Na oficjalnej konferencji prasowej Bielsa był bezpośredni w kwestii swojego dziedzictwa. Jego kontrakt z Urugwajskim Związkiem Piłki Nożnej obowiązywał tylko do końca turnieju i dał do zrozumienia, że nie widzi trwałego śladu. 'Co zostawiam urugwajskiemu futbolowi? Nic, ponieważ jakikolwiek wkład trenera w futbol w danym kraju po trzech latach pracy nigdy naprawdę nie zakorzenia się, jeśli nie osiąga się wyników' – powiedział. Odrzucił czwarte miejsce w południowoamerykańskich eliminacjach i trzecie miejsce w Copa América jako bezwartościowe. 'Myślę, że zasłużyliśmy na zdobycie siedmiu punktów w trzech meczach, ale odchodzimy z tylko dwoma punktami' – dodał Bielsa. Przyznał, że nie był w stanie wykorzystać potencjału drużyny i stwierdził, że krytyka spadająca na niego jest uzasadniona.
Kadencja, która nic po sobie nie zostawiła.
Wzorzec napięć
Doniesienia z Montevideo już wcześniej mówiły o głębokim rozłamie między Bielsą a jego zawodnikami, a słowa samego trenera z listopada, po porażce 5:1 w meczu towarzyskim ze Stanami Zjednoczonymi, były niezwykle samokrytyczne: określił siebie jako 'toksycznego' i powiązał to z obsesyjnym dążeniem do perfekcji. To drugi raz, kiedy Bielsa poprowadził reprezentację do odpadnięcia w fazie grupowej mundialu, po klęsce Argentyny w 2002 roku; jego najlepszym wynikiem w turnieju pozostaje 1/8 finału z Chile w 2010 roku. Urugwaj, zajmujący 19. miejsce w rankingu FIFA, jest najwyżej sklasyfikowaną drużyną, która do tej pory odpadła w tej edycji.
- Wyeliminowany w fazie grupowej z Argentyną
- Dotarł do 1/8 finału z Chile
- Wyeliminowany w fazie grupowej z Urugwajem


