Policja w Sopocie uratowała niepełnosprawnego mężczyznę uwięzionego na cmentarzu
Funkcjonariusze z Sopotu odnaleźli 53-letniego niepełnosprawnego mężczyznę, który spędził osiem godzin uwięziony na terenie cmentarza bez jedzenia, wody i sprawnego telefonu.
Zaginięcie i reakcja służb
Wieczorem w piątek, 2 października 2026 r., sopocka komenda policji otrzymała zgłoszenie o zaginięciu krótko przed godziną 21:00. Rodzina poinformowała o utracie kontaktu z 53-letnim mężczyzną, który nie wrócił do domu po wizycie na lokalnym cmentarzu. Dyżurny natychmiast skierował patrol do sprawdzenia terenu nekropolii. W momencie przybycia funkcjonariuszy cmentarz był już oficjalnie zamknięty, całkowicie opustoszały i pogrążony w ciemnościach. Szybko spadająca temperatura i brak oświetlenia utrudniały poszukiwania, zmuszając policjantów do szybkiego przeszukania rozległego terenu.
Piesze poszukiwania na terenie nekropolii
Zespół poszukiwawczy w składzie młodszy aspirant Radosław Kotwicki oraz sierżant Anna Składanowska wszedł na teren cmentarza, aby przeprowadzić szczegółową kontrolę. Poruszając się w ciszy między grobami, funkcjonariusze wielokrotnie zatrzymywali się, by nasłuchiwać oznak obecności człowieka. W ciszy usłyszeli słabe wołanie o pomoc. Policjanci natychmiast pobiegli w stronę głosu i odnaleźli 53-latka uwięzionego między kwaterami. Mężczyzna przebywał na terenie cmentarza przez około osiem godzin po tym, jak rozładował mu się telefon, co uniemożliwiło kontakt. Ze względu na niepełnosprawność nie był w stanie samodzielnie pokonać ogrodzenia ani opuścić zamkniętego terenu.
- 53-letni mężczyzna zostaje uwięziony na terenie cmentarza po rozładowaniu się telefonu komórkowego.
- Sopocka policja otrzymuje zgłoszenie o zaginięciu i wysyła patrol.
- Funkcjonariusze Radosław Kotwicki i Anna Składanowska przeszukują nekropolię i odnajdują mężczyznę.
- Ratownicy medyczni badają 53-latka na miejscu, po czym przekazują go pod opiekę rodziny.
Pomoc medyczna i powrót do rodziny
Po odnalezieniu mężczyzny funkcjonariusze stwierdzili, że drży z zimna, jest wyczerpany fizycznie i nie miał dostępu do jedzenia ani wody. Patrol wezwał zespół ratownictwa medycznego, aby ocenić stan zdrowia poszkodowanego. Przedstawiciele sopockiej policji podsumowali okoliczności akcji ratunkowej.
53-latek przebywał na cmentarzu około ośmiu godzin. Był wyziębiony i zmęczony, w tym czasie nic nie jadł ani nie pił. Jego telefon się rozładował, więc nie mógł się z nikim skontaktować. Ze względu na niepełnosprawność nie był w stanie samodzielnie wydostać się z terenu.
Ratownicy medyczni przeprowadzili badanie na miejscu i potwierdzili, że mężczyzna nie odniósł obrażeń wymagających hospitalizacji. Po uzyskaniu zgody lekarzy, mężczyzna został wyprowadzony z cmentarza i przekazany pod opiekę rodziny.
Apel o ostrożność w związku z jesienną aurą
Po udanej interwencji sopocka policja wystosowała apel do mieszkańców o czujność wobec osób wymagających pomocy. Młodszy aspirant Radosław Jaśkiewicz zwrócił uwagę, że jesienna aura zwiększa ryzyko, ponieważ dni stają się krótsze, a temperatury po zmroku gwałtownie spadają. Policja przypomniała, że przebywanie na zewnątrz w niskich temperaturach stanowi poważne zagrożenie dla osób starszych, przewlekle chorych i z niepełnosprawnościami. Funkcjonariusze zaapelowali, aby nie pozostawać obojętnym na widok osób zdezorientowanych lub uwięzionych i w razie zagrożenia zdrowia lub życia dzwonić pod numer alarmowy 112.

