
Van der Poel wygrywa dziewiąty etap Tour de France, skrócony z powodu upału; Pogacar wzywa do wcześniejszych startów i reformy kalendarza
Mathieu van der Poel sprintem zwyciężył w skróconym dziewiątym etapie Tour de France, gdy ekstremalny upał zmusił organizatorów do usunięcia 30 km z trasy, a żółty koszulkowy Tadej Pogacar wezwał do wcześniejszych startów i zmiany kalendarza wyścigów.
Van der Poel zwycięża w skróconym z powodu upału etapie
Mathieu van der Poel (Alpecin-Premier Tech) wygrał dziewiąty etap Tour de France w Ussel, wyprzedzając w sprincie Tobiasa Johannessena (UNO-X Mobility) i Toma Pidcocka (Pinarello-Q36.5 ProCycling) z 15-osobowej ucieczki. Etap został skrócony z pierwotnych 185,5 km do 155,5 km po tym, jak służby meteorologiczne ogłosiły czerwony alert z powodu ekstremalnego upału w departamencie Corrèze. Kolega zespołowy Van der Poela, Jasper Philipsen, był sfrustrowany w dwóch poprzedzających sprintach, ale Holender powiedział, że drużyna zachowała spokój. „To był bardzo ciężki dzień” – powiedział Van der Poel. „Początek Tour nie był dla naszego zespołu wspaniały, ale myślę, że zawsze zachowywaliśmy spokój”. Holender odegrał kluczową rolę w zapewnieniu, że ucieczka utrzymała się przed peletonem prowadzonym przez UAE Team Emirates-XRG, który nigdy nie pozwolił, aby przewaga przekroczyła około półtorej minuty.
Ekstremalna pogoda wymusza zmiany trasy
Organizatorzy przenieśli start z Malemort do Lanteuil i opóźnili rozpoczęcie na 13:45, spodziewając się mety około 17:30, najgorętszej części popołudnia. Temperatury oscylowały wokół 40°C przez cały etap. Był to pierwszy raz w 113 edycjach Tour de France, że etap został skrócony konkretnie z powodu fali upałów. Kolarze szukali natychmiastowej ulgi po przekroczeniu linii mety, zanurzając się w lodowatych kąpielach i basenikach ustawionych przez zespoły. Decathlon CMACGM rozmieścił przenośne urządzenie do krioterapii, aby przyspieszyć chłodzenie i regenerację.
- Pierwotny
- 185.5 km
- Skrócony
- 155.5 km
Pagórkowata trasa przez Masyw Centralny obejmowała trzy strome podjazdy na ostatnich 80 kilometrach i prawie 2700 metrów przewyższenia, zwiększając fizyczne obciążenie.
Pidcockowi przeszkodziła awaria przerzutki
Tom Pidcock, celujący w drugie w karierze etapowe zwycięstwo w Tour de France, gonił z niedziałającą manetką, która ujawniła się około 25 km przed metą. Nie mogąc zmienić przełożenia, musiał sprintować na górnych uchwytach, tracąc cenny impet, gdy Van der Poel ruszył.
Moja manetka przestała działać. Nie mogłem zmieniać biegu. Mogłem zmieniać tylko na górze. Zacząłem sprint i nie mogłem zmienić biegu, musiałem jechać na górnych uchwytach. Mój rower był doskonały przez cały wyścig, a potem dzisiaj, gdy zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, nie działa.
Pidcock przyznał, że pokonanie Van der Poela w sprincie i tak byłoby trudne, i pocieszył się mocną jazdą przed dniem przerwy.
Klasyfikacja generalna bez zmian przed dniem przerwy
Czołówka klasyfikacji generalnej pozostała bez zmian. Tadej Pogacar (UAE Team Emirates-XRG) utrzymuje żółtą koszulkę z przewagą dwóch minut i 42 sekund nad Jonasem Vingegaardem (Visma-Lease a Bike). Kolega zespołowy Pogacara, Isaac del Toro, zajmuje trzecie miejsce z przewagą trzech minut i 27 sekund, trzy sekundy przed Remco Evenepo elem (Soudal Quick-Step), który jest czwarty.
- Tadej Pogacar
- 0 sekundy
- Jonas Vingegaard
- 162 sekundy
- Isaac del Toro
- 207 sekundy
- Remco Evenepoel
- 210 sekundy
Pogacar, który celuje w piąty tytuł mistrza Tour de France wyrównujący rekord, bezpiecznie przekroczył linię mety w peletonie.
Pogacar i CPA wzywają do reformy harmonogramu
Po kolejnym dniu ekstremalnego upału Pogacar powiedział, że opowiadałby się za gruntowną przebudową profesjonalnego kalendarza.
Gdybym miał władzę, zmieniłbym cały kalendarz i nie ścigałbym się w lipcu i sierpniu w gorących miejscach.
Dodał, że wcześniejsze godziny startów powinny być natychmiastowym krokiem. „Trzeba zaczynać o ósmej, dziewiątej, a nawet wcześniej” – powiedział Pogacar. „To trochę do bani, ale myślę, że organ zarządzający może dostosować się do pobudki o piątej rano i rozegrania etapu o ósmej”. Stowarzyszenie Zawodowych Kolarzy (CPA) poparło ten apel, wzywając do pełnego wdrożenia protokołu postępowania w ekstremalnych warunkach pogodowych i podkreślając, że „godziny startów letnich wyścigów muszą ewoluować, aby chronić zdrowie sportowców”. CPA oświadczyło, że przed przyszłym latem podejmie rozmowy ze wszystkimi zainteresowanymi stronami.


