Rząd · Warszawa i Smoleńsk
Polska zamyka trwające 10 lat śledztwo w sprawie „zdrady dyplomatycznej” przy badaniu katastrofy smoleńskiej
Prokuratura nie znalazła dowodów na to, że polscy urzędnicy działali na szkodę państwa, wybierając podstawę prawną współpracy z Rosją przy badaniu katastrofy prezydenckiego samolotu w 2010 roku.
Tekst AI na podstawie relacji Rzeczpospolita, wiadomosci.radiozet.pl, Do Rzeczy i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Prokuratura Krajowa umorzyła 31 lipca 2026 roku pozostałe pięć wątków śledztwa w sprawie zdrady dyplomatycznej, kończąc sprawę rozpoczętą 31 sierpnia 2016 roku, w ramach której przesłuchano 488 świadków.
Rzecznik prokuratury Przemysław Nowak oświadczył, że działania polskich władz w kwietniu i maju 2010 roku nie stanowiły zdrady dyplomatycznej i nie miały na celu wyrządzenia szkody Rzeczypospolitej Polskiej.
Prokuratorzy uznali, że wybór załącznika 13 konwencji chicagowskiej jako podstawy prawnej współpracy z Rosją był najkorzystniejszym rozwiązaniem dla Polski spośród czterech możliwych modeli.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski stwierdził, że autorzy oskarżeń będą „smażyć się w piekle”, przypominając swoje wcześniejsze zwycięstwo w procesie cywilnym przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, który wpłacił 50 000 złotych na rzecz Sił Zbrojnych Ukrainy.
Główne postępowanie dotyczące katastrofy z 2010 roku, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, jest w toku, a przetłumaczona uzupełniająca opinia biegłych jest obecnie analizowana przez pełnomocników ofiar.
- marzec 2026Wydanie dwóch decyzji o częściowym umorzeniu, zamykających niektóre wątki śledztwa.
- 31.07Prokuratura zamyka pozostałe pięć wątków, kończąc całe postępowanie w sprawie zdrady dyplomatycznej.
- 5.08Prokuratura Krajowa ogłasza zamknięcie sprawy na konferencji prasowej.
Ostateczna decyzja
Prokuratura Krajowa zamknęła ostatnie pięć wątków śledztwa dotyczącego rzekomej zdrady dyplomatycznej w związku z katastrofą smoleńską z 2010 roku, kończąc tym samym całe postępowanie. Dochodzenie, wszczęte 31 sierpnia 2016 roku, sprawdzało, czy polscy urzędnicy działali na szkodę interesów państwa, wybierając załącznik 13 konwencji chicagowskiej jako podstawę prawną współpracy z Rosją. Rzecznik prokuratury Przemysław Nowak poinformował podczas środowej konferencji prasowej, że trwające dekadę postępowanie nie wykazało znamion czynu zabronionego.
„Prowadzone przez 10 lat śledztwo wykazało, że zachowanie polskich władz w kwietniu i maju 2010 roku nie wyczerpywało żadnych znamion przestępstwa zdrady dyplomatycznej.”
Nowak dodał, że władze nie działały na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej i nie miały takiego zamiaru. W marcu 2026 roku wydano dwie decyzje o częściowym umorzeniu. Najnowsze postanowienie, podjęte 31 lipca i ogłoszone 5 sierpnia, obejmuje pozostałe pięć wątków i formalnie kończy całe postępowanie.
Wybór podstawy prawnej pod lupą
Sednem sprawy była decyzja ówczesnego premiera Donalda Tuska oraz innych urzędników państwowych o przyjęciu załącznika 13 do konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym jako ram współpracy przy badaniu katastrofy. Krytycy argumentowali, że wojskowy status lotu Tu-154M sprawiał, iż konwencja przeznaczona dla lotnictwa cywilnego była nieodpowiednia i dawała Rosji nieproporcjonalnie duży wpływ na przebieg badania. Prokuratorzy przeanalizowali cztery możliwe modele współpracy i uznali, że wybrana ścieżka była wówczas najkorzystniejsza dla Polski.
„Żadne z rozważanych rozwiązań alternatywnych nie dawało realnej możliwości skuteczniejszego zabezpieczenia interesów Rzeczypospolitej Polskiej.”
Śledztwo obejmowało przesłuchania 488 świadków, obszerną dokumentację, w tym kopie czterech opinii prawnych, oraz wnioski o międzynarodową pomoc prawną wysłane do kilku krajów. Zawiadomienia, które zapoczątkowały śledztwo, zostały złożone przez stowarzyszenie Solidarni 2010 oraz osoby prywatne, w tym Antoniego Macierewicza, którzy twierdzili, że urzędnicy celowo wybrali podstawę prawną szkodliwą dla Polski.
Ostra reakcja Sikorskiego
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, jeden z urzędników objętych oskarżeniami, zareagował stanowczo na platformie X. Odniósł się do swojej wcześniejszej sprawy cywilnej przeciwko liderowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, który został zobowiązany do przeprosin za oskarżenie Sikorskiego o zdradę dyplomatyczną. Sikorski zaproponował, aby Kaczyński zamiast tego wpłacił 50 000 złotych na rzecz Sił Zbrojnych Ukrainy, co Kaczyński uczynił w styczniu 2023 roku.
„Teraz potwierdzenie z Prokuratury Krajowej: nie było żadnej zdrady dyplomatycznej, ani zamiaru jej popełnienia.”
Sikorski poszedł dalej, stwierdzając, że żaden ze „smoleńskich kłamców” nie przeprosi. Zarzucił im oszukiwanie milionów ludzi, dzielenie rodzin i podsycanie nienawiści w narodzie, dodając, że „będą się za to smażyć w piekle”, ale w zamian zyskali władzę, pieniądze i satysfakcję.
Główne śledztwo trwa
Choć sprawa zdrady dyplomatycznej została zamknięta, główne śledztwo dotyczące samej katastrofy pozostaje aktywne. Nowak powiedział, że postępowanie wszczęte w 2010 roku „niewątpliwie zmierza do zakończenia”. Uzupełniająca opinia międzynarodowego zespołu biegłych została niedawno przetłumaczona i udostępniona stronom, pokrzywdzonym oraz ich pełnomocnikom. Nowak nie ujawnił wniosków, ale stwierdził, że publiczna aktualizacja nastąpi w ciągu kilku tygodni. Pokrzywdzeni będą mieli możliwość zakwestionowania opinii i złożenia wniosków dowodowych.
Katastrofa z 2010 roku
10 kwietnia 2010 roku samolot Tu-154M, na pokładzie którego znajdowało się 96 osób, rozbił się pod Smoleńskiem w Rosji. Wszyscy zginęli, w tym prezydent Lech Kaczyński, jego żona Maria oraz delegacja polskich urzędników i rodzin ofiar zbrodni katyńskiej, udająca się na obchody rocznicy sowieckiej zbrodni z 1940 roku.
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- RzeczpospolitaZdrada dyplomatyczna przy badaniu katastrofy smoleńskiej. Śledztwo umorzone
- wiadomosci.radiozet.plJest decyzja ws. katastrofy smoleńskiej. Prokuratura przekazała przełomowe informacje
- Do Rzeczy"Będą się za to smażyć w piekle". Sikorski odniósł się do decyzji prokuratury
- WprostSikorski ostro o "kłamcach smoleńskich". "Będą się smażyć w piekle
- Radosław Sikorski
- Minister spraw zagranicznych Polski i były urzędnik, który był celem oskarżeń o zdradę dyplomatyczną w związku z badaniem katastrofy smoleńskiej.
- Donald Tusk
- Premier Polski w czasie katastrofy smoleńskiej w 2010 roku, oskarżany przez zawiadamiających o wybór szkodliwej podstawy prawnej współpracy z Rosją.
- Jarosław Kaczyński
- Lider partii PiS, który został zobowiązany do przeprosin Radosława Sikorskiego za oskarżenie go o zdradę dyplomatyczną, a później wpłacił 50 000 złotych na rzecz Sił Zbrojnych Ukrainy w ramach ugody.
- Antoni Macierewicz
- Były minister i jedna z osób, które złożyły do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu zdrady dyplomatycznej w śledztwie smoleńskim.
- Lech Kaczyński
- Prezydent Polski, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku wraz z 95 innymi osobami.
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar