
Były rosyjski żołnierz Aleksandr Łunin grozi buntem, jeśli Putin nie udzieli mu spotkania na żywo – wideo stało się wiralowe
Były rosyjski żołnierz opublikował na Instagramie wideo, w którym żąda spotkania na żywo z Władimirem Putinem, oskarżając dowódców o torturowanie własnych żołnierzy i ostrzegając, że armia „zwróci broń przeciwko Kremlowi”, jeśli nie zostanie wysłuchany.
Ultimatum w formie wideo
Aleksandr Łunin, 39-letni młodszy sierżant z Woroneża, opublikował na Instagramie wideo, w którym domaga się od prezydenta Władimira Putina udzielenia mu telewizyjnego spotkania na żywo. Zagroził, że jeśli jego żądanie nie zostanie spełnione, „armia zwróci broń przeciwko Kremlowi”. Łunin powiedział, że przekazuje wiadomość od anonimowych wysokich rangą przedstawicieli rosyjskiego ministerstwa obrony i służb bezpieczeństwa. Wideo szybko stało się wiralowe, zdobywając w ciągu doby blisko 11 milionów wyświetleń.
Władimirze Władimirowiczu, proszę zwrócić na to uwagę: zaproś mnie na Kreml! Jeśli wkrótce nie pojawię się na żywo w telewizji, konsekwencje będą bardzo poważne. Armia zwróci broń przeciwko Kremlowi.
Zarzuty tortur i wymuszeń
W nagraniu Łunin przedstawił ponury obraz życia na froncie. Tysiące żołnierzy jest przetrzymywanych w dołach i torturowanych za odmowę wykonania „głupich, samobójczych rozkazów” lub za niechęć do przekazania pieniędzy dowódcom – powiedział. Ci, którzy się sprzeciwiają, są następnie likwidowani i zgłaszani jako zaginieni. „Dziesiątki, setki, tysiące naszych żołnierzy gnije teraz w ziemnych dołach” – powiedział Łunin do kamery.
To nie blef. Jeśli coś stanie się mnie lub mojej rodzinie, będzie to sygnał do rozpoczęcia działań.
Kim jest Aleksandr Łunin?
Łunin, który zmienił nazwisko z Pustowałow, służył w 150. Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych i został ranny w akcji. W 2022 roku wstąpił do ochotniczego batalionu Sudopłatowa, który działał pod okupacyjnymi władzami w Melitopolu, i awansował z szeregowca na dowódcę plutonu rozpoznawczego. Został wydalony z armii w 2025 roku po opublikowaniu wideo, które pokazywało dwóch żołnierzy wysłanych do walki bez broni. Od początku 2026 roku prowadzi własny kanał w mediach społecznościowych, publikując od marca ponad 700 filmów na Instagramie, często z materiałami przesłanymi przez wciąż służących towarzyszy. Mówi, że materiał jest „straszny”.
Reakcja Kremla
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w piątek, że urzędnicy wiedzą o apelu, ale nie zbadali go jeszcze szczegółowo. „Sądząc po tym, co usłyszeliśmy, zawiera on dość dziwne sformułowania, więc najpierw musimy go przestudiować” – powiedział Pieskow dziennikarzom. Państwo rosyjskie nie potwierdziło od razu twierdzenia Łunina, że urzędnicy ministerstwa obrony i służb bezpieczeństwa skontaktowali się z nim, aby przekazać wiadomość Putinowi.


