
Ukraińskie drony uderzyły w magazyny Wildberries w Petersburgu i na Krymie. To trzeci tak duży atak w tym tygodniu
Ataki dronów wywołały pożary w centrach logistycznych w Nowosaratowce, Szuszarach i Symferopolu, zabijając co najmniej dwie osoby i raniąc osiem. Kijów bierze na cel największego rosyjskiego sprzedawcę internetowego, zarzucając mu udział w wojskowych łańcuchach dostaw.
Fala ataków
Siły ukraińskie przeprowadziły w nocy 24 lipca kolejną falę ataków dronów na Wildberries, największego rosyjskiego sprzedawcę internetowego. Trafiono centra logistyczne w Nowosaratowce i Szuszarach na obrzeżach Petersburga oraz centrum sortowania w Symferopolu na okupowanym Krymie. Nagrania w mediach społecznościowych pokazują drony uderzające w magazyny, po czym następują eksplozje, potężne pożary i gęste słupy dymu. Jest to trzeci duży atak na obiekty Wildberries w ciągu tygodnia, po weekendowym uderzeniu w regionie moskiewskim i obwodzie tambowskim oraz czwartkowym ataku na centrum dystrybucyjne o powierzchni 150 000 metrów kwadratowych w Krasnodarze i magazyn w Niewinnomyssku. Rosyjskie ministerstwo obrony podało, że w nocy przechwycono 571 dronów, w tym 59 nad obwodem leningradzkim. Lotnisko Pułkowo w Petersburgu tymczasowo zawiesiło operacje, co wpłynęło na około 50 odlotów.
- Atak drona na magazyn Wildberries w Elektrostali w obwodzie moskiewskim; 1 ofiara śmiertelna, 37 rannych.
- Weekendowe ataki na obiekty Wildberries w regionie moskiewskim i obwodzie tambowskim.
- Ataki na centra dystrybucyjne w Krasnodarze (150 000 m kw.) i Niewinnomyssku ranią 8 osób.
- Nocne ataki na centra logistyczne Wildberries w Nowosaratowce, Szuszarach (Petersburg) i Symferopolu (Krym); 2 ofiary śmiertelne, 8 rannych.
Skala Wildberries i rzekoma rola wojskowa
Wildberries zarządza siecią ponad 220 000 punktów odbioru w Rosji i kilku krajach sąsiednich, dysponując 5,2 mln metrów kwadratowych powierzchni magazynowej i obsługując ponad 20 mln transakcji dziennie. Firma, nazywana czasem rosyjskim Amazonem, jest jednym z największych pracodawców w kraju. Ukraina twierdzi, że centra logistyczne sprzedawcy przechowują objętą sankcjami elektronikę i komponenty do dronów wykorzystywane przez rosyjskie wojska na froncie. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział pod koniec czerwca, że 40-dniowa operacja ma na celu uderzenie w taką infrastrukturę, aby zakłócić wojskowe łańcuchy dostaw i zwiększyć presję na Kreml w kwestii negocjacji. Ukraińscy urzędnicy argumentują również, że zniszczenie Wildberries może pozbawić rosyjską gospodarkę do 6% PKB.
Ofiary i straty
Władze regionalne poinformowały o co najmniej dwóch ofiarach śmiertelnych i pięciu rannych w Symferopolu, podczas gdy w okolicach Petersburga ranne zostały trzy osoby. Liczby te powiększają wcześniejszy bilans: atak na magazyn Wildberries w Elektrostali pod Moskwą w zeszłym tygodniu przyniósł jedną ofiarę śmiertelną i 37 rannych, a czwartkowe ataki w Krasnodarze i Niewinnomyssku spowodowały obrażenia u ośmiu osób. Założycielka Wildberries, Tatiana Kim, potwierdziła ataki na Telegramie, ale stwierdziła, że nie było rannych, a część towarów i przestrzeni została zabezpieczona. Gazeta Kommiersant podała, że około 7% całkowitej powierzchni magazynowej Wildberries jest obecnie niezdatne do użytku. Sprzedawcy na platformie skarżyli się w mediach społecznościowych, że firma oferuje jedynie minimalne odszkodowania za zniszczone zapasy.
Nie wiem, co teraz robić. Ten rok był trudny dla przedsiębiorców, a pożar był ciosem ostatecznym.
Rosyjska odpowiedź
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odrzucił uzasadnienie Ukrainy i określił ataki jako "terror wobec obiektów cywilnych". Rosyjscy śledczy wszczęli sprawy o terroryzm po atakach. Gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko potwierdził, że wybuchł pożar w obiekcie Wildberries w Nowosaratowce, a magazyn fermy drobiu w Siniawinie również został poważnie uszkodzony. Mianowany przez Rosję szef Krymu Siergiej Aksionow poinformował o dwóch ofiarach śmiertelnych i pięciu rannych na półwyspie.
Terror wobec obiektów cywilnych.
Presja ekonomiczna i niezadowolenie sprzedawców
Wildberries jest obciążone długiem w wysokości 14,5 mld euro, jak podaje Nowaja Gazieta, a zniszczenie infrastruktury, która nie została jeszcze spłacona, stanowi zagrożenie egzystencjalne w przypadku kontynuacji ataków. Firma potwierdziła uszkodzenia w obu obiektach w Petersburgu oraz ewakuację placówki w Symferopolu. Niektórzy przedsiębiorcy twierdzili, że firma wcześniej odmawiała im możliwości odebrania towarów z magazynów. Połączenie zniszczeń fizycznych, sporów o odszkodowania i rosnącego zadłużenia wywiera presję na sprzedawcę, który obsługuje znaczną część rosyjskiego handlu elektronicznego, podczas gdy Kijów sygnalizuje, że może również zaatakować konkurenta, firmę Ozon, która opiera się bardziej na mniejszych, lokalnych punktach.


