
Szef kancelarii prezydenta Ukrainy oskarża Polskę o przygotowanie eskalacji przed rocznicą wołyńską i ostrzega, że Kijów odrzuci każde ultimatum
Kyryło Budanow, szef Kancelarii Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, oświadczył, że Polska przygotowuje serię kroków eskalacyjnych związanych z 11 lipca, rocznicą rzezi wołyńskiej, i zapewnił, że Ukraina nie przyjmie ultimatum od żadnego kraju, w tym od swojego zachodniego sąsiada.
Oskarżenia Budanowa
W wywiadzie dla RBK-Ukraina opublikowanym 7 lipca 2026 roku Kyryło Budanow, szef Kancelarii Prezydenta Ukrainy, stwierdził, że Polska przygotowuje szereg działań mających na celu eskalację napięć dwustronnych. Powiązał spodziewany szczyt z nadchodzącą rocznicą tragedii wołyńskiej przypadającą na 11 lipca, czyli dzień, w którym Polska obchodzi Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA.
To (punkt kulminacyjny) na pewno nastąpi wkrótce. Nie ma tu wielkiej tajemnicy, rocznica tragedii wołyńskiej przypada (na 11 lipca). Z informacji, które posiadam, oni (strona polska) przygotowują całą serię – powtórzę to – działań prowadzących do eskalacji, więc najwyraźniej wszystko to będzie teraz kontynuowane.
Spór o nazwę UPA
Napięcia między Warszawą a Kijowem narastają od końca maja, kiedy prezydent Wołodymyr Zełenski zdecydował się nazwać ukraińską jednostkę wojskową imieniem Bohaterów UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii). Ruch ten spotkał się z ostrą krytyką w Polsce, między innymi ze strony premiera Donalda Tuska i ministra obrony, ponieważ UPA jest odpowiedzialna za masowe mordy na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu w 1943 roku.
- Prezydent Zełenski nadaje ukraińskiej jednostce wojskowej imię Bohaterów UPA, co spotyka się z ostrą krytyką Polski.
- Kyryło Budanow udziela wywiadu RBK-Ukraina, oskarżając Polskę o przygotowanie eskalacji i odrzucając ultimatum.
- Rocznica tragedii wołyńskiej – Polska obchodzi Narodowy Dzień Pamięci; Budanow spodziewa się szczytu napięć.
'Nie przyjmiemy ultimatum'
Budanow jasno stwierdził, że Ukraina nie ugnie się pod presją Polski, porównując tę sytuację do wcześniejszych prób Rosji narzucenia Kijowu swoich warunków. Podkreślił, że Ukraina odrzuciła rosyjskie ultimatum mimo większej potęgi Moskwy i zrobi to samo z wszelkimi żądaniami ze strony Warszawy.
Ukraina nie przyjmie ultimatum od nikogo na tym świecie. Ostatnio Rosja próbowała postawić nam ultimatum – bez obrazy dla Polski, ale (Rosja) jest nieco potężniejsza od Polski – i my go nie przyjęliśmy. Tak, jest ciężko, źle, dużo krwi. Ale nawet ich ultimatum nie przyjęliśmy. Dlaczego więc ktokolwiek myśli, że przyjmiemy coś innego, od innej strony? Nie należy rozmawiać z nami za pomocą ultimatów.
Dodał, że Kijów nie będzie działać pochopnie, ale ostrzegł, że każdy nieprzyjazny krok spotka się z odpowiedzią, a największa eskalacja zawsze prowadzi albo do katastrofy, albo do deeskalacji – miał nadzieję na to drugie.
Reakcja polska
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i współlider partii Konfederacja, zareagował na platformie społecznościowej X, oskarżając Budanowa o traktowanie Polski jako przeciwnika.
Były szef ukraińskiego wywiadu, obecnie szef kancelarii prezydenta Ukrainy, komentując relacje z Polską, posługuje się językiem analizy relacji z wrogiem.
Polskie media relacjonujące wywiad określiły słowa Budanowa jako szokujące i zwróciły uwagę na porównanie Polski do Rosji. Wymiana ta stanowi jedną z najostrzejszych retorycznych eskalacji między oboma sojusznikami od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.


