
Skandal wokół polskiego lekarza się rozszerza: Dawid Kacprzyk pracował także w szpitalu w Częstochowie przed rokiem z zarobkami 1,6 mln zł
Skandal wokół byłego radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka pogłębił się 8 lipca 2026 roku, gdy Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Częstochowie potwierdził jego wcześniejsze zatrudnienie, dodając nową warstwę do kontrowersji wokół jego zarobków w wysokości 1,6 mln zł w warszawskim Szpitalu Południowym.
Zatrudnienie w Częstochowie
Dawid Kacprzyk był zatrudniony w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie od 10 grudnia 2024 do 31 stycznia 2025, gdzie odbywał szkolenie specjalizacyjne z anestezjologii i intensywnej terapii. Rzeczniczka szpitala, Angelika Kawecka, potwierdziła, że Kacprzyk pracował w trybie pozarezydenckim, zajmując jedno z 18 miejsc szkoleniowych, z których siedem było obsadzonych przez rezydentów.
Dawid Kacprzyk był zatrudniony w WSzS w Częstochowie od 10 grudnia 2024 do 31 stycznia 2025 w celu odbycia szkolenia specjalizacyjnego z anestezjologii i intensywnej terapii.
Jego wynagrodzenie było zgodne z ustawowym minimum dla personelu medycznego, wynoszącym 8515,02 zł brutto miesięcznie (proporcjonalnie za grudzień i pełny styczeń), zgodnie z ustawą z 8 czerwca 2017 r. Umowa została rozwiązana za porozumieniem stron na wniosek Kacprzyka.
Szybki transfer do Warszawy
Dokumenty pokazują, że Kacprzyk działał szybko. 7 stycznia 2025 r. złożył wniosek do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego o zmianę miejsca specjalizacji, mając już pisemne zgody dyrektora naczelnego i dyrektora medycznego warszawskiego Szpitala Południowego oraz wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie anestezjologii. 23 stycznia wydział zdrowia urzędu wydał decyzję, a jego zatrudnienie w Częstochowie zakończyło się tydzień później. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Kmita, który prowadził interpelację poselską, argumentował, że transfer wymagał skoordynowanej pomocy zarówno ze strony dyrekcji obu szpitali, jak i Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego.
Przeniósł się w trybie pozarezydenckim (kiedy szpital płaci lekarzowi). Odpowiedź ministerstwa na naszą interwencję pokazuje, ile osób było zaangażowanych w pomoc Dawidowi.
Zarobki i afera Szpitala Południowego
Kacprzyk został następnie koordynatorem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym w Warszawie. Według śledczego portalu Kanał Zero zarobił w 2025 roku 1,6 mln zł, będąc wciąż w trakcie specjalizacji, co wielu komentatorów uznało za kwotę niezwykłą jak na lekarza z 18-miesięcznym doświadczeniem. Pojawiły się także doniesienia, że politycy KO byli traktowani preferencyjnie na SOR, wykonując pełne badania niemal natychmiast po rejestracji.
Na tym etapie kariery zarobki Dawida Kacprzyka są nieosiągalne bez politycznego wsparcia. W tym wieku większość z nas jest na rezydenturze.
Kontrole i polityczne skutki
Skandal wywołał wiele dochodzeń. Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego kontroluje zatrudnienie rezydentów w szpitalu w Częstochowie, a zarząd szpitala prowadzi audyt wewnętrzny. W Warszawie afera doprowadziła do rezygnacji dyrekcji i rady nadzorczej Szpitala Południowego oraz odejścia dwóch zastępców prezydenta Warszawy.
Nie ma zgody na wykorzystywanie luk prawnych dla osobistych korzyści. W ochronie zdrowia liczy się drugi człowiek – pacjent, jego dobro, zdrowie i życie.
- Rozpoczyna szkolenie specjalizacyjne w Częstochowie
- Składa wniosek do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego o zmianę miejsca specjalizacji
- Mazowiecki Urząd Wojewódzki zatwierdza transfer
- Zatrudnienie w Częstochowie kończy się na jego wniosek
- Zarabia 1,6 mln zł jako koordynator SOR w Warszawie


