W skrócie
UE przedłużyła limit cen rosyjskiego eksportu ropy na poziomie 44 dolarów za baryłkę na rok, zastępując poprzedni sześciomiesięczny cykl, co ma pozbawić Moskwę szacunkowo 3,5 mld dolarów przychodów.
Grecja wywalczyła wyłączenie pozwalające jej firmom żeglugowym na dalszy transport rosyjskiego LNG do krajów spoza UE, ograniczone do kontraktów podpisanych przed 24 lutego 2022 roku i wolumenów nieprzekraczających poziomów z 2025 roku, z corocznym przeglądem.
Pakiet zakazuje transakcji z 33 dodatkowymi rosyjskimi bankami i 14 platformami kryptowalutowymi oraz nakłada nowe ograniczenia na rosyjską „flotę cieni” tankowców.
Propozycje zakazu wjazdu do UE dla rosyjskich weteranów wojennych, wstrzymania importu rosyjskich ryb oraz objęcia sankcjami patriarchy Cyryla zostały zablokowane lub odłożone po sprzeciwie Bułgarii, Portugalii, Francji i innych państw.
Przedłużenie limitu cen ropy
Kluczowym elementem 21. pakietu jest przedłużenie limitu cen rosyjskiego eksportu ropy na poziomie 44 dolarów za baryłkę na pełny rok, co zastępuje dotychczasowy sześciomiesięczny cykl odnowienia. Bez tego porozumienia limit automatycznie wzrósłby, co mogłoby pozwolić rosyjskiej ropie zbliżyć się do cen rynkowych zawyżonych przez konflikt w Iranie. Komisja Europejska szacuje, że środek ten pozbawi Moskwę 3,5 mld dolarów przychodów. Limit ma ograniczyć zdolność Kremla do finansowania wojny w Ukrainie przy jednoczesnym zapewnieniu dostaw na globalne rynki energii.
Kompromis w sprawie greckiego LNG
Najbardziej sporną kwestią było żądanie Grecji dotyczące dalszego transportu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego do krajów spoza UE. Ateny, które kontrolują największą flotę handlową na świecie, groziły wetem wobec całego pakietu, jeśli nie uzyskają derogacji. Po tygodniach impasu osiągnięto kompromis: greccy armatorzy mogą przewozić rosyjskie LNG do państw trzecich, ale tylko na podstawie kontraktów podpisanych przed inwazją z 24 lutego 2022 roku, a wolumeny nie mogą przekraczać poziomów z 2025 roku, określonych jako najniższe. Wyłączenie obowiązuje przez rok i podlega corocznemu przeglądowi przez Radę, wymagając jednomyślności przy przedłużeniu. Porozumienie ujawniło podziały wewnątrz bloku, ponieważ UE wcześniej uzgodniła zakaz importu i transferu rosyjskiego LNG do stycznia 2027 roku.
Ograniczenia finansowe i handlowe
Poza sektorem energetycznym pakiet nakłada zakazy transakcyjne na 33 dodatkowe rosyjskie banki i obejmuje 14 platform kryptowalutowych, co ma uszczelnić luki wykorzystywane do obchodzenia istniejących sankcji. Nowe środki uderzają również w jednostki z rosyjskiej „floty cieni” (tankowce pływające pod fałszywymi banderami w celu transportu ropy i innych towarów) oraz wprowadzają ograniczenia handlowe mające osłabić rosyjski przemysł zbrojeniowy. Kroki te stanowią kontynuację wcześniejszych rund, które objęły już znaczną część rosyjskiej gospodarki oraz setki osób i podmiotów.
Odrzucone i złagodzone propozycje
Podczas negocjacji porzucono lub złagodzono szereg ambitnych propozycji. Plan zakazu wjazdu do UE dla obywateli Rosji walczących w Ukrainie odłożono do jesieni. Bułgaria skutecznie zablokowała wpisanie patriarchy Cyryla, zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, na listę osób objętych zamrożeniem aktywów i zakazem wizowym. Portugalia i Francja sprzeciwiły się zakończeniu importu rosyjskiego dorsza i mintaja, a szerszy zakaz dotyczący ryb został odrzucony przez wiele państw członkowskich. Ustępstwa te pokazują trudności w utrzymaniu jedności wśród 27 krajów o rozbieżnych interesach gospodarczych.
Reakcja Brukseli
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen z zadowoleniem przyjęła porozumienie, wiążąc sankcje z postępami Ukrainy na froncie.
„W czasie, gdy Ukraina odnosi sukcesy na froncie militarnym, nasze sankcje nadal osłabiają fundamenty gospodarcze rosyjskiej machiny wojennej.”
Pakiet, przyjęty w czwartek rano w Brukseli, stanowi 21. rundę sankcji UE od początku pełnoskalowej inwazji Rosji w lutym 2022 roku. Dyplomaci określili negocjacje jako maraton, a ostateczne porozumienie zawarto tuż przed terminem, który wywołałby automatyczne poluzowanie limitu cen ropy.