
Donald Tusk ostrzega przed eskalacją działań Rosji i mobilizacją 600 tys. żołnierzy po konsultacjach z NATO
Premier Donald Tusk ostrzegł, że najbliższe sześć miesięcy będzie decydujące. Po rozmowach z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem wskazał na dane wywiadowcze, według których Rosja planuje mobilizację 600 tys. żołnierzy.
Konsultacje z kierownictwem NATO
Premier Donald Tusk rozmawiał 29 sierpnia 2026 r. z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem, aby ocenić sytuację na froncie ukraińskim i w całym regionie. Po rozmowie telefonicznej Tusk przekazał w mediach społecznościowych (platforma X), że rosyjska eskalacja militarna postępuje, a najbliższe pół roku będzie kluczowe dla Polski i Sojuszu. Wezwał europejskich partnerów do zwiększenia pomocy w zakresie obrony powietrznej Ukrainy, wiążąc bezpieczeństwo ukraińskiej przestrzeni powietrznej bezpośrednio z bezpieczeństwem Polski i całego kontynentu. Tusk zaznaczył, że Polska i NATO muszą przygotować się na wiele scenariuszy, dodając, że rządy państw sojuszniczych nie mogą wykluczyć rosyjskich prowokacji wymierzonych w członków NATO.
Ukraina potrzebuje większego wsparcia w powietrzu, co jest również ważne dla naszego bezpieczeństwa. To zadanie dla całej Europy.
Dane wywiadowcze o planach mobilizacji Rosji
Tusk omówił perspektywy bezpieczeństwa regionalnego 28 sierpnia 2026 r. podczas spotkania z uczestnikami Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie. Powołując się na oceny wywiadowcze służb partnerskich, premier stwierdził, że Moskwa przygotowuje się do mobilizacji 600 tys. żołnierzy. Zauważył, że przeprowadzenie mobilizacji na taką skalę w obecnej kondycji rosyjskiej gospodarki wskazuje na jasny plan intensyfikacji działań wojennych, a nie dążenie do pokoju. Według premiera wskaźniki techniczne, takie jak przygotowania mobilizacyjne, czynią te działania rozpoznawalnymi dla agencji wywiadowczych. Tusk ocenił, że nadchodzące siedem do ośmiu miesięcy, zwłaszcza okres jesienno-zimowy, będzie krytyczne dla stabilności regionu.
W dość obiektywnych ocenach różnych służb, Rosjanie chcą zmobilizować 600 tys. żołnierzy. W sytuacji ekonomicznej Rosji jest to gigantyczne przedsięwzięcie i jak można się domyślać, nie mają być oni zmobilizowani do działań pokojowych.
Misja CIA i koordynacja sojusznicza
Premier odniósł się również do pytań dotyczących wizyty dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie, która miała miejsce na początku tygodnia. Ratcliffe przybył do stolicy Rosji we wtorek na pokładzie wojskowego samolotu transportowego C-17 Globemaster i odleciał po około czterech godzinach, co wynika z ogólnodostępnych danych śledzenia lotów. Polskie media cytowały doniesienia Wall Street Journal i Politico, według których misja miała na celu przekazanie rosyjskim władzom bezpośredniego ostrzeżenia przed atakami na członków NATO, w szczególności państwa bałtyckie. Tusk potwierdził, że polskie władze pozostają w stałym kontakcie z kierownictwem CIA i otrzymały wcześniejsze powiadomienie o pilnych konsultacjach wysokiego szczebla między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Lot ten był podobny do podróży ówczesnego dyrektora CIA Billa Burnsa do Moskwy w 2021 r., której celem było ostrzeżenie rosyjskich władz.
- Dyrektor CIA Bill Burns odwiedza Moskwę, aby przekazać bezpośrednie ostrzeżenie Władimirowi Putinowi.
- Dyrektor CIA John Ratcliffe spędza cztery godziny w Moskwie, ostrzegając przed atakami na NATO i państwa bałtyckie.
- Donald Tusk cytuje dane wywiadowcze wskazujące na plany Rosji dotyczące mobilizacji 600 tys. żołnierzy w ciągu siedmiu do ośmiu miesięcy.
- Donald Tusk i sekretarz generalny NATO Mark Rutte omawiają eskalację na froncie i potrzeby w zakresie obrony powietrznej.
Wcześniejsze ostrzeżenia i przygotowania obronne
Tusk przypomniał swoje wcześniejsze publiczne ostrzeżenia sprzed kilku tygodni, m.in. w wywiadzie dla Financial Times, dotyczące ryzyka rosyjskich prowokacji lub ograniczonego ataku na członków Sojuszu. Zauważył, że choć niektórzy komentatorzy początkowo bagatelizowali te ostrzeżenia, wiele wskaźników wywiadowczych trafiło od tego czasu do domeny publicznej. Tusk wyjaśnił, że choć operacyjne aspekty bezpieczeństwa państwa wymagają poufności, podstawowe oceny zagrożeń regionalnych nie powinny być ukrywane przed obywatelami. Polskie władze i sojusznicy z NATO kontynuują dostosowywanie postawy obronnej, aby przygotować się na ewentualne zagrożenia wzdłuż wschodniej flanki, podczas gdy Moskwa intensyfikuje swoje przygotowania wojskowe na okres jesieni i zimy.


