
Raluca Turcan oskarża PSD o sabotowanie ustawy płacowej i ostrzega przed utratą 770 mln euro z funduszy unijnych
Była minister pracy Raluca Turcan oskarżyła przewodniczącego PSD Sorina Grindeanu o polityczny sabotaż reformy płac w sektorze publicznym, co naraża na szwank 770 mln euro z unijnych funduszy odbudowy. Tymczasowy premier Ilie Bolojan poinformował, że projekt nie jest jeszcze gotowy i zostanie poddany debacie na początku sierpnia.
Oskarżenia o sabotaż
Raluca Turcan, posłanka PNL i była minister pracy, wystosowała ostre oskarżenia pod adresem przewodniczącego Partii Socjaldemokratycznej (PSD) Sorina Grindeanu w związku z proponowaną ustawą o płacach w sektorze publicznym. W poście na Facebooku z 25 lipca stwierdziła, że PSD celowo podważa reformę, do której Rumunia zobowiązała się w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Odporności (PNRR). Skontrastowała krytykę obecnego projektu przez Grindeanu z faktem, że trzech poprzednich ministrów pracy z ramienia PSD nie zdołało sfinalizować tej samej reformy.
Być przewodniczącym PSD, po tym jak partia miała trzech ministrów pracy, którzy nie zrealizowali jednego z najważniejszych celów reformy w PNRR, narażając bezzwrotne fundusze europejskie rzędu setek milionów euro, a następnie atakować projekt ustawy, który jest radykalnie ulepszony w porównaniu z wersją pozostawioną przez ostatniego ministra PSD, za którą zapłacono milion euro w ramach doradztwa, oznacza wykazać się niewyobrażalną złą wolą i brakiem podstawowej przyzwoitości.
Zauważyła, że każda krytyka ustawy w dobrej wierze jest mile widziana, jednak oskarżyła PSD o polityczny sabotaż, a nie konstruktywne zaangażowanie. Turcan podkreśliła, że tymczasowy premier Ilie Bolojan stara się zrealizować zobowiązanie, jakie Rumunia podjęła wobec własnych obywateli i partnerów europejskich.
Historia reformy
Reforma ustawy płacowej jest jednym z kluczowych kamieni milowych, które Rumunia musi osiągnąć, aby odblokować fundusze unijne w ramach PNRR. Według Turcan, PSD sprawowało kontrolę nad ministerstwem pracy przez trzech kolejnych ministrów, jednak wielokrotnie nie realizowało celu reformy, pozostawiając niedokończony projekt i narażając 770 mln euro bezzwrotnych funduszy. Obecny projekt, jak argumentowała, stanowi radykalną poprawę w stosunku do wersji odziedziczonej po ostatnim ministrze PSD i został opracowany przy wsparciu doradczym kosztującym milion euro.
Zamiast przyczynić się do poprawy projektu, który jego własna partia przeciągała przez lata, PSD woli go politycznie sabotować. Zastanawiam się, ilu ludzi dobrej woli w tym kraju nie widzi, że ustawa płacowa jest poprawiana przez ludzi, którzy naprawiają to, co inni zostawili niedokończone, ponieważ bardziej troszczyli się o zdobywanie głosów, komfort wyborczy i polityczny niż o reformę, której Rumunia potrzebowała.
Harmonogram Bolojana
W czwartek, 23 lipca, tymczasowy premier Ilie Bolojan oświadczył, że projekt ustawy o płacach w sektorze publicznym nie jest jeszcze sfinalizowany. Zasygnalizował, że ustawa będzie przedmiotem debat podczas osobnej nadzwyczajnej sesji parlamentarnej na początku sierpnia, oddzielnie od innych projektów legislacyjnych. Ogłoszenie to nastąpiło przed postem Turcan z 25 lipca, który zaostrzył polityczny spór wokół reformy.
Atak osobisty na Grindeanu
Turcan nie ograniczyła swojej krytyki do ustawy płacowej. Zakwestionowała kompetencje przywódcze Grindeanu w kategoriach osobistych, opisując jego dorobek polityczny jako serię blefów kończących się porażką.
Sorin Grindeanu zdaje, dzień po dniu, egzamin ze swojej niemocy jako lider polityczny. Plan za planem okazuje się tylko blefem, a obietnica za obietnicą zamienia się w porażkę. I dlatego pytam: dlaczego miałby mieć szacunek dla pracowników sektora publicznego, skoro nie miał nawet szacunku dla własnych kolegów partyjnych? Przekonał ich, że ma rozwiązania dla rządzenia, dla Rumunii i dla PSD. Wynik jest za każdym razem taki sam: kolejna klapa. Po kolejnej klapie.
Bezpośredni atak na lidera PSD oznacza eskalację napięć wewnątrz koalicji przed sierpniową sesją, podczas której ustawa płacowa ponownie trafi pod obrady.


