
Niemiecki sąd skazał skrajnie prawicowego ekstremistę na trzy lata za listy śmierci w Darknecie wymierzone w Merkel i Scholza
Wyższy Sąd Krajowy w Düsseldorfie uznał 50-latka winnym finansowania terroryzmu i instruowania w zakresie produkcji bomb, po tym jak prowadził platformę nawołującą do morderstw osób publicznych.
W piątek Wyższy Sąd Krajowy w Düsseldorfie skazał 50-letniego mężczyznę z Dortmundu na trzy lata więzienia za prowadzenie platformy w Darknecie, która nawoływała do zamachów na niemieckich polityków, sędziów, prokuratorów i naukowców. Niemiecko-polski obywatel, określany jako skrajnie prawicowy ekstremista i informatyk, został uznany winnym finansowania terroryzmu, nakłaniania do popełnienia przestępstwa terrorystycznego oraz udzielania instrukcji dotyczących nielegalnego wytwarzania koktajli Mołotowa i urządzeń wybuchowych.
Platforma
Od maja do listopada 2025 roku oskarżony prowadził anonimową stronę w Darknecie, którą nazwał „Assassination Politics”. Zamieścił na niej listy śmierci prominentnych osób publicznych, w tym byłych kanclerzy Angeli Merkel (CDU) i Olafa Scholza (SPD). Listom towarzyszyły dane osobowe potencjalnych ofiar oraz instrukcje budowy bomb. Federalny Urząd Kryminalny (BKA) ostatecznie zamknął witrynę.
- Platforma 'Assassination Politics' uruchomiona w Darknecie
- Działanie platformy zakończone
- Oskarżony skazany na trzy lata więzienia
Platforma zbierała również datki w kryptowalutach, które miały być oferowane jako nagrody za dokonanie zabójstw. Według sądu żadne takie płatności nie zostały dokonane. Prokurator federalny argumentował, że oskarżony dążył do destabilizacji wolnego demokratycznego porządku Niemiec poprzez podżeganie do ataków na znanych polityków.
Sąd uznał oskarżonego winnym finansowania terroryzmu, nakłaniania do popełnienia przestępstwa terrorystycznego oraz instruowania w zakresie nielegalnego wytwarzania koktajli Mołotowa i urządzeń wybuchowych.
Proces
Podczas procesu oskarżony przyznał się do założenia i prowadzenia strony w Darknecie, ale przedstawił się jako ofiara systemu sprawiedliwości. Prokurator federalny żądał pięcioletniego wyroku więzienia, podczas gdy obrona domagała się uniewinnienia. Sąd nałożył również trzyletni zakaz pełnienia funkcji publicznych.
Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Zarówno oskarżony, jak i prokurator federalny mogą złożyć apelację do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości.


