
Afera w warszawskim szpitalu pogłębia się: Trzaskowski staje w obliczu dowodów wcześniejszego ostrzeżenia o kolejce VIP dla polityków KO
Premier Tusk wzywa do nadzoru prokuratora po tym, jak nowe wiadomości ujawniają, że prezydent Warszawy został poinformowany w lipcu 2025 r. o młodym lekarzu bez specjalizacji zarządzającym izbą przyjęć i zapewniającym preferencyjne traktowanie osobom z Koalicji Obywatelskiej.
Dostęp VIP i lekarz-milioner
Skandal w warszawskim Szpitalu Południowym koncentruje się na oddzielnej poczekalni, nazwanej „VIP lounge”, która dawała członkom Koalicji Obywatelskiej (KO) i ich rodzinom szybszy dostęp do usług szpitalnego oddziału ratunkowego. W centrum afery jest Dawid Kacprzyk, 28-letni radny KO i lekarz, który mimo braku specjalizacji stał się de facto menedżerem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR). W 2025 r. jego działalność medyczna przyniosła mu 1,6 mln złotych. Po doniesieniach medialnych Kacprzyk został wykluczony z KO, złożył mandat radnego i zwrócił część pieniędzy do szpitala.
Najbardziej niepokojąca sytuacja dotyczy doktora Dawida Kacprzyka, który będąc dopiero na pierwszym roku specjalizacji, został dopuszczony – de facto – do zarządzania Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym. Wykonuje zabiegi, do których nie jest upoważniony, często bez nadzoru odpowiednio wykwalifikowanego personelu.
Szpital należy do miasta stołecznego Warszawy, którego prezydent – i zastępca przewodniczącego KO – Rafał Trzaskowski został natychmiast skonfrontowany z pytaniami o to, czy wcześniej wiedział o nieprawidłowościach.
Zaprzeczenia Trzaskowskiego i wiadomości z lipca 2025 r.
Na konferencji prasowej 19 czerwca Trzaskowski zapewniał, że żadne informacje o problemach w SOR do niego nie dotarły. „Moja reakcja była szybka i konkretna” – powiedział, wskazując na odwołanie zarządu i rady nadzorczej szpitala. Zapytany wprost przez dziennikarza Dawida Chęcia, czy kiedykolwiek słyszał – nawet nieformalnie – o nieprawidłowościach, Trzaskowski odpowiedział: „Jak powiedziałem, żadne informacje o nieprawidłowościach w SOR do mnie nie dotarły”.
Jednak w ciągu kilku godzin portal śledczy Zero.pl opublikował wiadomości pokazujące, że ordynator oddziału chirurgii alarmował już od czerwca 2025 r. Po wstępnej prośbie o spotkanie, chirurg wysłał Trzaskowskiemu szczegółową wiadomość pisemną 19 lipca 2025 r., kopiując kierownictwo i radę nadzorczą szpitala. Wiadomości opisywały brak kwalifikacji Kacprzyka, wykonywanie przez niego nieuprawnionych zabiegów oraz etyczny upadek w zarządzaniu szpitalem. Dwa miesiące później, we wrześniu 2025 r., chirurg został zwolniony.
Każdego dnia otrzymuję setki wiadomości z najróżniejszych źródeł. Nie jestem w stanie przeczytać każdej. Prywatna wiadomość nie jest kanałem do zgłaszania nieprawidłowości w instytucji miejskiej.
Trzaskowski stwierdził, że tylko formalne zawiadomienia – na piśmie do właściwych organów lub w ramach procedur dla sygnalistów – liczą się jako właściwe zgłoszenia. Dodał, że według jego wiedzy szpital jest obecnie w poważnym sporze prawnym z byłym ordynatorem.
Premier Tusk i prokurator generalny wkraczają do akcji
Przemawiając w Brukseli po posiedzeniu Rady Europejskiej, premier Donald Tusk powiedział, że poprosi prokuratora generalnego Waldemara Żurka o osobisty nadzór nad śledztwem ze względu na znaczenie publiczne sprawy. „Zwrócę się do prokuratora generalnego, aby nadzorował tę sprawę i doprowadził do jak najszybszego wyjaśnienia. Nie ma dla mnie znaczenia, dla kogo wyjaśnienie będzie bolesne – sprawa musi zostać wyjaśniona do końca” – powiedział Tusk.
Tusk wskazał również na istniejący wcześniej konflikt między dwoma lekarzami w szpitalu. „Coraz bardziej wydaje się dość oczywiste, że ta afera ma swoje źródło także w konflikcie między dwoma lekarzami, a także między szpitalem a jednym z tych lekarzy” – powiedział. Potwierdził, że Dawid Kacprzyk spotkał się już z szybkimi konsekwencjami, tracąc członkostwo w partii i rolę koordynatora medycznego. Tusk zapewnił, że zlecono kontrolę Najwyższej Izby Kontroli (NIK) i oddzielną kontrolę miejską, dodając: „Nie ma ryzyka, że ta sprawa zostanie zamieciona pod dywan”.
Prokurator generalny Żurek wcześniej oświadczył, że ze względu na społeczne znaczenie sprawy postępowanie będzie pod jego nadzorem, aby zapobiec jakimkolwiek naciskom politycznym.
Oś czasu rozwijającego się skandalu
Sekwencja wydarzeń, zaczerpnięta z upublicznionych dokumentów, pokazuje roczną ścieżkę od wewnętrznych ostrzeżeń do politycznej eksplozji 19 czerwca 2026 r.
- Ordynator oddziału chirurgii alarmuje kierownictwo szpitala i radę nadzorczą o nieprawidłowościach z udziałem Dawida Kacprzyka.
- Chirurg prosi o spotkanie z prezydentem Trzaskowskim; Trzaskowski odpowiada, że woli informacje na piśmie.
- Chirurg wysyła Trzaskowskiemu szczegółową wiadomość pisemną opisującą nieuprawnione zabiegi Kacprzyka i obawy etyczne.
- Szpital rozwiązuje umowę z ordynatorem oddziału chirurgii, powołując się na zaległe raporty NFZ, skargi pacjentów i zagubiony depozyt pacjenta.
- Zarządzona przez wojewodę kontrola SOR nie stwierdza istotnych problemów, według Trzaskowskiego.
- SOR otrzymuje autoryzację NFZ.
- Zero.pl publikuje wiadomości z lipca 2025 r.; Trzaskowski najpierw zaprzecza wiedzy, a potem mówi, że otrzymuje setki wiadomości dziennie.
Konsekwencje polityczne i reakcja opozycji
Ujawnienia wywołały natychmiastową reakcję opozycji. Poseł PiS i były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński opublikował kopię zawiadomienia, które złożył do prokuratury, zarzucając, że Trzaskowski mógł popełnić przestępstwo, nie reagując na informacje. Prezydent stolicy odwołał cały zarząd i kierownictwo szpitala oraz obiecał, że politycy nie będą już zasiadać w radach nadzorczych szpitali. Niemniej jednak historia postawiła jednego z czołowych kandydatów opozycji na prezydenta pod intensywną kontrolą, właśnie w czasie, gdy budował swoją ogólnokrajową pozycję. „Mówiłeś, że osobiście zarządzasz szpitalami. I co teraz?” – napisał jeden z polityków PiS w mediach społecznościowych, oddając narrację, która może prześladować przyszłe kampanie Trzaskowskiego.


