
Podwójne trzęsienie ziemi w Wenezueli: 1450 zabitych, 50 000 zaginionych, ratownicy wydobywają ocalałych spod gruzów po czterech dniach
Ponad 72 godziny po dwóch wstrząsach o sile 7 w północnej Wenezueli spod zawalonych budynków w Caraballedzie wydobyto mężczyznę i jego nastoletniego syna. Potwierdzona liczba ofiar śmiertelnych sięgnęła 1450, a ONZ szacuje, że nadal zaginionych jest 50 000 osób.
Podwójny cios
Dwa trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 nawiedziły północną Wenezuelę w środę 24 czerwca, niszcząc całe dzielnice. Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Jorge Rodríguez potwierdził w niedzielę, że życie straciło 1450 osób, uszkodzonych zostało 774 budynków, a 189 z nich uległo całkowitemu zawaleniu. Organizacja Narodów Zjednoczonych podaje liczbę zaginionych na około 50 000, co jest wartością znacznie wyższą niż kilkaset uznawanych przez władze Wenezueli.
Cuda pod gruzami
Wbrew słabnącym nadziejom ratownicy wciąż znajdują ocalałych. W sobotę spod gruzów w Caraballedzie, na północ od Caracas, wydobyto żywego 11-letniego chłopca. Kolumbijski strażak Nelson Quintín opisał tę chwilę:
Sposób, w jaki zawaliła się konstrukcja, stworzył kieszeń powietrzną, która go osłoniła. Nie odniósł żadnych obrażeń. To ogromna radość.
W niedzielę amerykańskie i francuskie zespoły wydobyły ojca i jego nastoletniego syna, obu wyczerpanych i pokrytych kurzem. P.o. prezydent Delcy Rodríguez zamieściła w mediach społecznościowych film z poprzedniej nocy przedstawiający uratowanie chłopca, pisząc:
Każde życie jest źródłem nadziei dla Wenezueli.
Dziewięciomiesięczne niemowlę i jego matkę również uratowano po prawie trzech dniach uwięzienia.
- Dwa trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 nawiedzają północną Wenezuelę.
- 11-letni chłopiec zostaje uratowany żywy w Caraballedzie po trzech dniach uwięzienia.
- Mężczyzna i jego nastoletni syn zostają wydobyci spod gruzów w Caraballedzie; potwierdzono 1450 ofiar śmiertelnych i 50 000 zaginionych według ONZ.
Gospodarcza ruina
Wstępne szacunki UNDP, oparte na zdjęciach satelitarnych i danych demograficznych, określają straty materialne na prawie 7 miliardów dolarów, co odpowiada około 6% PKB. Ocena ta nie obejmuje szkód w infrastrukturze, szerszych konsekwencji gospodarczych ani długoterminowych kosztów odbudowy. Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji podaje, że dotkniętych mogło zostać nawet 6,76 miliona osób, w tym 2 miliony w samym Caracas. Katastrofa pogłębia i tak już tragiczną sytuację gospodarczą: Wenezuela była na skraju restrukturyzacji ogromnego długu publicznego, gdy nastąpiły trzęsienia.
Gniew i opóźnienia
W strefie katastrofy ocalali oskarżają rząd o porzucenie. W La Guaira 54-letni kupiec Luis Flores pomógł utworzyć ludzki łańcuch do ręcznego usuwania gruzów:
To bardzo ciężkie. Robimy to wszystko tylko siłą własnych rąk.
Mieszkaniec Héctor Aguilera, który stracił czterech członków rodziny pod zawalonym budynkiem, powiedział:
Nie mamy już nadziei. Pozostały mi tylko wspomnienia.
Ochotnikom odmawiano dostępu do najbardziej dotkniętych obszarów, chyba że uzyskali przepustkę z urzędu. P.o. prezydent Delcy Rodríguez została wygwizdana podczas wizyty w ekskluzywnej dzielnicy Caracas w piątek.
Świat spieszy z pomocą
Międzynarodowe zespoły ratownicze ze Szwajcarii, Kolumbii, Niemiec, Hiszpanii, Ekwadoru, Salwadoru, Francji i Stanów Zjednoczonych są już na miejscu. Ponownie otwarto pas startowy na lotnisku w Caracas dla lotów z amerykańską pomocą. Szwajcarski szef operacji Fabien Walterio opisał presję:
Nie wolno nam zapominać, że ludzie są pod gruzami już od dłuższego czasu, w dodatku w upale. Naprawdę ścigamy się z czasem.
Francuska obrona cywilna wysłała 85 ratowników i 20 ton sprzętu. W Watykanie papież Leon XIV wyraził solidarność po niedzielnej modlitwie Anioł Pański:
Chcę wyrazić moją solidarność z naszymi wenezuelskimi braćmi i siostrami dotkniętymi ostatnimi trzęsieniami ziemi, które spowodowały wiele ofiar i rannych.
ONZ koordynuje rozproszone wysiłki, ale pracownicy pomocy podkreślają, że okno na znalezienie ocalałych szybko się zamyka.


