
Rosyjska ropa dla USA i rozejm energetyczny Trumpa wywierają presję na Kijów
Rosja zaatakowała elektrownię w Charkowie zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa rozejmu energetycznego w niedzielę 11 października. Według doniesień, przedstawiciele władz USA zagrozili Kijowowi wstrzymaniem wymiany danych wywiadowczych oraz dostaw broni.
Umowa w sprawie oleju napędowego
W piątek 9 października Donald Trump napisał na platformie Truth Social, że Władimir Putin zobowiązał się do dostarczenia rosyjskiego oleju napędowego na rynek amerykański i światowy, dodając, że ceny paliw szybko spadną. Jak podaje Deutsche Welle, Rosja miała natychmiast dostarczyć ponad 300 000 ton, kolejne 500 000 ton w listopadzie, 1 000 000 ton zaraz po tym, a następnie 3 000 000 ton, w zależności od możliwości rafinerii. Departament Skarbu USA udzielił tymczasowego zezwolenia na sprzedaż, mimo że rosyjski eksport węglowodorów jest objęty sankcjami. „The Washington Post” opisał ustalenia jako początkowe 300 000 ton, po których miały nastąpić większe dostawy w listopadzie i grudniu. Deutsche Welle poinformowało również, że niektórzy amerykańscy senatorowie domagają się od Trumpa wycofania tej decyzji.
- Natychmiast, pierwsza partia
- 300000 tony
- Listopad
- 500000 tony
- Natychmiast po tym
- 1000000 tony
- Później, w zależności od rafinerii
- 3000000 tony
Rozejm energetyczny
W niedzielę 11 października Trump ogłosił, że rozejm energetyczny między Rosją a Ukrainą wszedł w życie i obie strony wyraziły na niego zgodę, kierując do nich ostrzeżenie.
„The Atlantic” podał, że Trump nie skonsultował wcześniej tych ustaleń z Wołodymyrem Zełenskim, a Rosja spędziła kolejne godziny na bombardowaniu Ukrainy pociskami i dronami, trafiając w elektrownię w Charkowie. „The Washington Post” donosi, że Zełenski dowiedział się o rozejmie z wpisu Trumpa i zadeklarował, że będzie przestrzegał każdego wzajemnego porozumienia. Zełenski dodał, że Rosja atakowała ukraińską sieć energetyczną jeszcze przed wystąpieniem Trumpa. Przekazał również, że przechwycona komunikacja Kremla ujawniła wydany we wrześniu rozkaz rozszerzenia ataków na infrastrukturę cywilną, w tym szkoły, szpitale i sieci transportowe.
- Trump ogłasza, że Putin zgodził się dostarczyć rosyjski olej napędowy; Departament Skarbu USA udziela tymczasowego zezwolenia
- Trump ogłasza wejście w życie rozejmu energetycznego; kilka godzin później Rosja uderza w elektrownię w Charkowie
Presja na Kijów
„Financial Times” poinformował, że urzędnicy amerykańscy ostrzegli w niedzielę kilka europejskich stolic, iż Biały Dom rozważa zawieszenie wymiany danych wywiadowczych z Kijowem. „The Washington Post” podał, że administracja zagroziła również zablokowaniem dostaw broni w ramach programu koordynowanego przez NATO, który pozwala rządom europejskim kupować amerykańską broń dla Ukrainy, w tym systemy obrony powietrznej. „SudOuest” zauważa, że Kijów jest uzależniony głównie od amerykańskich systemów Patriot w odpieraniu ataków balistycznych. „Politico” doniosło, że Trump postawił Zełenskiemu ultimatum w sprawie ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie. Według „The Washington Post”, wysocy rangą przedstawiciele USA kontaktowali się w weekend z europejskimi i ukraińskimi liderami, żądając zaprzestania tych uderzeń, a Trump zasugerował, że Ukraina potrzebuje nowego prezydenta.
Reakcja Kijowa i krytyka
Zełenski nazwał tę decyzję słabą i stwierdził, że zapewni ona dodatkowe pieniądze na wojnę, zwiększając zdolność Putina do prowadzenia intensywniejszej kampanii, jak podaje Deutsche Welle. W rozmowie z Axios stwierdził, że umowa wygląda jak prezent urodzinowy dla Putina, nawiązując do 74. urodzin rosyjskiego prezydenta przypadających w środę 14 października. Rozmowy między przedstawicielami Ukrainy i USA trwały w Miami na Florydzie, gdy pojawiło się ogłoszenie w sprawie ropy; zaproszono na nie również doradców ds. bezpieczeństwa narodowego z kilku krajów europejskich. Felietonista „The Atlantic” napisał, że Trump szuka kozła ofiarnego w obliczu wysokich cen paliw, ponieważ średnia cena oleju napędowego w USA przekroczyła 6 dolarów za galon, a Republikanie obawiają się, że Demokraci mogą przejąć kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Rada redakcyjna „The Washington Post” nazwała presję na Kijów stosowaniem podwójnych standardów i argumentowała, że wpływ umowy na ceny przed wyborami uzupełniającymi będzie prawdopodobnie znikomy. Wybory uzupełniające odbędą się 3 listopada.

