Dyplomacja · Doonbeg, Salala i Teheran

Donald Trump sugeruje przejęcie irańskiej ropy, szczyt w Salali przełożony

Podczas pobytu w Irlandii Donald Trump porównał sytuację w Iranie do Wenezueli, w czasie gdy państwa regionu przełożyły rozmowy w Omanie dotyczące Cieśniny Ormuz.

Tekst AI na podstawie relacji europa press, Notícias ao Minuto i La Razón. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Doonbeg, Salala, Teheran, Caracas · Irlandia, Oman, Iran
Jak do tego doszło
  1. 13.09Donald Trump sugeruje, że siły amerykańskie mogą pozostać w Iranie, aby kontrolować złoża ropy
  2. 14.09Regionalny szczyt dyplomatyczny w Salali między Iranem a państwami Zatoki Perskiej zostaje przełożony
  3. 3.11Wybory do Kongresu USA, wyznaczające cel Trumpa dla zakończenia wojny regionalnej

Uwagi o ropie w Doonbeg

Podczas rozmowy z dziennikarzami w swoim kurorcie golfowym w Doonbeg na zachodnim wybrzeżu Irlandii, gdzie odbywał się turniej Irish Open, prezydent USA Donald Trump stwierdził, że siły amerykańskie mogą pozostać w Iranie w celu zabezpieczenia złóż ropy po zakończeniu konfliktu. Trump wskazał na bezpośrednie podobieństwo do polityki USA w Wenezueli, sugerując, że kontrola nad irańskimi zasobami energetycznymi mogłaby zrównoważyć koszty militarne wojny. W sobotę Trump przewidywał, że działania wojenne w regionie, które rozpoczęły się w lutym, zakończą się po wyborach do Kongresu USA zaplanowanych na 3 listopada. Zapewnił, że przychody z operacji naftowych w Wenezueli pokryły już koszty wcześniejszej interwencji, przedstawiając podobny model dla powojennego Iranu.

„W końcu wyjedziemy, chyba że zdecydujemy się zostać i zatrzymać ropę, tak jak w Wenezueli. Nikt już nie mówi o Wenezueli, prawda? Zdobyliśmy tysiące i miliardy dolarów. Wielokrotnie spłaciliśmy koszty wojny.”

Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych

Przełożenie szczytu w Salali

Trump odniósł się do sytuacji po pytaniu o zaplanowany szczyt regionalny w Salali, mieście w południowym Omanie. Spotkanie dyplomatyczne miało zgromadzić przedstawicieli Iranu, Iraku oraz sześciu państw członkowskich Rady Współpracy Zatoki Perskiej, w tym Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kuwejtu, Omanu i Kataru. Minister spraw zagranicznych Omanu Badr al-Busaidi ogłosił w niedzielę, że spotkanie zostało zawieszone w celu wypracowania regionalnego konsensusu, dodając, że Maskat pozostaje zaangażowany w dialog wspierający długoterminową stabilność na Bliskim Wschodzie. Przedstawiciele Kataru potwierdzili opóźnienie, zauważając, że potrzeba więcej czasu na stworzenie warunków dla trwałych porozumień. Mohamad Ali Bek, dyrektor ds. Zatoki Perskiej w irańskim MSZ, stwierdził, że decyzja o przełożeniu szczytu została podjęta wspólnie przez Oman i Iran na prośbę rządów regionalnych.

„Nie obchodzi mnie to. To zależy od nich. W porządku. Dopóki Izrael i narody, o których rozmawiamy, są zadowolone, to w porządku.”

Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych

Cieśnina Ormuz i warunki dyplomatyczne

Planowane negocjacje w Omanie koncentrowały się na transporcie morskim przez Cieśninę Ormuz, korytarz żeglugowy, przez który przed rozpoczęciem konfliktu w lutym przechodziła jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej. Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi stwierdził w niedzielę, że porozumienie zawarte z Omanem, którego oficjalne ogłoszenie planowano na poniedziałek, nie doprowadzi samo w sobie do ponownego otwarcia szlaku wodnego. Aragczi zaznaczył, że przejście pozostanie zamknięte, dopóki Stany Zjednoczone nie potwierdzą zobowiązań zawartych w dwustronnym memorandum o porozumieniu w sprawie pokoju, podpisanym w czerwcu. Dyplomaci z Kataru powtórzyli, że rozmowy regionalne muszą dotyczyć trwałych ustaleń bezpieczeństwa, zanim normalny handel będzie mógł zostać wznowiony przez cieśninę.

Wenezuelski precedens i harmonogram wyborczy

Trump powiązał swoją strategię wobec Iranu bezpośrednio z trwającymi operacjami Waszyngtonu w Wenezueli, gdzie USA wspierają tymczasową prezydent Delcy Rodriguez po schwytaniu Nicolasa Maduro w styczniu. Zapytany o przeprowadzenie demokratycznych wyborów w Wenezueli, Trump odpowiedział, że głosowanie odbędzie się dopiero wtedy, gdy władze uznają, że kraj jest na to gotowy. Twierdził, że duże międzynarodowe firmy energetyczne powróciły do wenezuelskich pól naftowych, generując znaczne przychody i tworząc tysiące miejsc pracy. Trump argumentował, że ten model ożywienia gospodarczego uzasadnia utrzymanie kontroli handlowej nad infrastrukturą energetyczną w strefach konfliktu.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar