
Trump uruchamia wczesny dostęp do swoich postów na Truth Social za 100 000 dolarów miesięcznie, co wywołuje oskarżenia o handel poufnymi informacjami
Usługa subskrypcyjna Truth API daje płacącym traderom i mediom finansowym wczesny dostęp do postów prezydenta, które wpływają na rynek, co wywołuje oskarżenia o handel poufnymi informacjami i wezwanie do dochodzenia SEC.
Uruchomienie Truth API
W sobotę 1 sierpnia 2026 roku Trump Media & Technology Group oficjalnie uruchomiła Truth API, usługę subskrypcyjną, która daje płacącym klientom wczesny dostęp do postów na Truth Social, w tym tych autorstwa prezydenta Donalda Trumpa. Opłata sięga 100 000 dolarów miesięcznie lub 60 000 dolarów miesięcznie dla firm, które zobowiążą się do trzyletniego kontraktu. Truth Social poinformowało, że co najmniej pięć firm zapisało się w stawce 100 000 dolarów. Usługa została ogłoszona 16 lipca. Tymczasowy dyrektor generalny Kevin McGurn opisał ją jako zapewniającą „bezpośredni, licencjonowany, bieżący strumień najbardziej wpływowych na rynek prawd platformy”. Usługa jest skierowana do traderów wysokiej częstotliwości i mediów finansowych, które polegają na przewagach mierzonych w milisekundach.
Reakcje etyczne i prawne
Plan od samego początku spotkał się z dwupartyjną krytyką. Senatorowie Elizabeth Warren i Adam Schiff wysłali 28 lipca list do przewodniczącego SEC Paula Atkinsa, żądając dochodzenia w sprawie potencjalnego handlu poufnymi informacjami i nadużycia stanowiska. Mark Warner, czołowy demokrata w Senackiej Komisji ds. Wywiadu, napisał do szefów sześciu organizacji finansowych, w tym Bank Policy Institute, Securities Industry and Financial Markets Association oraz American Bankers Association, wzywając je do odrzucenia usługi i stwierdzając, że tworzy ona „wyraźną i niedopuszczalną ścieżkę do korupcji”.
Senatorowie republikańscy również wyrazili sprzeciw. Bill Cassidy nazwał to porozumienie „formą kupowania dostępu” i powiedział, że „to jest złe”. Thom Tillis powiedział, że „uzyskiwanie poufnego dostępu do czegoś, co może wpływać na rynek, zanim zrobi to opinia publiczna, wydaje się niewłaściwe”. Susan Collins powiedziała, że „to nie brzmi właściwie”, a Lisa Murkowski ostrzegła przed staniem się „miejscem, gdzie wszystko sprowadza się do płacenia za grę”. John Curtis również skrytykował ten plan.
To wydaje się być skandalicznym nadużyciem urzędu prezydenta dla jego osobistej korzyści, co podważa zwykłych inwestorów i integralność naszych rynków, jednocześnie wzbogacając Wall Street i innych zamożnych insiderów.
Renée Jones, profesor Boston College i była urzędniczka SEC, powiedziała, że płatny kanał wydaje się naruszać federalne przepisy dotyczące papierów wartościowych, które zakazują schematów wykorzystujących informacje niepubliczne do nieuczciwej przewagi handlowej. Irene Aldridge, szefowa Able Alpha Trading, która nie planuje subskrybować, powiedziała: „Gdyby to był dyrektor generalny spółki publicznej, to byłoby więzienie”. Dodała, że prezydent „ma pierwsze miejsce do obserwowania wszystkich działań, podejmuje wszystkie decyzje i ujawnia to z wyprzedzeniem wybranej grupie”.
Odpowiedź Trump Media
Trump Media wydało oświadczenie, w którym skrytykowało demokratycznych krytyków za błędne przedstawianie usługi „z powodu ideologicznego sprzeciwu wobec wolnego rynku lub niezrozumienia różnicy między informacjami publicznymi a niepublicznymi – albo, całkiem możliwe, obu”. Biuro prasowe Białego Domu odmówiło komentarza, kierując pytania do firmy. Trump jest największym akcjonariuszem notowanej na giełdzie spółki-matki, co oznacza, że osobiście zyskuje na przychodach z subskrypcji. Jego konto @realDonaldTrump ma 13 milionów obserwujących i jest zdecydowanie największym na platformie.
Siła wpływania na rynek
Posty Trumpa na Truth Social wielokrotnie wstrząsały rynkami finansowymi. Tylko w lipcu wykorzystał platformę do grożenia wyższymi cłami na Kanadę, zerwania umowy nuklearnej z Arabią Saudyjską i rozszerzenia wojny z Iranem. Takie ogłoszenia mogą powodować wahania walut i akcji w ciągu kilku sekund, stwarzając możliwości dla traderów wysokiej częstotliwości. W zeszłym roku Trump opublikował ponad 100 postów w ciągu jednego dnia, podczas gdy światowe rynki załamały się z obawy przed „Trumpcesją”.
Ostrożność Wall Street
Pomimo potencjalnej przewagi, wielu w finansach trzyma się z daleka. Jeden z dyrektorów Wall Street, wypowiadający się anonimowo z obawy przed odwetem, nazwał usługę „szaloną” i powiedział: „Mogę powiedzieć za siebie i 200 moich znajomych z finansów, że nie zbliżamy się do tego. W innej administracji byłoby to uznane za przestępstwo”. NPR skontaktowało się z 12 dużymi firmami finansowymi; żadna nie chciała publicznie komentować, a niektóre powoływały się na ryzyko znalezienia się na celowniku Trumpa. SEC nie skomentowała jeszcze prośby senatorów.


