
Trump uzależnia saudyjską umowę nuklearną od przystąpienia do Porozumień Abrahama i normalizacji stosunków z Izraelem
Podpisany 22 lipca 30-letni amerykańsko-saudyjski pakt o współpracy w dziedzinie cywilnej energii jądrowej wejdzie w życie tylko wtedy, gdy Rijad przystąpi do Porozumień Abrahama. Prezydent Donald Trump ogłosił to na platformie Truth Social, wycofując się z wcześniejszych doniesień, jakoby umowa nie zawierała takiego warunku.
Porozumienie i jego warunki
Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska podpisały w środę 22 lipca 30-letnią umowę o współpracy w zakresie cywilnej energii jądrowej. Sekretarz energii Chris Wright oraz saudyjski minister energii książę Abdulaziz bin Salman zawarli pakt, znany jako porozumienie 123, wraz z dwustronną umową o zabezpieczeniach. Umowa pozwala amerykańskim firmom, takim jak Westinghouse, na transfer technologii jądrowej i budowę infrastruktury reaktorowej w królestwie, co skutecznie eliminuje konkurencję z Rosji i Chin. Departament Energii poinformował, że porozumienie jest zgodne ze standardami nierozprzestrzeniania broni jądrowej zawartymi w amerykańskiej ustawie o energii atomowej, które określił jako jedne z najsilniejszych na świecie.
Te porozumienia zapewnią najwyższe standardy bezpieczeństwa, a także zagwarantują, że nie dojdzie do rozprzestrzeniania broni jądrowej.
Wzbogacanie uranu: co mówią źródła
Dostępne publicznie szczegóły różnią się w kwestii tego, czy królestwo może wzbogacać uran. Agencja Reuters podała, że umowa pozwala Arabii Saudyjskiej na wzbogacanie uranu i przetwarzanie wypalonego paliwa (obie te czynności stanowią potencjalną ścieżkę do budowy broni) i zauważyła, że Zjednoczone Emiraty Arabskie zgodziły się zrezygnować z obu tych działań w swoim amerykańskim pakcie nuklearnym z 2009 roku. Agencja ANSA również poinformowała, że porozumienie otwiera drogę do wzbogacania uranu po przeprowadzeniu studium wykonalności. Jednak w czwartkowym wpisie na Truth Social Trump podkreślił, że umowa nie obejmuje wzbogacania, pisząc: „Cywilna umowa nuklearna (nie będzie wzbogacania materiału!)… dotyczy wyłącznie zastosowań niewojskowych”. Raport WirtschaftsWoche potwierdził to stanowisko, stwierdzając, że w zamierzeniu Trumpa Saudyjczycy nie mają prawa wzbogacać uranu na mocy tego porozumienia.
Warunek Porozumień Abrahama
Kilka godzin po ogłoszeniu umowy Trump postawił decydujący warunek polityczny. „Cywilna umowa nuklearna… zostanie zatwierdzona, ale jest całkowicie uzależniona od przystąpienia Arabii Saudyjskiej do bardzo szanowanych i skutecznych Porozumień Abrahama” – napisał na Truth Social. Porozumienia, wynegocjowane podczas pierwszej kadencji Trumpa w 2020 roku, znormalizowały stosunki między Izraelem a ZEA, Bahrajnem, Sudanem i Marokiem. Arabia Saudyjska jak dotąd odmawia uznania Izraela. Oświadczenie Trumpa zaskoczyło obserwatorów, ponieważ w początkowym komunikacie Departamentu Energii z poprzedniego wieczora nie wspomniano o żadnej takiej klauzuli. Wpis wyraźnie stwierdzał, że USA „nie mają zastrzeżeń do cywilnych obiektów jądrowych (bez wzbogacania)”.
Przegląd kongresowy i krytyka
Porozumienie 123 trafia teraz do Kongresu, który ma 90 dni sesyjnych na zgłoszenie zastrzeżeń. Do odrzucenia weta prezydenckiego w przypadku, gdyby Trump zawetował rezolucję sprzeciwiającą się umowie, wymagana byłaby większość dwóch trzecich głosów. Senator Edward Markey, demokrata, stwierdził: „Pozwalają Arabii Saudyjskiej, wojowniczemu i autorytarnemu państwu, na rozwijanie technologii broni jądrowej, jednocześnie rozpoczynając wojnę z Iranem pod przykrywką zapobiegania irańskiej bombie atomowej”. Sekretarz stanu Marco Rubio odparł zarzuty, mówiąc dziennikarzom na Filipinach, że „USA nie zawrą z żadnym krajem na świecie porozumienia, które prowadzi do ryzyka rozprzestrzeniania broni jądrowej”.
USA nie zawrą z żadnym krajem na świecie porozumienia, które prowadzi do ryzyka rozprzestrzeniania broni jądrowej.
Skutki regionalne i wojna z Iranem
Umowa pojawia się na Bliskim Wschodzie, który jest już wstrząsany wymianą ognia między USA a Iranem. Trump, krótko przed odebraniem szczątków czterech amerykańskich żołnierzy zabitych w konflikcie z Iranem, zagroził zbombardowaniem i zniszczeniem irańskiego mostu lub elektrowni za każdym razem, gdy Iran ostrzela statek w Cieśninie Ormuz. Książę koronny Mohammed bin Salman od co najmniej 2018 roku powtarza, że jeśli Iran zbuduje bombę, Arabia Saudyjska będzie zmuszona odpowiedzieć tym samym środkami nuklearnymi. Analityk ds. nierozprzestrzeniania broni Henry Sokolski ostrzegł, że „to, co zrobi Arabia Saudyjska, zrobią również ZEA, Turcja i Egipt”.
- Departament Energii USA ogłasza podpisanie porozumienia 123 oraz dwustronnego paktu o zabezpieczeniach.
- Trump publikuje wpis na Truth Social, uzależniając umowę od przystąpienia Arabii Saudyjskiej do Porozumień Abrahama.
- Kongres dokonuje przeglądu umowy; pakt wchodzi w życie automatycznie, chyba że sprzeciwi się mu większość dwóch trzecich głosów.
Co dalej
Bezpośrednim kolejnym krokiem jest 90-dniowy okres przeglądu kongresowego. Jeśli ustawodawcy nie zbiorą większości dwóch trzecich głosów przeciwko umowie, wejdzie ona w życie automatycznie. Tymczasem decyzja Arabii Saudyjskiej w sprawie Porozumień Abrahama staje się polityczną barierą: bez uznania Izraela Rijad nie może otrzymać amerykańskiej technologii jądrowej na warunkach określonych przez Trumpa. MAEA nie była stroną dwustronnego porozumienia, a Arabia Saudyjska nie jest członkiem Grupy Dostawców Jądrowych, co pozostawia otwarte pytania o to, jak w praktyce będą monitorowane dostawy uranu i transfery technologii.


