
Pogacar powiększa przewagę po górskim pogromie, Merlier wygrywa sprint w Bordeaux na siódmym etapie Touru
Tadej Pogacar zmiażdżył rywali samotnym rajdem górskim w Gavarnie-Gèdre w czwartek, zyskując ponad dwie minuty nad Jonasem Vingegaardem, po czym Tim Merlier wygrał rutynowy sprint z peletonu w Bordeaux w piątek, a Paul Seixas zajął piąte miejsce w górach i zdobył uznanie od Emmanuela Macrona.
Górski popis Pogacara
Na pierwszym górskim etapie 113. Tour de France Tadej Pogacar przeprowadził brutalny samotny atak na podjeździe do Gavarnie-Gèdre. Lider UAE Team Emirates przekroczył linię mety z przewagą ponad dwóch minut nad wszystkimi przedetapowymi faworytami, zostawiając swojego największego rywala Jonasa Vingegaarda z ponad dwiema minutami straty. 175-kilometrowy etap z Hagetmau do cyrku pirenejskiego rozgrywany był w wielkim upale, ale Pogacar wyglądał na niewzruszonego, dusząc peleton w pojedynkę. Ten występ od razu postawił pytanie wśród dziennikarzy na miejscu, czy walka o żółtą koszulkę została już rozstrzygnięta po zaledwie sześciu dniach wyścigu.
Po swoim zwycięstwie na szóstym etapie Tadej Pogacar zrobił wrażenie. Ale czy jego występ zabił napięcie w tej 113. edycji? Oto pytanie dnia.
Bordeaux zapewnia sprint z peletonu
Po górskich fajerwerkach 175-kilometrowy siódmy etap z Hagetmau do Bordeaux przyniósł spokojniejszy scenariusz. Głównym wyzwaniem dla 176 kolarzy wciąż w wyścigu był upał, a nie teren. Belgijski sprinter Tim Merlier z Soudal Quick-Step okazał się najszybszy na płaskiej mecie wzdłuż Garonny, pokonując Norwega Sorena Waerenskjolda z Uno-X Mobility oraz Erytrejczyka Biniama Girmaya z NSN Cycling Team. Wynik nie zmienił klasyfikacji generalnej, pozostawiając znaczną przewagę Pogacara przed weekendem.
Seixas błyszczy w debiucie w Tourze
Podczas gdy Pogacar kradł nagłówki, 19-letni francuski talent Paul Seixas osiągnął najlepszy górski wynik w swojej młodej karierze. Jadąc dla Decathlon CMA-CGM, Seixas zajął piąte miejsce na etapie do Gavarnie-Gèdre, rywalizując z znacznie bardziej doświadczonymi kandydatami do wielkich tourów. Wysprintował na metę o tę pozycję, mimo że nie było do zdobycia dodatkowych sekund bonifikaty, później pisząc w swoim dzienniku drogowym: „Małe miejsce na mecie, nie jest źle”. Ten występ od razu przyciągnął uwagę na najwyższym szczeblu francuskiej polityki.
Małe miejsce na mecie, nie jest źle.
Macron dodaje otuchy
Prezydent Emmanuel Macron, obserwując rozgrywający się etap w pirenejskim upale, był poruszony i pogratulował młodemu kolarzowi. Według doniesień Macron był pod wrażeniem opanowania Seixasa i zachęcał go do pozostania w obecnym zespole Decathlon CMA-CGM. Prezydent miał powiedzieć, że Seixas „jest w pięknym zespole”, co było ukłonem w stronę francuskiej ekipy, która zainwestowała ogromne środki w swój program rozwojowy.
Jest w pięknym zespole.
Co dalej
Tour de France opuszcza teraz Pireneje i toczy się przez bardziej płaski teren przed kolejnym górskim testem. Z Pogacarem mającym zdecydowane prowadzenie narracja wyścigu przesunęła się na to, czy Vingegaard znajdzie sposób na powrót w wysokich Alpach, podczas gdy Seixas będzie dążył do zbudowania na swoim przełomowym występie w kolejnych etapach.
- Etap 6: Tadej Pogacar wygrywa górski etap do Gavarnie-Gèdre z przewagą ponad dwóch minut
- Etap 7: Tim Merlier wygrywa sprint z peletonu w Bordeaux


