
Tottenham remisuje 0:0 z Evertonem i przedłuża serię meczów bez gola do czterech
Tottenham Hotspur nie zdobył bramki w czwartym kolejnym meczu Premier League, remisując 0:0 z Evertonem. Mimo letnich inwestycji rzędu 300 mln funtów, drużyna pozostaje na 17. miejscu w tabeli.
Seria bez gola wydłużona do czterech meczów
Tottenham Hotspur zremisował 0:0 z Evertonem na Tottenham Hotspur Stadium w sobotę. Zespół trenera Roberto De Zerbiego nie strzelił gola w żadnym z czterech pierwszych spotkań Premier League. Jest to pierwszy taki przypadek w historii klubu na początku sezonu ligowego. Tottenham dołączył do Aston Villi i Coventry City jako jedna z trzech drużyn, które wciąż czekają na bramkę w obecnych rozgrywkach. Był to również pierwszy bezbramkowy remis w Premier League na tym stadionie od czasu jego przebudowy. Po końcowym gwizdku kibice wygwizdali drużynę, która zajmuje 17. miejsce, podczas gdy Everton awansował na siódmą pozycję.
Problemy w ofensywie
De Zerbi wystawił w ataku trio Savio, Dominic Solanke i Omar Marmoush, jednak zawodnicy nie oddali ani jednego celnego strzału w całym meczu. Brak skuteczności następuje po letnim oknie transferowym, w którym Tottenham wydał ponad 300 mln funtów na wzmocnienia, w tym na Savio, Marmousha, Sandro Tonaliego i Mateusa Fernandesa. Spurs stworzyli niewiele okazji przeciwko defensywie Davida Moyesa na nierównej murawie, po wcześniejszych meczach bez gola z Brentfordem, Nottingham Forest i Newcastle United. W 63. minucie De Zerbi dokonał potrójnej zmiany, wprowadzając Mathysa Tela, Mohammeda Kudusa i Lucasa Bergvalla w miejsce Solanke, Fernandesa i Rodrigo Bentancura.
- Antonin Kinsky broni strzał z rzutu wolnego Jamesa Garnera, co było jedynym celnym uderzeniem przed przerwą.
- Jordan Pickford broni strzał Mateusa Fernandesa, a Kinsky zatrzymuje uderzenie głową Thierno Barry'ego.
- Tottenham wprowadza Mathysa Tela, Mohammeda Kudusa i Lucasa Bergvalla w ramach potrójnej zmiany.
- Everton nie trafia w bramkę z 15 metrów w dogodnej sytuacji.
- Pickford naprawia błąd po niecelnym podaniu i paruje strzał Lucasa Bergvalla.
Kluczowe momenty i interwencje bramkarzy
Czystych okazji było niewiele w obu połowach. James Garner sprawdził bramkarza Tottenhamu Antonina Kinsky'ego strzałem z rzutu wolnego w pierwszej połowie, co było jedynym celnym uderzeniem przed przerwą. Na początku drugiej części gry Fernandes zmusił do interwencji bramkarza Evertonu Jordana Pickforda, a Kinsky obronił głową strzał Thierno Barry'ego. Kinsky był bliski błędu po niecelnym podaniu do Kiernana Dewsbury-Halla, ale zdołał naprawić sytuację. W 75. minucie zawodnik Evertonu nie trafił w bramkę z 15 metrów. Pod koniec meczu Pickford stracił piłkę na rzecz Bergvalla, ale zdołał sparować strzał pomocnika.
- Brighton
- 34
- Crystal Palace
- 32
- Everton
- 28
Reakcje i kontekst statystyczny
Były zawodnik Tottenhamu Jamie Redknapp zakwestionował strukturę ofensywną zespołu i zwrot z inwestycji podczas analizy telewizyjnej po meczu.
Brak gola w Premier League przez sześć godzin gry jest absolutnie fatalny, niezależnie od tego, jak na to spojrzeć. Bronili się dzisiaj lepiej, środkowi obrońcy zagrali lepiej niż wcześniej. Ale to było po prostu za mało. Jak można nie strzelić gola przez sześć godzin futbolu?
Tottenham dokonał ośmiu zmian w wyjściowym składzie w pierwszych meczach sezonu, co wyrównuje rekord rotacji klubu z sezonu 2011-12. Everton utrzymał niepokonany status w lidze, wymuszając 28 wysokich odbiorów, ustępując jedynie Brighton (34) i Crystal Palace (32). Tel pozostaje liderem Premier League pod względem indywidualnych dryblingów z 10 udanymi akcjami.

