Szkocja bez dwóch karnych, Maroko wygrywa 1:0 w Bostonie na mundialu
Dwa wnioski o rzuty karne dla Szkocji w drugiej połowie zostały odrzucone przez uzbeckiego sędziego Igliza Tantasheva, a Maroko utrzymało kluczowe zwycięstwo 1:0 w Bostonie. Wynik ten sprawia, że Maroko wyprzedza Szkocję w grupie C, wysyłając drużynę Steve'a Clarke'a do decydującego starcia z Brazylią.
Wczesny cios Maroka
Ismael Saibari wyprowadził Maroko na prowadzenie już po 70 sekundach na Gillette Stadium w Foxborough, karząc powolny początek Szkotów. Szkocja przystępowała do meczu z pewnością siebie po zwycięstwie 1:0 nad Haiti w pierwszym spotkaniu, ale wczesny gol zmusił ich do gonienia wyniku przez pozostałe 88 minut. Stopniowo wchodzili do gry, zwiększając intensywność w miarę upływu czasu.
Apelacje o karne
Frustracja Szkocji skupiła się na dwóch incydentach w drugiej połowie. Na początku drugiej części gry John McGinn wdarł się w pole karne i został przewrócony przez pomocnika Romy, Neila El Aynaoui. Sędzia Tantashev nie dopatrzył się faulu pomimo wściekłych protestów ze szkockiej ławki. Clarke powiedział później:
Myślę, że to przy McGinnie było bardziej karne [niż przy McTominayu]. Innego dnia ktoś by to odgwizdał.
Następnie, w 82. minucie, Scott McTominay wniósł piłkę w pole karne i upadł po tym, jak El Aynaoui wyciągnął nogę. Powtórki pokazały, że Marokańczyk nie dotknął piłki i zahaczył Szkota. Specjalistka od sędziowania ITV, Christina Unkel, uznała, że powinien to być rzut karny.
VAR nie interweniował, a szansa na wyrównanie przepadła.Uważam, że to karny. Sędzia znany jest z tolerowania wyższego poziomu kontaktu fizycznego, ale nie potrzeba wiele, by podyktować karnego. To prosty faul, kontakt na wysokości kolana.
- Początek meczu na Gillette Stadium w Foxborough
- Ismael Saibari strzela dla Maroka (1:0)
- Neil El Aynaoui starł się z McTominayem, doznaje urazu jamy ustnej
- Początek drugiej połowy
- John McGinn przewrócony przez El Aynaoui; wniosek o karnego odrzucony
- Scott McTominay sfaulowany przez El Aynaoui; najgłośniejszy wniosek o karnego odrzucony
- Koniec meczu: Maroko 1:0 Szkocja
Eksperci podzieleni
Po końcowym gwizdku opinie były ostro podzielone. Były napastnik Szkocji, Duncan Ferguson, nazwał incydent z McTominayem „oczywistym karnego”, twierdząc, że zawodnik Napoli został sfaulowany przy dużej prędkości. Roy Keane i Ange Postecoglou mieli odmienne zdanie.
Postecoglou dodał:Myślę, że on szuka upadku. Jest różnica.
Marokański zawodnik wyciąga nogę, ale nie sądzę, żeby trafił go na tyle, by to był karny. Myślę, że i tak by upadł.
Burzliwy wieczór El Aynaoui
Pomocnik Romy znajdował się w centrum większości spornych sytuacji. W 36. minucie starł się z McTominayem i wyszedł z tego gorzej, leżąc na murawie z zakrwawionymi ustami po mocnym zderzeniu. Spędził minutę na boku boiska z gazą między zębami, po czym wrócił, by odegrać decydującą rolę w rozbijaniu szkockich ataków. Clarke argumentował również, że marokański obrońca Issa Diop miał szczęście, że uniknął tylko żółtej kartki w pierwszej połowie po powaleniu Che Adamsa, gdy napastnik wychodził na czystą pozycję.
Grupa C na ostrzu noża
Jeden punkt z dwóch meczów sprawia, że Szkocja potrzebuje wyniku przeciwko Brazylii w Miami w środę, aby awansować do fazy pucharowej. Maroko z trzema punktami wskoczyło nad nich i może zapewnić sobie awans remisując z Haiti.

