
Iga Świątek odrabia straty i pokonuje Martę Kostiuk 3:6, 6:1, 6:2, awansując do ćwierćfinału WTA 1000 w Toronto
Iga Świątek po słabym otwarciu pokonała Martę Kostiuk 3:6, 6:1, 6:2 w meczu 1/8 finału turnieju WTA 1000 w Toronto. Polka zrewanżowała się Ukraińce za porażkę podczas French Open i w poniedziałkowym ćwierćfinale zmierzy się z Jessicą Pegulą lub Dianą Sznajder.
Powrót w Toronto
Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 National Bank Open w Toronto po sobotnim zwycięstwie nad Martą Kostiuk 3:6, 6:1, 6:2. Mecz trwał dwie godziny i 11 minut. Świątek, rozstawiona z numerem siódmym i zajmująca ósme miejsce w rankingu światowym, przegrała pierwszego seta, ale odwróciła losy spotkania dzięki przerwie toaletowej i wskazówkom taktycznym od swojego zespołu.
Było to czwarte zwycięstwo Świątek w pięciu starciach z Kostiuk. Jedyną porażkę z Ukrainką poniosła w 1/8 finału tegorocznego French Open, co opisała jako moment, w którym czuła presję i napięcie. Kostiuk, rozstawiona z numerem dziesiątym i trenowana przez Polkę Sandrę Zaniewską, w ostatnich miesiącach dotarła do półfinałów zarówno Roland Garros, jak i Wimbledonu.
- Zwycięstwa Świątek
- 4 mecze
- Zwycięstwa Kostiuk
- 1 mecze
Załamanie w pierwszym secie
Początek meczu był trudny dla obu zawodniczek pod kątem serwisu. Obie tenisistki dwukrotnie straciły podanie, ale to Kostiuk szybciej odnalazła rytm. Ukrainka przełamała Świątek do zera, obejmując prowadzenie 4:2. W tamtym momencie Polka wygrała zaledwie 1 z 13 punktów przy własnym serwisie. Ostatecznie statystyka ta wyniosła 1 z 17, co oznacza 6-procentową skuteczność. Kostiuk wygrała 44 procent punktów przy własnym podaniu, co również było wynikiem poniżej normy, ale wystarczyło do wygrania seta 6:3.
Taktyczny zwrot
Po pierwszym secie Świątek opuściła kort i wróciła jako inna zawodniczka. Przypisała to wskazówkom taktycznym od swojego zespołu, w tym psycholog sportowej Darii Abramowicz, która była regularnie pokazywana podczas transmisji, motywując Polkę. Główny trener Francisco Roig był nieobecny w tym tygodniu.
- Kostiuk wygrywa 6:3; Świątek wygrywa tylko 1 z 17 punktów przy własnym serwisie
- Świątek otrzymuje wskazówki taktyczne od zespołu, w tym od psycholog Darii Abramowicz
- Świątek dwukrotnie przełamuje rywalkę i wygrywa 6:1
- Świątek szybko przełamuje; Kostiuk broni 5 piłek meczowych przed przegraną 2:6
Świątek przyznała, że rady pomogły jej spojrzeć na mecz z innej perspektywy i uderzać z większą siłą.
To były wskazówki taktyczne. Jestem za nie wdzięczna. Czasami podczas gry nie widzi się wszystkiego. Uzyskanie innej perspektywy pomaga. To było kilka rad. Pomogły mi się poprawić. Czułam, że gram dobrze w pierwszym secie, ale niektóre uderzenia mogły być mocniejsze. Wdrożyłam to, co mi powiedziano i to wystarczyło.
Utrzymała serwis na otwarcie drugiego seta, dwukrotnie przełamała Kostiuk i wygrała partię 6:1. Trzeci set przebiegał podobnie, Świątek szybko przełamała rywalkę, a Kostiuk stawała się coraz bardziej sfrustrowana. Ukrainka obroniła pięć piłek meczowych w ostatnim gemie, zanim przegrała 2:6.
- Set 1 (Świątek)
- 3 gemy
- Set 1 (Kostiuk)
- 6 gemy
- Set 2 (Świątek)
- 6 gemy
- Set 2 (Kostiuk)
- 1 gemy
- Set 3 (Świątek)
- 6 gemy
- Set 3 (Kostiuk)
- 2 gemy
Ocena Świątek
Po meczu Świątek nazwała to spotkanie jednym ze swoich najlepszych występów w sezonie.
Jestem zdecydowanie w innym miejscu. Czuję, że mogłam grać swój tenis. Na Roland Garros nie do końca mogłam to robić. Więc tak, wiedziałam co robić, jak grać. Byłam po prostu skupiona przez cały czas. Do końca byłam całkiem pewna swojego planu na grę i swoich mocnych stron. Jestem zadowolona z tego, jak to wyszło.
Zdradziła również, że przyjechała do Ameryki Północnej wcześniej i wybrała się na koncert Ariany Grande w Bostonie, co według niej pomogło jej przystosować się do pogody i strefy czasowej przed turniejem w Toronto.
Droga do Toronto
Świątek nie grała przez miesiąc po porażce w trzeciej rundzie Wimbledonu z Alexandrą Ealą. Do rywalizacji wróciła na początku sierpnia w Toronto, gdzie w poprzednich rundach wyeliminowała Czeszkę Sarę Bejlek 6:0, 6:3 oraz Szwajcarkę Viktoriję Golubić 6:2, 6:1. Dziennikarz Dawid Góra zauważył, że choć te zwycięstwa odniesiono nad niżej notowanymi rywalkami, mecz z Kostiuk stanowił prawdziwy sprawdzian procesu odbudowy formy Świątek, który zdała, zachowując spokój przez cały czas.
Świątek w poniedziałkowym ćwierćfinale zmierzy się z Amerykanką Jessicą Pegulą lub Rosjanką Dianą Sznajder.


