
Keir Starmer ma ogłosić harmonogram rezygnacji w poniedziałek po zwycięstwie Andy’ego Burnhama w wyborach uzupełniających
Brytyjski premier jest podobno gotów do ustąpienia po zwycięstwie w wyborach uzupełniających, które dało rywalowi Andy’emu Burnhamowi drogę do przywództwa w Partii Pracy, choć Downing Street zapewnia, że wciąż koncentruje się na rządzeniu.
Wyzwalacz w Makerfield
Pozycja Keira Starmera na stanowisku premiera, zagrożona od miesięcy, załamała się w piątek, gdy Andy Burnham wygrał wybory uzupełniające w okręgu Makerfield w Greater Manchester i wrócił do Westminsteru. Zwycięstwo to daje Burnhamowi miejsce w parlamencie i formalną możliwość rozpoczęcia wyzwania dla przywództwa. W ciągu kilku godzin Starmer rozpoczął serię spotkań z ministrami gabinetu, doradcami, darczyńcami i liderami związków zawodowych.
Według „Observera”, który nie podał nazwisk swoich źródeł, premier podczas weekendu doszedł do wniosku, że jego pozycja nie jest już do utrzymania. Sobotę i niedzielę spędza w Chequers, oficjalnej wiejskiej rezydencji, rozmawiając z żoną Victorią przed podjęciem ostatecznej decyzji. Czołowe postacie Partii Pracy spodziewają się „jasnego oświadczenia” w sprawie jego przyszłości już w poniedziałek.
Odpływ liczb
Poseł Partii Pracy, niegdyś uważany za lojalistę, powiedział „The Telegraph”, że poparcie Starmera wewnątrz partii parlamentarnej skurczyło się do „przyjaciół i krewnych”. Poseł dodał, że blokowanie drogi Burnhamowi do Downing Street było „jak próba walki z grawitacją”. Inny były zwolennik opisał Starmera jako „skończonego” polityka, argumentując, że Burnham może przejąć władzę bez konieczności przeprowadzania konkursu. Zwolennicy Burnhama twierdzą, że ma on poparcie prawie 300 posłów.
Nie ma już prawie nikogo. Dosłownie tylko ludzie, których krewni pracują na Downing Street lub osobistych przyjaciół Keira.
Sojusznik polityczny powiedział „The Sun”, że istnieje „może 25 procent szans, że dalej będzie walczył”. Mówi się, że ponad połowa gabinetu powiedziała Starmerowi, że musi przedstawić plan wyjścia. Wysoki rangą przedstawiciel rządu powiedział „The Telegraph”, że premier zaczął zdawać sobie sprawę, że „gra się skończyła” i teraz myśli o tym, jak „zabezpieczyć swoje polityczne dziedzictwo”.
Downing Street odpowiada
Źródła rządowe zapewniają, że Starmer nadal podtrzymuje oświadczenie, które złożył w piątek, kiedy obiecał, że będzie walczył w każdym wyzwaniu dla przywództwa i wezwał swoją partię, by nie rozerwała się na strzępy wewnętrznymi walkami. Źródło powiedziało, że pozostaje on „skupiony na realizacji prac rządu” i wskazało na wcześniejsze uwagi w tym duchu.
Nadal koncentruje się na pracach rządu.
Akceptacja i uporządkowane odejście
Pomimo oficjalnej linii, wiele postaci Partii Pracy twierdzi, że Starmer pogodził się z nieuniknionym. Bliski przyjaciel powiedział in.gr, że premier widzi tylko jedną pozostałą opcję, nazywając ją „obowiązkiem służenia krajowi i partii”. Przyjaciel powiedział, że Starmer
Myślę, że rozumie rzeczywistość. Zatrzymanie 'chaosu' – jak słusznie to ujął – nie jest już możliwe, dopóki on pozostaje, więc pozostaje tylko jedna opcja. Wierzę, że doszedł do wniosku, że to wybór narzucony przez obowiązek, by służyć krajowi i partii.
Wysoki rangą urzędnik Partii Pracy powiedział, że premier wydaje się „pogodzić z” swoją rezygnacją, stając w obliczu „brutalnej rzeczywistości, że po prostu nie ma poparcia”. Inna postać Partii Pracy zacytowała Borisa Johnsona: „Gdy stado się porusza, to się porusza”. Minister rządu powiedział, że Starmer „spokojnie analizuje sytuację” i chce spędzić wartościowy czas ze swoją najważniejszą doradczynią – żoną.
- Andy Burnham wygrywa wybory uzupełniające w okręgu Makerfield, zdobywając mandat w parlamencie i możliwość formalnego ubiegania się o przywództwo w Partii Pracy.
- Starmer prowadzi rozmowy z ministrami gabinetu, doradcami, darczyńcami i liderami związków zawodowych, dochodząc do wniosku, że jego pozycja jest nie do utrzymania.
- Starmer omawia swoją przyszłość z żoną Victorią w Chequers przed podjęciem ostatecznej decyzji.
- Observer donosi, że Starmer w poniedziałek ogłosi harmonogram rezygnacji; czołowe postacie Partii Pracy spodziewają się jasnego oświadczenia.
Omawiane jest powolne, uporządkowane odejście. Członek Partii Pracy bliski premierowi powiedział, że nie stworzy on próżni, ale „zorganizuje celowo stopniowe odejście z porządkiem, jako kwestię obowiązku i godności”.


