
Hiszpania prosi Frontex o wsparcie w Ceucie po podpaleniach obozowisk i starciach
Minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska zwrócił się do Komisji Europejskiej o przysłanie 10 funkcjonariuszy granicznych po tym, jak demonstranci podpalili obozowiska migrantów i zablokowali pomoc Czerwonego Krzyża w hiszpańskiej enklawie w Afryce Północnej.
Protesty i pożary obozowisk na plażach Ceuty
Napięcie w hiszpańskiej enklawie Ceuta w Afryce Północnej wzrosło 27 i 28 sierpnia 2026 r., cztery tygodnie po masowym przekroczeniu granicy z Marokiem. Mieszkańcy zorganizowali demonstracje, domagając się natychmiastowego usunięcia tysięcy migrantów przebywających na terenie o powierzchni 18,5 kilometra kwadratowego. Protestujący podpalili namioty i rzeczy osobiste na plażach Benitez i Trampolin, gdzie setki osób założyły nieformalne obozowiska. Jednostki policji interweniowały, by odepchnąć tłum wrzucający przedmioty w płomienie, co zmusiło migrantów do szukania schronienia na pobliskim molo. Kissy Chandiramani, radna ds. finansów Ceuty, powiedziała w radiu Cadena SER, że mieszkańcy czują się opuszczeni przez administrację centralną, choć zaapelowała o spokój.
Starcia z patrolami i blokady pomocy
Niepokoje społeczne zakłóciły dostawy pomocy humanitarnej i doprowadziły do fizycznych starć z siłami bezpieczeństwa na terenie enklawy. Protestujący blokowali pojazdy hiszpańskiego Czerwonego Krzyża przewożące żywność i wodę pitną na plaże, skandując hasła przeciwko organizacji. Wczesnym rankiem 27 sierpnia grupa około 70 migrantów zaatakowała kamieniami pojazd wojskowy przewożący czterech żołnierzy, co doprowadziło do lekkich obrażeń u jednego z nich oraz u czterech migrantów. Policja aresztowała 12 obywateli Maroka w związku z tym incydentem, a źródła sądowe potwierdziły, że 11 z nich zostało następnie usuniętych z Ceuty. Dwóch kolejnych Marokańczyków aresztowano za napaść na funkcjonariusza Guardia Civil. Wcześniej, w nocy 26 sierpnia, policja użyła gazu łzawiącego, aby zapobiec walkom ulicznym między mieszkańcami a migrantami.
- Ponad 70 000 migrantów przekracza granicę z Marokiem do Ceuty w ciągu dwóch dni, co skutkuje 96 zgonami
- Siły bezpieczeństwa używają gazu łzawiącego w nocy, aby zapobiec starciom między mieszkańcami a migrantami
- Protestujący podpalają obozowiska na plażach i blokują pomoc Czerwonego Krzyża; 12 osób aresztowanych po ataku kamieniami na pojazd wojskowy
- Minister spraw wewnętrznych Marlaska apeluje o spokój i formalnie wnioskuje o pomoc Frontexu
Madryt wnioskuje o wsparcie Frontexu
Po fali przemocy hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska wezwał do powściągliwości podczas wystąpienia w Madrycie.
Wzywam do spokoju i zakończenia wszelkich form przemocy, ponieważ przemoc nie jest rozwiązaniem tak złożonego problemu.
28 sierpnia Grande-Marlaska złożył formalny wniosek do Beate Gminder, dyrektor generalnej ds. migracji i spraw wewnętrznych w Komisji Europejskiej. Rząd Hiszpanii poprosił o przysłanie 10 dodatkowych funkcjonariuszy Frontexu, którzy mają pomóc w rejestracji i weryfikacji osób przybywających bez dokumentów. Oficjalne szacunki dotyczące liczby migrantów są rozbieżne: rząd centralny mówi o 5000–7000 osób, natomiast władze lokalne w mieście liczącym 80 000–84 000 mieszkańców wskazują nawet na 10 000. Napływ ten jest skutkiem masowego przekroczenia granicy 30 i 31 lipca, kiedy przez granicę przeszło od 70 000 do 80 000 osób, co skutkowało 96 potwierdzonymi zgonami.
- Hiszpańska strona granicy
- 82 zgony
- Marokańska strona granicy
- 14 zgony
Debata parlamentarna i spór w rządzie
Kryzys wywołał ostrą debatę w hiszpańskim Kongresie Deputowanych na temat polityki granicznej i wczesnego ostrzegania. Javier Celaya, poseł Partii Ludowej reprezentujący Ceutę, przyznał, że rozumie gniew społeczny wobec bezczynności rządu, jednocześnie apelując o spokój. Partie prawicowe i skrajnie prawicowe określiły wydarzenia mianem inwazji i zażądały masowych wydaleń, podczas gdy koalicja socjalistyczna podkreśliła, że prawo międzynarodowe i orzecznictwo hiszpańskich sądów wymagają indywidualnej oceny każdego przypadku. W Ceucie przebywa około 1500 dzieci i młodzieży, a 500 osób wymagających szczególnej troski, głównie dziewcząt, ma zostać przeniesionych do kontynentalnej Hiszpanii. Wewnątrz rządu doszło również do sporu po tym, jak minister obrony Margarita Robles stwierdziła, że agencja wywiadowcza CNI ostrzegała przed lipcowym napływem, czemu zaprzeczyło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Premier Pedro Sánchez odniesie się do tej sprawy w parlamencie w przyszłym tygodniu.


