
Ukraińskie ataki dronów na dwie rosyjskie rafinerie, kryzys paliwowy na Krymie – Putin przyznaje się do skutków
Ukraińskie ataki dalekiego zasięgu uszkodziły dwie rafinerie ropy naftowej w głębi Rosji, wywołując braki paliwa i stan wyjątkowy na okupowanym Krymie, a prezydent Władimir Putin po raz pierwszy przyznał się do ich skutków.
Ataki na rafinerie
Siły ukraińskie uderzyły w nocy z 27 na 28 czerwca w dwie rosyjskie rafinerie, potwierdził prezydent Wołodymyr Zełenski. Rafineria Sławiańsk w Kraju Krasnodarskim, oddalona o około 300 kilometrów od linii frontu, oraz obiekt w obwodzie jarosławskim, około 700 kilometrów od granicy z Ukrainą, zostały trafione. Zełenski określił operację jako „sankcje dalekiego zasięgu” i powiedział, że została przeprowadzona w Dniu Konstytucji Ukrainy.
Nasi żołnierze rozpoczęli Dzień Konstytucji Ukrainy z wielką precyzją. Wczorajszej nocy nasze sankcje dalekiego zasięgu uderzyły w dwie rafinerie w Rosji.
Ofiary i zniszczenia
W Kraju Krasnodarskim gubernator Weniamin Kondratjew poinformował o jednej osobie zabitej i jednej rannej po upadku fragmentów zestrzelonych dronów na miasto Sławiańsk nad Kubaniem. Uszkodzonych zostało kilka domów oraz linia wysokiego napięcia. Na terenie rafinerii wybuchł pożar. Rosyjska obrona powietrzna twierdzi, że odparła masowy atak dronów, ale spadające szczątki spowodowały ofiary i zniszczenia.
Kryzys paliwowy i stan wyjątkowy na Krymie
Miesiące ukraińskich uderzeń na rosyjską infrastrukturę naftową już nadwyrężyły dostawy paliw. Najnowsze ataki pogłębiły braki – lokalne władze informują o kolejkach ciągnących się kilometrami na stacjach benzynowych w całej Rosji. Na Krymie, anektowanym przez Rosję w 2014 roku, wcześniej w tygodniu ogłoszono stan wyjątkowy, aby zarządzać narastającym kryzysem paliwowym. Putin stwierdził, że półwysep potrzebuje 70 000 ton paliwa miesięcznie, a obecnie ma zapasy zaledwie na kilka dni.
Jeśli chodzi o dostawy paliwa na Krym... jego miesięczne zapotrzebowanie wynosi 70 000 ton. Obecnie Krym ma zapasy na kilka dni, ale jego potrzeby zostaną pokryte.
Reakcja Putina
Przemawiając na kongresie partii Jedna Rosja przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 18-20 września, Putin publicznie przyznał, że ukraińska kampania dronowa sprawia trudności. Obiecał zagwarantować bezpieczeństwo obywatelom Rosji i nienaruszalność granic kraju oraz zapewnił, że wybory będą chronione przed zewnętrznymi manipulacjami.
Mamy wystarczająco sił i środków, wystarczająco woli politycznej. Nikt nie powinien mieć co do tego wątpliwości. Tak, widzimy problemy, uznajemy je i reagujemy. Ale na pewno zagwarantujemy bezpieczeństwo kraju i naszych obywateli, nienaruszalność naszych granic w długiej perspektywie historycznej.
- Ukraińskie drony uderzają w rafinerie w Sławiańsku i Jarosławiu w nocy.
- Prezydent Zełenski potwierdza ataki na Telegramie, nazywając je „sankcjami dalekiego zasięgu”.
- Prezydent Putin przemawia na kongresie Jednej Rosji, przyznaje się do trudności i obiecuje dostawy paliwa na Krym.
- Pojawiają się doniesienia o kolejkach ciągnących się kilometrami na rosyjskich stacjach benzynowych.
Kontekst polityczny
Ataki są częścią trwałej ukraińskiej kampanii wymierzonej w rosyjskie rafinerie, terminale eksportowe i szlaki logistyczne. Zełenski przedstawia je jako odpowiedź na rosyjskie uderzenia na ukraińską infrastrukturę. Kreml wcześniej bagatelizował skutki, ale uwagi Putina z 28 czerwca oznaczały zmianę tonu – przyznanie się do napięć w rosyjskim sektorze naftowym i potrzeby uspokojenia społeczeństwa przed wrześniowym głosowaniem.


