
Sondaż: 53,2 proc. Polaków przeciwnych wejściu Szymona Hołowni do rządu Donalda Tuska
Sondaż SW Research dla rp.pl wskazuje, że 53,2 proc. badanych sprzeciwia się objęciu przez wicemarszałka Sejmu Szymona Hołownię stanowiska ministerialnego w spodziewanej rekonstrukcji rządu. Poparcie dla takiego ruchu deklaruje 23,6 proc. ankietowanych.
Wyniki badania
Ogólnopolskie badanie przeprowadzone przez SW Research dla rp.pl w dniach 2–3 września 2026 r. pokazuje wyraźny opór społeczny wobec wejścia Szymona Hołowni do rządu Donalda Tuska. Wśród 800 dorosłych internautów 53,2 proc. było przeciwnych dołączeniu Hołowni do Rady Ministrów, 23,6 proc. poparło ten pomysł, a 23,2 proc. nie miało zdania. Sprzeciw przeważał również wśród kobiet (49,7 proc. przeciw, 23,2 proc. za, 27,1 proc. bez opinii).
- Przeciw
- 53.2 %
- Za
- 23.6 %
- Nie mam zdania
- 23.2 %
Poparcie różniło się w zależności od wielkości miejscowości. Według prezesa SW Research Przemysława Wesołowskiego najwyższe poparcie dla wejścia Hołowni do rządu odnotowano w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców (28 proc.). Najniższe wystąpiło w miastach średniej wielkości, od 20 tys. do 99 tys. mieszkańców (18 proc.). W skali kraju liczba odpowiedzi negatywnych ponad dwukrotnie przewyższa liczbę odpowiedzi pozytywnych.
- Miasta powyżej 500 tys. mieszkańców
- 28 %
- Wszyscy badani
- 23.6 %
- Kobiety
- 23.2 %
- Miasta od 20 tys. do 99 tys. mieszkańców
- 18 %
Proponowana rola w rządzie
Sondaż jest pokłosiem dyskusji politycznych dotyczących możliwej rekonstrukcji rządu we wrześniu. Doniesienia medialne sugerowały, że Hołownia mógłby objąć funkcję wicepremiera, ministra bez teki lub zastąpić minister funduszy i polityki regionalnej Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Radio Zet podało, że Hołownia mógłby odpowiadać za bezpieczeństwo informacyjne, koncentrując się na komunikacji rządowej i zwalczaniu dezinformacji. Taki zakres obowiązków pokrywałby się z obszarami zarządzanymi obecnie przez rzecznika rządu Adama Szłapkę oraz wicepremiera i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego.
Hołownia potwierdził spotkanie z Donaldem Tuskiem trzy tygodnie temu w sprawie strategii koalicyjnej i bezpieczeństwa informacyjnego, zaznaczając jednak, że nie otrzymał formalnej propozycji. W rozmowach z TVN24 i RMF FM przyznał, że odbyły się wstępne rozmowy sondażowe. Stwierdził, że jego umiejętności komunikacyjne mogłyby być przydatne na rok przed wyborami parlamentarnymi w celu budowania dumy publicznej, podkreślając jednocześnie, że nie zabiega aktywnie o stanowisko po zakończeniu pełnienia funkcji marszałka Sejmu.
Nie było takiej propozycji, nie było o tym rozmów, jest dużo plotek, jest dużo pogłosek. Oczywiście, jeśli będzie taka wola polityczna zarówno koalicjantów, jak i mojego ugrupowania, a wreszcie moja, to jestem otwarty na różne propozycje.
Podziały partyjne i dynamika koalicji
Hołownia pełni obecnie funkcję wicemarszałka Sejmu po przekazaniu stanowiska marszałka Włodzimierzowi Czarzastemu w ramach umowy rotacyjnej. Wcześniejsze próby objęcia stanowiska międzynarodowego, w tym Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców czy placówki ambasadorskiej, zakończyły się niepowodzeniem. Ponadto Hołownia przekazał przywództwo w Polsce 2050 Pełczyńskiej-Nałęcz. Zmiana ta wywołała wewnętrzne podziały, co doprowadziło do odejścia grupy posłów pod przewodnictwem minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski, którzy utworzyli klub Centrum.
Według doniesień Hołownia mógłby przejąć kierownictwo nad pozostałym klubem parlamentarnym Polski 2050 od obecnego szefa Pawła Śliza. Taki ruch lub nominacja rządowa wpłynęłyby bezpośrednio na Pełczyńską-Nałęcz, która nie posiada mandatu parlamentarnego i opowiadała się za bardziej asertywną postawą wobec Koalicji Obywatelskiej. Zapytany o swoje stanowisko, Śliz zadeklarował, że nie będzie blokował zmiany, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Nie jestem przyspawany do stołka. Jeśli będzie taka konieczność, jestem w stanie podjąć taką decyzję i złożyć rezygnację. Ta decyzja będzie rozważana dla dobra klubu, partii i dla dobra Polski.


