
Śląsk Wrocław remisuje 3:3 z dziesięcioosobowym Widzewem Łódź po późnym golu Shabaniego
Śląsk Wrocław odrobił dwubramkową stratę i zremisował u siebie 3:3 z grającym w dziesiątkę Widzewem Łódź w sobotnim meczu piątej kolejki Ekstraklasy.
Wczesna czerwona kartka i prowadzenie gości
Śląsk Wrocław i Widzew Łódź zremisowały 3:3 w sobotnim meczu piątej kolejki sezonu 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy we Wrocławiu. Śląsk przystępował do spotkania z trzynastego miejsca z dorobkiem czterech punktów w czterech meczach, mając punkt przewagi nad strefą spadkową. Widzew chciał poprawić swoją formę po utrzymaniu się w lidze w poprzednim sezonie i pozyskaniu napastnika Karola Świderskiego. Mecz zmienił się w siódmej minucie, gdy obrońca Widzewa Przemysław Wiśniewski otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę. Sędzia Marcin Kochanek po konsultacji z systemem VAR usunął go z boiska za faul na Malalym Dembele, który wychodził na czystą pozycję. W odpowiedzi trener Widzewa Aleksandar Vuković wprowadził obrońcę Mateusza Żyrę w miejsce skrzydłowego Mariusza Fornalczyka.
Mimo gry w osłabieniu, Widzew objął prowadzenie w 15. minucie. Pomocnik Śląska Grzegorz Tomasiewicz stracił piłkę przed własnym polem karnym, co pozwoliło Widzewowi na kontratak. Bramkarz Karol Niemczycki obronił pierwszy strzał, ale Mario Garcia dobił piłkę do siatki. Widzew nadal atakował, a w 30. minucie Niemczyckiego sprawdził Juljan Shehu po podaniu Angela Baeny. Sześć minut później Shehu zagrał prostopadłą piłkę do Świderskiego, który dośrodkował z linii końcowej do Frana Alvareza, podwyższając prowadzenie gości na 2:0. Trener Śląska Ante Simundza zareagował przed przerwą, wprowadzając Enissa Shabaniego za Jorge Yriarte, a gospodarze zakończyli pierwszą połowę bez celnego strzału.
Druga połowa
Śląsk zmniejszył straty dwie minuty po przerwie. Po rzucie rożnym w 47. minucie w zamieszaniu w polu karnym z udziałem Sebastiana Bergiera i Luki Marjanaca piłka odbiła się od obrońcy Widzewa Steve'a Kapuadiego, wpadając do bramki strzeżonej przez Bartłomieja Drągowskiego. Goście odpowiedzieli w 63. minucie kontratakiem. Garcia dotarł do linii końcowej i dośrodkował do niepilnowanego Baeny, który strzałem w górny róg podwyższył wynik na 3:1 dla Widzewa.
- Przemysław Wiśniewski otrzymuje bezpośrednią czerwoną kartkę po analizie VAR
- Mario Garcia strzela gola dla Widzewa po dobitce (0:1)
- Fran Alvarez wykorzystuje dośrodkowanie Karola Świderskiego (0:2)
- Steve Kapuadi strzela gola samobójczego, zmniejszając straty Śląska (1:2)
- Angel Baena strzela gola po dośrodkowaniu Mario Garcii (1:3)
- Przemysław Banaszak strzela gola głową po rzucie rożnym Piotra Samca-Talara (2:3)
- Gol Luki Marjanaca dla Śląska nieuznany przez VAR z powodu spalonego
- Eniss Shabani wyrównuje strzałem głową po dośrodkowaniu Piotra Samca-Talara (3:3)
Późne wyrównanie
Śląsk zwiększył presję w końcówce meczu. W 78. minucie Piotr Samiec-Talar dośrodkował z rzutu rożnego, a Przemysław Banaszak strzałem głową zdobył bramkę kontaktową. Sześć minut później, w 84. minucie, Marjanac skierował piłkę do siatki, jednak gol nie został uznany po analizie VAR, która potwierdziła pozycję spaloną.
Gospodarze wyrównali w 89. minucie. Samiec-Talar ponownie dośrodkował w pole karne, gdzie rezerwowy Shabani strzałem głową ustalił wynik na 3:3. Żółte kartki otrzymali Tomasiewicz, Shabani i Michał Rosiak ze Śląska oraz Kapuadi, Lindon Selahi i Żyro z Widzewa. Wynik ten pozwolił Śląskowi utrzymać niepokonany status na własnym stadionie, a Widzewowi pozostać bez porażki na wyjeździe w piątej kolejce ligowej.


