
Były premier Rumunii Marcel Ciolacu sfotografowany z poszukiwanym Ionelem Arsene w luksusowym hotelu nad jeziorem Garda
Zdjęcia z 25 czerwca 2026 r. pokazują byłego premiera i skazanego za płatną protekcję polityka podczas śniadania w Villa Cortine Palace, gdzie ceny pokoi zaczynają się od 800 euro za noc.
## Spotkanie
Rankiem 25 czerwca 2026 r. Marcel Ciolacu i Ionel Arsene zostali sfotografowani podczas śniadania na tarasie Villa Cortine Palace, luksusowego hotelu nad jeziorem Garda w północnych Włoszech. Zdjęcia, opublikowane przez Hotnews.ro 22 lipca, przedstawiają dwóch byłych kolegów z PSD siedzących przy jednym stole. W spotkaniu uczestniczyły inne osoby, prawdopodobnie członkowie rodziny, jednak ich twarze zostały zamazane. Letnie stawki w hotelu zaczynają się od 800 euro za noc i sięgają 1600 euro za pokój z tarasem i widokiem na jezioro.
Odpowiedź Ciolacu
Konfrontowany przez dziennikarzy, Ciolacu udzielił dwóch odpowiedzi. Początkowo powiedział portalowi Hotnews: „To, co robię prywatnie, nie jest niczyją sprawą”. Później, w komentarzu dla Digi24, stwierdził, że spotkanie było przypadkowe i dodał: „Gdyby był zbiegiem przebywającym nielegalnie, powiadomiłbym władze”. Były premier, który obecnie kieruje Radą Powiatu Buzău, nie wyjaśnił, dlaczego spędził kilka dni w tym samym hotelu co człowiek skazany za korupcję i poszukiwany listem gończym.
To, co robię prywatnie, nie jest niczyją sprawą.
Lider PSD dystansuje się
Obecny przewodniczący PSD Sorin Grindeanu został zapytany o zdjęcia podczas konferencji prasowej w parlamencie. Oświadczył, że nie rozmawiał z Ciolacu o tym spotkaniu i nie miał o nim wcześniejszej wiedzy. Grindeanu wezwał swojego poprzednika do publicznego odniesienia się do sprawy.
Każdy z nas odpowiada za to, co robi. Jeśli Marcel Ciolacu odpowie na ten temat, to bardzo dobrze, i zachęcam go do tego. Każdy z nas odpowiada za swoje czyny.
Europoseł AUR oskarża o „mafijne zachowanie”
Adrian Axinia, europoseł opozycyjnej partii AUR, wydał oświadczenie, w którym nazwał spotkanie dowodem na „mafijne zachowanie niskich lotów”. Określił PSD mianem „zorganizowanej grupy przestępczej” i wskazał na kontrast między retoryką partii o ochronie ubogich Rumunów a miejscem spotkania. Axinia odniósł się również do sprawy Nordis, zauważając, że Ciolacu nie był przesłuchiwany przez prokuratorów w sprawie swojego stanu zdrowia, i argumentował, że takie epizody świadczą o „zawłaszczonym wymiarze sprawiedliwości”.
Jak ktokolwiek może uwierzyć, że troszczą się o biednych Rumunów, skoro spotykają się w hotelu, gdzie najtańszy nocleg kosztuje 800 euro za noc?
Kim jest Ionel Arsene
Ionel Arsene to były poseł PSD i przewodniczący Rady Powiatu Neamț. 10 marca 2023 r. Sąd Apelacyjny w Braszowie skazał go prawomocnie na 6 lat i 8 miesięcy więzienia za płatną protekcję. Prokuratorzy ustalili, że przyjął 100 000 euro łapówki od byłego burmistrza Gheorghe Ștefana w celu wpłynięcia na decyzje Krajowej Agencji Uczciwości. W 2015 r., będąc posłem, Arsene miał również zażądać 5% prowizji od kontraktu publicznego o wartości 60 mln lei. Przed ogłoszeniem wyroku uciekł do Włoch i został wpisany na międzynarodową listę osób poszukiwanych. Choć włoski sąd początkowo nakazał jego ekstradycję w listopadzie 2023 r., Sąd Apelacyjny w Bari zawiesił procedurę po tym, jak jego prawnicy odwołali się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, powołując się na ryzyko nieludzkiego traktowania w rumuńskich więzieniach.
- Arsene miał zażądać 5% prowizji od kontraktu publicznego o wartości 60 mln lei podczas sprawowania mandatu posła
- Arsene prawomocnie skazany na 6 lat i 8 miesięcy więzienia za płatną protekcję
- Arsene ucieka do Włoch i zostaje wpisany na międzynarodową listę osób poszukiwanych
- Włoski Sąd Kasacyjny nakazuje ekstradycję, ale Sąd Apelacyjny w Bari zawiesza ją po odwołaniu prawników do ETPCz
- Ciolacu i Arsene sfotografowani podczas śniadania w Villa Cortine Palace nad jeziorem Garda
Skutki polityczne
Spotkanie zintensyfikowało kontrolę nad powiązaniami Partii Socjaldemokratycznej z osobami skazanymi za korupcję. Oświadczenie Axinii sugeruje, że dyskusja między Ciolacu a Arsene mogła dotyczyć przyszłych strategii politycznych, choć nie pojawiły się na to żadne dowody. Ostrożna odpowiedź Grindeanu, który powstrzymał się od potępienia spotkania, naraża partię na kolejne ataki opozycji w miarę, jak zdjęcia krążą w rumuńskiej prasie.


