Wygenerowane przez AI·Dowiedz się jak
© NRC
Migracje·13 cze

Burmistrz mówi, że demokracja została 'uderzona w serce' po drugiej nocy zamieszek w sprawie schroniska dla azylantów w Wijk bij Duurstede

Protest przeciwko planowanemu schronisku dla azylantów w holenderskim mieście Wijk bij Duurstede po raz drugi przerodził się w przemoc w piątkową noc. Dziesiątki zamieszkanek i zamieszkantów wybiły szyby w ratuszu i atakowały policję petardami i kostką brukową. Siedem osób zostało aresztowanych.

Co się wydarzyło

Około 21:45 w piątek wcześniej pokojowe zgromadzenie przed ratuszem przekształciło się, gdy pojawiły się grupy zamieszkanek i zamieszkantów, wielu z zakrytymi twarzami. Atmosfera stała się groźna, ostatecznie wzięło w nim udział około 60 osób. Zerwali trzy kamery monitoringu, wyrwali znaki drogowe z ziemi i rzucali w budynek ciężkimi petardami oraz kamieniami z ulicy. Lokalni reporterzy widzieli, jak obrzucano także pojazdy policyjne.

Policja szybko zwiększyła swoją obecność, wysyłając ponad 80 funkcjonariuszy, przewodników psów, policję konną i helikopter krążący nad głowami. Jednostka Mobilna (ME) przeprowadziła kilka szarż w celu oczyszczenia terenu, a w okolicy wydano nakaz godziny policyjnej. Zatrzymano siedem podejrzanych, którzy pozostali w areszcie w sobotę rano. Żaden funkcjonariusz nie odniósł obrażeń.

Szok polityczny

Przemoc jest następstwem wcześniejszej nocy zniszczeń 5 czerwca, kiedy petardy i wandalizm również uderzyły w ratusz. Pełniąca obowiązki burmistrzyni Petra Doornenbal wyraziła wściekłość, mówiąc, że druga fala przekroczyła wszystkie czerwone linie.

Nawet gdy myślisz, że osiągnięto dno, noc zamieszek z piątku 5 czerwca okazuje się nie być granicą. Serce naszej demokracji zostało uderzone.

Zauważyła, że dopiero we wtorek rada miejska jednogłośnie poparła warunki tymczasowego schroniska dla 50 do 75 azylantów na terenie parku sportowego. Mieszkańcy, radni i pracownicy miasta czuli się niebezpiecznie we własnej okolicy, dodała.

Obecność skrajnej prawicy

Rzecznik policji poinformował, że członkowie radykalnych prawicowych grup Defend z innych części Holandii byli widziani w Wijk bij Duurstede podczas zamieszek. Nie jest jasne, czy brali udział w zamieszkach, częściowo ze względu na zakryte twarze napastników. Udział Defend Netherlands pojawił się również przy innych protestach przeciwko ośrodkom dla azylantów w kraju.

Oś czasu zamieszek w Wijk bij Duurstede
  1. Pierwsze zamieszki w ratuszu w sprawie planowanego schroniska dla azylantów; zgłoszono petardy i wandalizm.
  2. Rada miejska jednogłośnie popiera warunki tymczasowego schroniska dla azylantów.
  3. Druga fala zamieszek wybucha po pokojowym proteście; wybite szyby w ratuszu, silna interwencja policji, siedem aresztowań.

Straty i śledztwo

Według policji rozbito prawie wszystkie okna ratusza, petardy spowodowały szkody pożarowe w środku, a trzy kamery zostały zniszczone. Rzecznik miasta poinformował, że badane jest, czy zamieszkańcy faktycznie weszli do budynku; wcześniej miasto wskazywało, że tak się stało. Autobusy zostały skierowane na objazdy, a co najmniej dwadzieścia radiowozów z migającymi światłami i syrenami zjechało na miejsce. Jedna mieszkanka powiedziała, że nigdy czegoś takiego nie widziała i nie spała godzinami z powodu hałasu. Siedmiu zatrzymanych oczekuje na dalsze dochodzenie w sprawie ich roli w zamieszkach.

Wijk bij Duurstede

4 źródeł

Zapisz się na Pollar Weekly

Tydzień w newsach, w każdy piątek. Za darmo.

Za darmo. Bez śledzenia, bez reklam. Wypisz się w każdej chwili.

Więcej z: Polityka i gospodarka