
Serena Williams wygrywa mecz deblowy w Queen's Club, decyzja o Wimbledonie pozostaje otwarta
44-letnia Amerykanka wróciła do rywalizacji tenisowej u boku kanadyjskiej nastolatki Victorii Mboko, pokonując w prostych setach trzecią parę rozstawioną w turnieju WTA w Queen's Club w Londynie.
Powrót
Serena Williams we wtorek po raz pierwszy od prawie czterech lat wkroczyła na kort tenisowy, rozpoczynając jeden z najbardziej wyczekiwanych powrotów w sporcie w Queen's Club w zachodnim Londynie. 44-letnia Amerykanka, 23-krotna mistrzyni wielkoszlemowa w singlu, utworzyła parę deblową z 19-letnią Kanadyjką Victorią Mboko. Duet pokonał trzecią parę rozstawioną, Nicole Melichar-Martinez ze Stanów Zjednoczonych i Erin Routliffe z Nowej Zelandii, 7-6 (7-2), 6-2 przed wyprzedaną publicznością. Williams nie grała w profesjonalnym meczu od US Open w 2022 roku, czyli przez 1376 dni.
- Ostatni profesjonalny mecz na US Open 2022 przed odejściem od rywalizacji.
- Williams ponownie wchodzi do puli antydopingowej sportu, sygnalizując możliwy powrót.
- Williams ogłasza, że zagra w turnieju deblowym WTA w Queen's Club.
- Wygrywa mecz pierwszej rundy debla z Victorią Mboko 7-6 (7-2), 6-2.
- Zaplanowany ćwierćfinał przeciwko Leylah Fernandez i Laurze Siegemund.
Na korcie
Williams i Mboko wcześnie przełamały rywalki, zanim Williams oddała swoje drugie podanie, co doprowadziło do stanu 4-4. Amerykańsko-kanadyjski duet zdecydowanie wygrał tie-break i dwukrotnie przełamał przeciwniczki w drugim secie. Williams zaserwowała do końca meczu, kończąc go dwoma asami z rzędu i niewróconym serwisem. Jej serwis osiągnął momentami prędkość 120 mil na godzinę, a popisowym zagraniem był wyskakujący bekhendowy winner wzdłuż linii, który wzbudził westchnienia publiczności. Williams oceniła swój występ na „C-minus”, powołując się na zdenerwowanie przed meczem i trudność powrotu na trawę.
Zdenerwowałam się tuż przed meczem, jakieś 30 minut wcześniej, a potem po prostu odpuściłam. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, powrót na trawę nie jest chyba najłatwiejszą nawierzchnią. Ogólnie było przyzwoicie.
Motywacja i rodzina
Williams powiedziała, że jednym z powodów, dla których dodała kolejny rozdział do swojej kariery, była gra przed swoimi córkami, ośmioletnią Olympią i dwuletnią Adirą, które obie były w Londynie. Po meczu uściskała na korcie męża Alexisa Ohaniana i dzieci. Zapytana, jak dziewczynki zareagowały na zwycięstwo, Williams powiedziała, że Adira chciała iść do sklepu z zabawkami, a Olympia chciała wiedzieć, co będzie na obiad. Poddała też prostszy powód powrotu: miała dość siedzenia w domu, a jej dzieci miały wakacje.
Nie miałam nic lepszego do roboty. Trochę znudziło mi się siedzenie w domu, a moje dzieci mają wakacje, więc czemu nie?
Co dalej
Williams i Mboko awansowały do ćwierćfinału, gdzie zmierzą się z Kanadyjką Leylah Fernandez i Niemką Laurą Siegemund. Mecz zaplanowano na czwartek. Williams zadeklarowała już udział w turnieju trawiastym w Berlinie w przyszłym tygodniu, również w deblu. W kwestii powrotu do singla jest powściągliwa, twierdząc, że potrzebowałaby więcej treningu, zanim mogłaby go rozważyć. Odnośnie Wimbledonu, gdzie zdobyła siedem tytułów singlowych, Williams powiedziała, że wciąż ma czas na decyzję, a organizatorzy są wyrozumiali.
Jak powiedziałam któregoś dnia, to kwestia dnia po dniu. Wciąż mam trochę czasu na decyzję, a oni byli wspaniali, dając mi tę przestrzeń i czas na podjęcie decyzji.
Atmosfera
Queen's Club, 130-letni prywatny klub, który dopiero w 2025 roku ponownie wprowadził turniej kobiet, został odmieniony przez obecność Williams. Sprzedaż biletów gwałtownie wzrosła, a zazwyczaj spokojny drugi dzień turnieju został wyprzedany. Organizatorzy musieli odrzucić prośby o akredytacje z mediów z całego świata. Kibice byli na nogach, zanim Williams dotarła na kort, wykrzykując jej imię, gdy rozgrzewała się w różowej spódnicy i kurtce. Jeden z widzów opisał mecz pierwszej rundy debla jako bardziej przypominający finał. Williams zauważyła, że był to jej debiut na tym obiekcie, nazywając to wyjątkowym przeżyciem, by grać na tak kultowym korcie, który wcześniej gościł tylko turniej mężczyzn.


