
Sędzia federalna przedłuża blokadę przepisów administracji Trumpa dotyczących głosowania korespondencyjnego do wyborów uzupełniających
Sędzia Sądu Dystryktowego USA Indira Talwani wydała wstępny nakaz sądowy, który uniemożliwia Poczcie Stanów Zjednoczonych egzekwowanie nowych ograniczeń dotyczących głosowania korespondencyjnego przed wyborami uzupełniającymi 3 listopada, w czasie gdy stany rozpoczynają dystrybucję kart do głosowania.
Nakaz przedłużony do dnia wyborów
Sędzia Sądu Dystryktowego USA w Bostonie Indira Talwani wydała 4 września wstępny nakaz sądowy, przedłużający zawieszenie dyrektyw administracji Trumpa, które ograniczałyby głosowanie korespondencyjne. Orzeczenie zabrania Poczcie Stanów Zjednoczonych egzekwowania nowych przepisów wyborczych do 3 listopada, czyli dnia wyborów uzupełniających do Kongresu. Postanowienie zastępuje tymczasowy, 14-dniowy nakaz, który miał wygasnąć 10 września. Talwani wydała decyzję po dwugodzinnym przesłuchaniu 3 września, w którym uczestniczyli prawnicy stanów rządzonych przez Demokratów, organizacji zajmujących się prawami wyborczymi, przedstawiciele Poczty oraz stanów rządzonych przez Republikanów, popierających te środki. Prawie jedna trzecia wyborców w Stanach Zjednoczonych oddaje głos drogą pocztową.
Wymogi wynikające z przepisów pocztowych
Sporna polityka Poczty wynika z rozporządzenia wykonawczego podpisanego przez prezydenta Donalda Trumpa pod koniec marca. Zgodnie z regulacją, stany muszą raportować, którzy zarejestrowani wyborcy kwalifikują się do głosowania korespondencyjnego, oraz wdrożyć nowe koperty wyborcze zaprojektowane tak, aby można było je skanować i łączyć z konkretnymi wyborcami. Poczta mogłaby wstrzymać dostarczanie kart do głosowania w stanach, które nie spełnią tych wymogów. Przepisy pozwalają stanom na dobrowolne przyjęcie systemu, jednak żaden stan nie zdecydował się na udział w programie. Wcześniejsze rozporządzenie wykonawcze wydane przez Trumpa w ubiegłym roku, wymagające dowodu obywatelstwa przy rejestracji wyborców, zostało wstrzymane przez sędziów federalnych, którzy uznali, że Konstytucja USA przypisuje uprawnienia do ustalania procedur wyborczych stanom i Kongresowi.
Stany będące powodami są zobowiązane na mocy prawa stanowego do wysłania milionów kart do głosowania w określonym terminie. Jak szczegółowo wyjaśniono poniżej, nie są one w stanie zmienić procedur na tak późnym etapie cyklu wyborczego, co niemal gwarantuje znaczące pozbawienie praw wyborczych uprawnionych obywateli.
Batalie prawne i apelacje do Sądu Najwyższego
Wstępny nakaz sądowy jest wynikiem wielu rund postępowań sądowych w systemie sądów federalnych. Sąd Najwyższy, w którym większość mają konserwatyści, uchylił pod koniec sierpnia wcześniejsze wstrzymanie wykonania przepisów przez sąd niższej instancji, nie orzekając jednak o meritum sprawy. Sędzia Talwani wydała nowe zawieszenie trzy dni później. 3 września Departament Sprawiedliwości złożył wniosek w trybie pilnym, prosząc Sąd Najwyższy o uchylenie blokady sądu dystryktowego i umożliwienie egzekwowania przepisów. Oczekuje się, że administracja odwoła się również od piątkowego wstępnego nakazu. Trump wielokrotnie twierdził, że głosowanie korespondencyjne generuje oszustwa wyborcze, choć sądy odrzucały zmiany w długoletnich praktykach wyborczych.
- Prezydent Trump podpisuje rozporządzenie wykonawcze wprowadzające ograniczenia w głosowaniu korespondencyjnym
- Sąd Najwyższy uchyla wstrzymanie wykonania przepisów przez sąd federalny w Massachusetts bez orzekania o meritum
- Departament Sprawiedliwości składa pilną apelację, podczas gdy sędzia Talwani prowadzi przesłuchanie w sprawie wniosku
- Sędzia Talwani przedłuża nakaz do wyborów 3 listopada, podczas gdy Karolina Północna rozpoczyna wysyłkę kart
Presja operacyjna na stanowe urzędy wyborcze
Nakaz sądowy zbiega się z rozpoczęciem dystrybucji kart do głosowania, ponieważ Karolina Północna zaczęła wysyłać pakiety wyborcze 4 września. Inne stany zaczną wysyłać karty do wyborców w najbliższych dniach, a do dnia wyborów pozostało 60 dni. Stanowi administratorzy wyborczy stwierdzili, że pozostało zbyt mało czasu na rekonfigurację infrastruktury cyfrowej i procedur administracyjnych zgodnie z dyrektywami pocztowymi. Dodatkowo, sygnalista z Poczty ostrzegł w tym tygodniu, że systemy wewnętrzne zostały opracowane w sposób niedbały i pospieszny, co stwarza ryzyko, że miliony obywateli mogą nie otrzymać kart na czas.
Po rozważeniu tej serii przeszkód dla urzędników w obliczu zbliżających się wyborów oraz mając na uwadze fakt, że każda drobna awaria doprowadzi do odrzucenia głosów korespondencyjnych, sąd stwierdza, że pozbawienie praw wyborczych członków organizacji będących powodami, niezależnie od miejsca zamieszkania, jest praktycznie nieuniknione.


