
Egipt pokonuje Australię po rzutach karnych i po raz pierwszy awansuje do 1/8 finału mistrzostw świata
Egipt pokonał Australię 4-2 w rzutach karnych po remisie 1-1 w Arlington w Teksasie, zapewniając sobie pierwsze w historii zwycięstwo w fazie pucharowej mistrzostw świata. Panenka Mohameda Salaha pomogła Faraonom wywalczyć w 1/8 finału mecz z Argentyną lub Republiką Zielonego Przylądka.
Wczesna burza i otwarcie Ashoura
Australia rozpoczęła mecz z zamiarem, uderzenie Cristiana Volpato trafiło w poprzeczkę w piątej minucie, a Jordan Bos zmusił obronę do desperackiej interwencji chwilę później. Egipt wytrzymał presję i uderzył przy pierwszej wyraźnej okazji. W 13. minucie Karim Hafez dośrodkował z lewej strony, a Emam Ashour wyskoczył i mocno główkując pokonał bramkarza Patricka Beacha. Gol, 250. Egiptu w turnieju, przebił wczesny optymizm Socceroos.
Odpowiedź Australii i nieszczęśliwy gol samobójczy
Druga połowa przyniosła zmianę dynamiki. Australia wyżej pressowała i testowała Mostafę Shobeira za sprawą Alessandra Circatiego i Nestory’ego Irankundy. Omar Marmoush miał szansę podwoić prowadzenie Egiptu, ale strzelił obok. Wyrównanie padło w 55. minucie, gdy rzut wolny Aidena O’Neilla został głową skierowany do własnej siatki przez Mohameda Hany’ego, drugi gol samobójczy egipskiego obrońcy w turnieju po podobnym błędzie przeciwko Belgii w fazie grupowej.
Dogrywka bez goli i dramat w karnych
Obie strony były zmęczone w dogrywce, a główka Ramiego Rabii w doliczonym czasie obroniona przez Beacha była najbliżej uniknięcia karnych. W serii rzutów karnych trener Australii Tony Popovic wprowadził weterana bramkarza Mathewa Ryana, ale posunięcie to przyniosło odwrotny skutek. Harry Souttar strzelił nad poprzeczką, 18-letni Lucas Herrington trafił w poprzeczkę, a Egipt wykorzystał wszystkie cztery strzały. Hossam Abdelmaguid umieścił decydującą jedenastkę, pozostawiając Socceroos wciąż w poszukiwaniu pierwszego zwycięstwa w fazie pucharowej.
- Rozpoczęcie
- Volpato trafia w poprzeczkę dla Australii
- Emam Ashour głową wyprowadza Egipt na prowadzenie po dośrodkowaniu Hafez
- Mohamed Hany strzela samobójczego gola, Australia wyrównuje
- Główka Ramiego Rabii obroniona przez Patricka Beacha w doliczonym czasie
- Dogrywka kończy się remisem 1-1
- Serie rzutów karnych: Souttar pudłuje, Herrington trafia w poprzeczkę; Egipt wygrywa 4-2
Salah pokonuje kontuzję i prowadzi Egipt
Mohamed Salah wyszedł w podstawowym składzie pomimo naciągnięcia mięśnia dwugłowego uda, którego doznał w remisowym meczu fazy grupowej z Iranem, gdzie został zmieniony po 57 minutach. Trener Hossam Hassan ujawnił skalę ryzyka:
Salah, 34-letni, wyglądał na przygaszonego przez dłuższy czas, ale w serii karnych wykonał panenkę, która przechytrzyła Ryana. Do wyrównania rekordu Hassana w liczbie goli dla Egiptu (69) brakuje mu jednego trafienia.Próbowaliśmy częściowo włączyć go do treningów grupowych dopiero od wczoraj (środy).
Noc pierwszych dla egipskiej piłki nożnej
Egipt występuje na swoich czwartych mistrzostwach świata (po 1934, 1990 i 2018) i nigdy wcześniej nie wygrał meczu pucharowego. Zwycięstwo w Arlington daje im w 1/8 finału we wtorek w Atlancie mecz ze zwycięzcą pary Argentyna – Republika Zielonego Przylądka, którzy grają później w piątek w Miami. Dla Australii oczekiwanie na przełamanie passy w fazie pucharowej wydłuża się o co najmniej kolejne cztery lata, a obraz zdruzgotanego Herringtona chowającego twarz w ramieniu, gdy pocieszali go koledzy, oddaje okrucieństwo tego wieczoru.


