
Sąd Najwyższy USA zezwala na budowę sali balowej w Białym Domu w stosunku głosów 5-4
Sąd Najwyższy USA orzekł w poniedziałek stosunkiem głosów 5-4 o uchyleniu nakazu sądowego wstrzymującego budowę sali balowej w Białym Domu, odrzucając pozew organizacji konserwatorskiej z powodu braku legitymacji procesowej.
Orzeczenie Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy USA przegłosował w poniedziałek stosunkiem głosów 5-4 zezwolenie administracji Donalda Trumpa na kontynuowanie naziemnych prac budowlanych przy projekcie sali balowej w Białym Domu. Decyzja uchyliła orzeczenia sądów niższej instancji, które wstrzymały prace nad naziemną częścią konstrukcji w czasie, gdy konserwatorzy zabytków kwestionowali inwestycję. Większość sędziowska oddaliła skargę z przyczyn proceduralnych, orzekając, że powód, National Trust for Historic Preservation, nie posiada legitymacji procesowej, ponieważ nie wykazał bezpośredniej szkody osobistej ani realnego uszczerbku. Prezes Sądu Najwyższego John Roberts złożył zdanie odrębne, dołączając do trzech liberalnych sędziów sprzeciwiających się większości. Roberts wydał wcześniej nakaz administracyjny wstrzymujący termin wyznaczony na 21 sierpnia 2026 r., aby dać sądowi wyższej instancji czas na rozpatrzenie wniosku nadzwyczajnego rządu.
Budowa sali balowej postępuje w szybkim tempie od blisko roku. Ta budowa jest prawdopodobnie niezgodna z prawem.
Spory prawne wokół władzy wykonawczej
Spór sięga ubiegłej jesieni, kiedy administracja Trumpa wyburzyła wschodnie skrzydło Białego Domu, aby zrobić miejsce na salę balową o powierzchni 90 000 stóp kwadratowych (8 360 metrów kwadratowych). Donald Trump opisał obiekt jako prezent dla narodu amerykańskiego i stwierdził, że będzie to najwspanialszy tego typu obiekt, jaki kiedykolwiek zbudowano. National Trust for Historic Preservation złożył pozew federalny, domagając się wstrzymania projektu z powodu braku uzyskania przez administrację zgody Kongresu. Sędzia federalny Richard Leon wydał następnie nakaz wstrzymujący budowę naziemną, zezwalając jednocześnie na prace ziemne i zadania uznane za niezbędne dla bezpieczeństwa. 7 sierpnia 2026 r. Sąd Apelacyjny dla Dystryktu Kolumbii podtrzymał nakaz sędziego Leona w stosunku głosów 2-1, stwierdzając, że prezydenci są tymczasowymi lokatorami Białego Domu i nie mogą go zasadniczo przebudowywać bez zgody Kongresu.
- Wschodnie skrzydło zostaje wyburzone, aby rozpocząć budowę sali balowej
- Sąd Apelacyjny dla Dystryktu Kolumbii podtrzymuje nakaz wstrzymujący budowę naziemną
- Departament Sprawiedliwości składa nadzwyczajną apelację do Sądu Najwyższego
- Prezes Sądu Najwyższego Roberts wstrzymuje termin zakończenia prac
- Sąd Najwyższy wydaje orzeczenie 5-4 zezwalające na kontynuację budowy
Argumenty dotyczące bezpieczeństwa i sprzeczne dane finansowe
W nadzwyczajnym wniosku złożonym do Sądu Najwyższego 14 sierpnia 2026 r. prawnicy Departamentu Sprawiedliwości argumentowali, że nakaz sądowy utrudnia kluczowe działania obronne władzy wykonawczej, powołując się na wcześniejsze próby zamachów i niedawne zagrożenia bezpieczeństwa prezydenta. Dokumenty administracji opisały obiekt jako element zintegrowanej instalacji wojskowej wyposażonej w schrony przeciwbombowe, systemy ochrony przed dronami i rakietami oraz specjalistyczne zaplecze medyczne.
Niniejsza sprawa dotyczy nadzwyczajnego i niezgodnego z prawem nakazu sądowego, który wstrzyma trwającą budowę zintegrowanego kompleksu wojskowego, w tym w pełni bezpiecznej sali balowej, we wschodnim skrzydle Białego Domu, co jest niezbędne dla bezpieczeństwa narodowego.
Planowana sala balowa ma pomieścić około 1000 gości i znajduje się nad pięciokondygnacyjnym kompleksem podziemnym. Choć Trump stwierdził, że inwestycja kosztuje 400 mln dolarów (345 mln euro / 297 mln funtów) i jest finansowana z prywatnych darowizn, faktury wykonawców uzyskane przez "The Washington Post" wskazują, że całkowity koszt wynosi 600 mln dolarów. Faktury te wskazują, że podatnicy sfinansują około połowy z łącznej kwoty 600 mln dolarów. Po uchyleniu nakazu przez Sąd Najwyższy budowa zmierza ku ukończeniu, co według dokumentów projektowych może nastąpić w ciągu kilku miesięcy.
- Koszt deklarowany przez administrację Trumpa
- 400 mln USD
- Faktury wykonawców (Washington Post)
- 600 mln USD


