
Ostatnia szansa na ustawę płacową w Rumunii. Spotkanie w pałacu Cotroceni przed upływem terminu PNRR
Tymczasowy minister pracy Dragoș Pîslaru ostrzegł 10 sierpnia, że to prawdopodobnie ostatni tydzień na przyjęcie ustawy o jednolitym systemie wynagrodzeń przed upływem terminu PNRR (31 sierpnia). Stawką jest 770 mln euro z funduszy unijnych. Prezydent Nicușor Dan zwołuje liderów partii do pałacu Cotroceni na 11 sierpnia, aby przełamać impas.
Wyścig z czasem
Rumunia stoi przed terminem 31 sierpnia na przyjęcie i ogłoszenie ustawy o jednolitym systemie wynagrodzeń. Jest to wymóg powiązany z kamieniem milowym PNRR, który odblokowałby około 770 mln euro na inwestycje. Tymczasowy minister pracy Dragoș Pîslaru ostrzegł w poniedziałek 10 sierpnia, że to prawdopodobnie ostatni tydzień na osiągnięcie porozumienia politycznego w sprawie reformy. Według Pîslaru ustawa była odkładana przez cztery lata i powróciła na agendę po tym, jak rząd stał się gabinetem tymczasowym.
Prezydent Nicușor Dan zwołał liderów partii: Sorina Grindeanu (PSD), Ilie Bolojana (PNL), Dominica Fritza (USR) oraz Kelemena Hunora (UDMR) do pałacu Cotroceni na wtorek 11 sierpnia około godziny 16:00 na nową rundę negocjacji. Spotkanie odbywa się w czasie, gdy w czwartek 13 sierpnia Rumunia obchodzi 100 dni bez pełnoprawnego rządu.
- Pîslaru publikuje na Facebooku apel o porozumienie polityczne w sprawie ustawy płacowej
- Prezydent Nicușor Dan zwołuje liderów PSD, PNL, USR i UDMR do pałacu Cotroceni
- Rumunia obchodzi 100 dni bez pełnoprawnego rządu
- Termin PNRR na przyjęcie i ogłoszenie ustawy płacowej pod groźbą utraty 770 mln euro
Spory między partiami i sektorami
Nadal istnieją poważne rozbieżności między partiami oraz resortami pracy i zdrowia w kwestii reorganizacji siatek płac. PSD, UDMR i AUR odrzuciły obecną formę projektu, a socjaldemokraci wielokrotnie powtarzali, że nie mogą głosować za ustawą, która obniża dochody niektórych kategorii pracowników sektora publicznego. PNL i USR odrzuciły te oskarżenia, zapewniając, że dokument nie przewiduje żadnych cięć dochodów.
Najsilniejszy sprzeciw płynie ze strony pracowników służby zdrowia i edukacji, którzy argumentują, że eliminacja niektórych dodatków obniży ich zarobki. Rząd odpowiada, że kwoty wyrównawcze zapobiegną spadkom wynagrodzeń. Pîslaru stwierdził, że przez ostatnie trzy tygodnie pracował ponad 14 godzin dziennie nad poprawą projektu, szczególnie w wrażliwych sektorach zdrowia i edukacji.
Koperta budżetowa i żądania związków
Koperta budżetowa na ustawę została zwiększona z początkowo proponowanych 8 mld lei do 12 mld lei. Jednak żądania związków zawodowych sięgają 20 mld lei, jak podaje Pîslaru. Projekt przeznacza około 12 mld lei na naprawę nierówności, ustanowienie przewidywalnych ram wydatków płacowych i uporządkowanie listy płac w coraz bardziej rozdrobnionym sektorze publicznym. Pîslaru powiedział, że ponad dwie trzecie pracowników sektora publicznego otrzyma podwyżki, a ponad 800 tys. pracowników otrzyma bezpośrednie wsparcie.
- Propozycja początkowa
- 8 mld lei
- Obecna koperta
- 12 mld lei
- Żądania związków
- 20 mld lei
Doradca prezydenta Radu Burnete bronił ustawy w wywiadzie dla Libertatea, stwierdzając, że wprowadza ona porządek i przewidywalność do systemu, który opisał jako chaotyczny, z ponad 160 dodatkami, z których ustawa wyeliminuje połowę.
Uważam, że każdy, kto twierdzi, że ta ustawa jest gorsza od tego, co mamy obecnie, nie przeczytał jej. Wprowadza ona duży porządek i przewidywalność do systemu, który jest chaotyczny.
Burnete dodał również, że przy dostosowywaniu wynagrodzeń dla ponad miliona osób pojawiają się różnego rodzaju anomalie, zwłaszcza biorąc pod uwagę bałagan, który istniał wcześniej. Skrytykował debatę publiczną na ten temat, twierdząc, że tego lata wymknęła się ona spod kontroli.
Moody's i szersze stawki
Pîslaru zauważył, że ustawa została wspomniana w piątkowej ocenie agencji Moody's, w której Rumunia ponownie uniknęła obniżenia ratingu, ponieważ rząd Bolojana przeprowadził niezbędne reformy i pozyskał fundusze europejskie. W ocenie stwierdzono, że przyjęcie ustawy płacowej może w przyszłości doprowadzić do poprawy ratingu.
Pîslaru argumentował, że ustawa wprowadzi przewidywalność płac, eliminując możliwość składania przez partie uznaniowych obietnic podwyżek przed wyborami w 2028 roku. Zaapelował do liderów politycznych o odpowiedzialność i poparcie ustawy, zauważając, że zasługi mogą być naturalnie dzielone między partie, które ją poprą. Projekt nie trafił dotychczas do parlamentu podczas dwóch sesji nadzwyczajnych, a Pîslaru ocenił, że szanse na jego przyjęcie maleją z tygodnia na tydzień.

